Biznes na PRL. Berety, wędliny i bączki dają zarobić

(LT)
W toruńskim sklepie SpodLady.com można kupić gadżety przypominające o PRL-u
W toruńskim sklepie SpodLady.com można kupić gadżety przypominające o PRL-u Lech Kamiński
Udostępnij:
Wędliny kojarzące się z tamtym okresem sprzedają się świetnie. Przybywa na rynku towarów, które można było kupić w Polsce Ludowej.

Kiczowate pieski z kiwającą głową, siermiężne kubki barowe czy kartki na żywność to handlowe hity.

Trzy razy brałam udział w imprezach jak z PRL-u - mówi 29-letnia Aneta Makowska z Bydgoszczy. - Pierwszy raz nie wiedziałam, jak się ubrać, więc z moją mamą buszowałam po lumpeksach. Znalazłam stylonowy fartuch, moherowy beret, elastyczny golf. Ale teraz jest łatwiej, bo w internecie są sklepy sprzedające ciuchy jak z PRL-u.
Przebranie na taką imprezę można kupić np. w sklepie SpodLady.com, którego siedziba mieści się w Toruniu. Od kilku miesięcy znajduje się tu także sklep stacjonarny.

Na szyję papier toaletowy
Na imprezę w stylu PRL-u można kupić gumofilce (45 zł), czarny beret z antenką (17,99 zł), girlandę papieru toaletowego na sznurku (11 zł), fartuch sklepowej (30 zł). Zabawny jest też  krawat z napisem ”Klient w krawacie jest mniej awanturujący się”, ale wczoraj ten produkt był niedostępny. Zainteresowani mogli stanąć w wirtualnej kolejce, obsługa powiadomi, kiedy towar „rzucą na sklep”. Projekt SpodLady.com powstał, aby uświadomić, że wiele z produktów, które pamiętamy z dzieciństwa znowu możemy posmakować. A przy tym powspominać świat niedawnych absurdów PRL-u - twierdzą twórcy projektu.

- Wszystkie towary sprzedają się świetnie - mówi Paweł Zautra z tego toruńskiego sklepu. - Wśród kupujących można wyróżnić typ nostalgiczny,sentymentalny - dla babci perfumy „Pani Walewska” albo „Być może”, dla dziecka - blaszany bączek lub kalejdoskop. Druga grupa to osoby kupujące przedmioty absurdalne, śmieszne. Wybierają na przykład kubki z napisem „Przestań pić, chodź z nami budować szczęśliwe jutro!”, albo „Pamiętaj! Zakład pracy Twoim drugim domem”.

Dobrze sprzedaje się także piesek kiwaczek. Zdaniem sprzedających to idealny dodatek do s amochodu polskiego obywatela. Zabawka kiwa i kręci głową przy drganiach samochodu, więc na naszych drogach będzie ruchliwa, nawet jeśli nie jeździ się syrenką czy trabantem. Dużym powodzeniem cieszą się też magnesy - kartki na alkohol, cukier czy mięso.

Smak jak za Gierka
Ale kartki stylizowane na te z PRL-u można znaleźć także w opakowaniach „Wędlin Geesowskich” firmy Tarczyński.

Z kolei „Wędliny jak za Gierka” produkuje „Stół Polski”. Właściciele firmy słuchali klientów, którzy podczas degustacji w sklepach często wspominali wędliny z czasów, gdy pierwszym sekretarzem KC PZPR był Edward Gierek. Dlatego sięgnęli do receptur z tamtego okresu. A wtedy w polskim przemyśle mięsnym obowiązywały zupełnie inne normy niż dzisiejsze, unijne. Co najistotniejsze dla konsumentów - wtedy nie było takiej możliwości, by ze stu kilogramów mięsa wyprodukować np. 150 kg wędlin wysokowydajnych.

- Pamiętam smak szynki robionej w gospodarstwie mojej babci - mówi Justyna Barańska, klientka bydgoskiego sklepu mięsnego. - Pan, który ubijał świnię, robił potem przetwory. Do szynki dodawał wyłącznie solanki i naturalnych przypraw. Coraz częściej szukam w sklepach smaków z dzieciństwa. Za takie towary mogę zapłacić więcej, ale bez przesady!

- Dopóki żyją osoby pamiętające Polskę Ludową oraz rozumiejące absurdalny humor filmów „Miś”, czy „Brunet wieczorową porą”, dopóty będzie można na takich towarach zarobić   - uważa dr Wojciech Knieć, socjolog z UMK w Toruniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Biznes na PRL. Berety, wędliny i bączki dają zarobić - Gazeta Pomorska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JOLANTAB
A wiecie, gdzie można kupić oranżadę w proszku?Za dzieciaka ją uwielbiałam! Zaczynałam od niej dzień!
P
PRL był OK
PRL to były piękne czasy chociaż dzisiaj przedstawiane są jako coś złego. Wiadomo, że cywilizacyjnie byliśmy z 20 lat do tyłu w pewnych kwestiach bo wojna zrobiła swoje. Jak my podnosiliśmy się z kolan ( odbudowa kraju ) inne mniej zniszczone kraje pędziły do przodu. Różnica musiała być chciaż jak patrzę dzisiaj na te różnice to wydaje mi się dość mała. Zobaczcie sprzęt grający zachodzni czy takie marzenie jak golf jedynka he he he. Czym można się było fascynować bo z zachodu ale faktycznie tandeta patrząc na dzisiejsze czasy. Jeszcze nie tak dawno temu fascynowaliśmy się telefonami komórkowymi z zielono czarnym wyświetlaczem i to już w nowych czasach a w tej chwili nawet dziecko do zabawy nie chce takiego antyku. Ja wiem jedno jak było tak było za PRL ale jako rodzina mówię o swojej byliśmy szczęśliwi mimo różnych problemów bo i kiedy ich nie ma. Wystarczyło pracować 8h dziennie aby móc takową utrzymać. Na podstawowe rzeczy zawsze wystarczyło, czynsze niskie, a i podstawowe produkty chleb, mleko, sery żółte itd. były tanie na każdą kieszeń. Dzisiaj na serem nazywa się coś co nawet krowy nie widziało. Wyprodukowane z tłuszczu i różnymi kapitalistycznymi sposobami tylko przypomina ser. Nie wiem czy zauważyliście jak produkty maleją w oczach. Różnego rodzaju ciasteczka, wafelki są coraz mniejsze. Do czego te skąpstwo nas zaprowadzi oto jest pytanie??
J
JOLANTAB
A wiecie, gdzie można kupić oranżadę w proszku?Za dzieciaka ją uwielbiałam! Zaczynałam od niej dzień!
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie