Armia młodych bez pracy na świętokrzyskim rynku

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
W województwie świętokrzyskim w 2010 roku pozostawało bez pracy 82.141 zarejestrowanych w urzędach pracy naszego regionu.
W województwie świętokrzyskim w 2010 roku pozostawało bez pracy 82.141 zarejestrowanych w urzędach pracy naszego regionu.
Ponad 80 tysięcy młodych ludzi bez pracy to problem, z którym trudno sobie poradzić. Wyjściem z bezrobocia może być zmiana lub podniesienie kwalifikacji. I tak się dzieje w naszym regionie.

Bezrobocie to palący problem szczególnie dla ludzi młodych, którzy w wyniku tego zjawiska nie mają szans wejścia na rynek pracy, a tym samym na rozpoczęcie dorosłego, samodzielnego życia.

 

Analizując to zjawisko najczęściej rozpatruje się sytuację młodych, którzy ukończyli studia, a więc mają powyżej 24 lat. Bezrobocie dotyczy jednak także ogromny odsetek ludzi poniżej tego wieku, którzy są przygotowani do zawodu, kończąc edukację w technikach i szkołach pomaturalnych. Okazuje się, że w urzędach pracy województwa świętokrzyskiego jest bardzo wielu.

 

Jak pokazują statystyki Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach, na przestrzeni ostatnich pięciu lat ich odsetek na tle ogółu bezrobotnych wahał się w granicach od 23,9 procent w 2005 roku do 22,3 procent w roku 2010. Według danych Urzędu Statystycznego w Kielcach procent ten oznacza armię poszukujących zatrudnienia. 117.754 miały status bezrobotnych w 2005 roku, rok temu trochę ich ubyło, było ich tylko 82.141 – częściowo z racji zmniejszenia się populacji, a częściowo w wyniku zjawiska, które przez socjologów określane bywa jako ukrywanie się na studiach. Oczywiście przed bezrobociem.

 

- Jeszcze pięć lat temu młodych zarejestrowanych w świętokrzyskich urzędach pracy było o prawie o 35 tysięcy więcej niż obecnie. Ale nie znaczy to wcale, że problem maleje, prawdopodobnie wyjeżdżają z kraju lub zaczynają studia – poinformowano nas w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Kielcach.

 

- Demograficzne tendencje umożliwiają młodym łatwiejszy dostęp do szkolnictwa wyższego i jest to przez nich wykorzystywane. To zjawisko jest zupełnie naturalnym zachowaniem w obecnej sytuacji na rynku gospodarczym – mówi ekonomista Aleksandra Pisarska. - Po pierwsze – najlepiej jest podnieść kwalifikacje, aby zwiększyć szanse na pracę, a po drugie - status bezrobotnego nie czyni nikogo atrakcyjnym dla potencjalnego pracodawcy - dodaje. Przeczekanie trudnej sytuacji na rynku pracy, a w dodatku zdobycie wyższego wykształcenia, daje nowe, lepsze możliwości i większe szanse na pracę, także za granicą.

 

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie