Biznesplan dla królików - pomysł licealisty z Kielc najlepszy w Polsce

Piotr BURDA burda@echodnia.eu
Łukasz Ochab wraz ze swoim nauczycielem przedsiębiorczości Zbigniewem Sadowskim.
Łukasz Ochab wraz ze swoim nauczycielem przedsiębiorczości Zbigniewem Sadowskim.
Łukasz Ochab – licealista z Kielc nie może patrzeć na marazm podkieleckich wsi. Dlatego napisał biznesplan dla hodowli królików.

„Otrzymałem 100 000 zł w spadku. Jako, że dana kwota pieniędzy nie jest mi aktualnie potrzebna do utrzymania, postanowiłem zainwestować owe środki. Za horyzont inwestycyjny obrałem dwa lata. Zadecydowałem, że inwestycja moja dotyczyć będzie hodowli królików, z wykorzystaniem istniejącego potencjału ludzkiego gospodarczego” tak zaczyna się biznesplan Łukasza Ochaba, ucznia II Liceum Ogólnokształcącego w Kielcach imienia Jana Śniadeckiego. Wygrał on w trzeciej edycji Szkolnej Internetowej Gry Giełdowej organizowanej przez Fundację Edukacji Rynku Kapitałowego. Swoje projekty zgłosiło 145 uczniów z całej Polski, którzy wzięli udział w finałowej dogrywce. Projekt Łukasza spodobał się najbardziej.

Przeczytaj też: Pracodawcy nie chcą zatrudniać młodych.

Tworzy liryki

Na pierwszy rzut oka Łukasz nie wygląd na „rekina przedsiębiorczości”. Jest skromny i nie lubi za dużo o sobie opowiadać. Jego zainteresowania też są mało biznesowe. – Lubię wiersze Adama Asnyka i Adama Mickiewicza. Sam próbuję tworzyć liryki – przyznaje nieśmiało. Jak każdy w jego wieku interesuje się filmem, muzyką, komputerami, trenował też lekką atletykę. 

Wakacje u dziadka

Skąd więc u licealisty biznesplan na hodowlę królików? – Tu trzeba się wrócić do mojego dzieciństwa. W gminie Łączna mieszka mój dziadek, który kiedyś hodował zwierzęta. Często do niego jeździłem – opowiada Łukasz Ochab. Dziś już w okolicach Kielc hoduje się co najwyżej kury, stajnie przerobiono na garaże, jest coraz więcej nieużytków. – To mi się nie podoba. Niedawno byliśmy w Austrii. Tam prawie każdy grunt jest wykorzystany dla rolnictwa, a u nas grunty rolne przekształca się na działki budowlane – mówi Łukasz Ochab. Dziwi go też marazm podkieleckiej wsi. W swoim biznesplanie napisał: „ Odwiedzając dziadka zaobserwowałem, że mnóstwo ludzi całymi dniami stoją bezczynnie na ulicy. W większości są to ludzie młodzi i zdolni do pracy. Mała ilość zakładów przemysłowych w okolicy powoduje duże bezrobocie”. Zamiast czekać na pracę sami powinni wziąć los w swoje ręce. Na przykład założyć hodowlę królików.

Dlaczego króliki

Przygotowując swój biznesplan Łukasz rozmawiał z kilkoma osobami. - Usłyszałem od cioci, że jej dziecko jest uczulone na wiele pospolitych rodzajów mięsa. Jedynym pokarmem jest nieuczulające mięso królicze – mówi. W czasach, kiedy wiele osób musi utrzymywać dietę to mięso jest dla nich ratunkiem. Poza tym króliki nie wymagają zbyt dużego nakładu pracy. Należy im jedynie zapewnić dobre warunki hodowli, a efekty przyjdą same. Taka królicza ferma szybko się będzie rozrastać - „ Króliki cechują się dużą płodnością, plennością, od 1 samicy uzyskuje się ponad 20-25 królików odchowanych w ciągu roku, wczesnym dojrzewaniem i wysokim tempem wzrostu młodych” – napisał w swoim biznesplanie. Żeby ruszyć z hodowlą potrzebne jest co najmniej 20 samców i 200 samiec.

Przeczytaj też: Piłkarz otworzył sklep w Kielcach. W planach jest kolejny i hurtownia.

Dwa tysiące miesięcznie

Jak w każdym biznesplanie mamy bilans kosztów i zysków. Licealista wyliczył, że miesięczne składki do ZUS, KRUS i urzędu skarbowego wyniosą 1,5 tysiąca złotych. Do tego dojdą wydatki na telefon, benzynę, reklamę i klatki dla zwierząt. Najdroższy jest oczywiście zakup królików. Miesięczny koszt hodowli to 9,7 tysiąca złotych. – Wyszło mi, że miesięczny zysk po odliczeniu tych kosztów, to około dwa tysiące złotych. – To nie jest jakaś wielka suma, ale od czegoś trzeba zacząć. Jeśli nadal będzie rosła koniunktura na mięso królicze, zyski urosną – tłumaczy licealista. Jak w każdym biznesie, zdecyduje sytuacja na rynku. Zdaniem Łukasza, lepiej postawić na króliki niż stać pod sklepem monopolowym czekając na cud. Ujął to w ostatnich zdaniach swojego biznesplanu – „Cieszy mnie, że w parze z moimi zyskami idzie rozwój terenów z wysokim bezrobociem, lecz również potencjałem. Myślę, że owe czynniki pozwoliłyby mi powielić szczęśliwe zakończenie rodem z filmu "Pieniądze to nie wszystko" wraz z jego puentą”.

Nie tylko kasa

O swoich pomysłach jeszcze nie rozmawiał z dziadkiem. Na razie myśli o szkole, maturze i przyszłych studiach. - Myślałem o studiowaniu medycyny, może coś związanego z biznesem - przyznaje. W nagrodę za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie odbędzie praktyki na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i na giełdzie we Frankfurcie. Kto wie, jak jego los się potoczy. Może kiedyś pomiędzy Kielcami a Skarżyskiem powstanie wielka i dochodowa ferma królicza.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Śpicie w nocy zaniepokojeni zaliczenia? * Jeśli szukasz pieniędzy na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej? * Szukasz pożyczki
realizacji dużych projektów?
Roswitha G. Allen Finanse i Kredyt Inca.
Ubiegać się o pożyczki na 3% stopy procentowej.
W przeciwnym przypadku skontaktuj się z nami poprzez e-mail: (tombradinvestment@gmail.com)
 

 

m
mik

Plan może i dobry teraz niech go zrealizuje ! A to nie bedzie takie łatwe jak zresztą wszystko w Polsce !
 
 
 

Dodaj ogłoszenie