Ceny chleba pójdą w górę mimo dobrych plonów? Pszenica i żyto to nie wszystko. Piekarze boją się wyłączeń prądu i braku gazu

Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Sytuację ratują. Po pierwsze zbiory pszenicy w tym roku są nieznacznie lepsze od spodziewanych, a prognozy wskazują na plony wyższe o ponad 8 proc. od średniej wieloletniej.
Sytuację ratują. Po pierwsze zbiory pszenicy w tym roku są nieznacznie lepsze od spodziewanych, a prognozy wskazują na plony wyższe o ponad 8 proc. od średniej wieloletniej. Piotr Krzyżanowski/Polska Press
Wszyscy obawiali się, że na ceny chleba w 2022 roku wyjątkowo wpłyną nie tyle same plony co możliwość przetransportowania zbóż z Ukrainy i innych terenów uprawowych do obiorców zbóż. Przez to ceny zbóż, nawet przy wyjątkowo udanych plonach miały pójść mocno w górę, windując też do rekordowych wzrostów ceny chleba. Jakby tego było mało, dodatkowym motorem drożyzny i wzrostu cen pieczywa miałyby być skutki kryzysu energetycznego: nie tylko same podwyżki cen prądu i gazu, ale ich braki a w konsekwencji wyłączenia prądu i gazu zimą. Dlatego prognozy co do cen chleba były, a i w części w dalszym ciągu są, bardzo pesymistyczne. Na ile potwierdza je to się ostatecznie w środku jesieni dzieje na rynkach?

Spis treści

Nie sprawdziły się hiobowe prognozy, iż ceny pszenicy pod koniec sierpnia, mimo finiszu żniw, pójdą ostro w górę. Choć to kluczowe dla chleba i całego asortymentu piekarniczego zboże jest droższe niż przed rokiem, ale plony są dobre. Czy to jednak oznacza, że teraz chleb potanieje albo zacznie tanieć? Niestety pszenica i zboża to nie wszystko. Nadal nie wiadomo, na jakim poziomie zatrzymają się podwyżki cen gazu, energii elektrycznej czy paliw. Piekarzy stresuje też ryzyko wyłączeń prądu i ograniczeń dostaw gazu zimą, bo wtedy trudno będzie im uniknąć zakłóceń w dostawach pieczywa.

Dobre wiadomości są trzy:

  • Po pierwsze zbiory pszenicy w tym roku są nieznacznie lepsze od spodziewanych, a prognozy wskazują na plony wyższe o ponad 8 proc. od średniej wieloletniej.
  • Po drugie pierwszy statek z pszenicą z Ukrainy bezpiecznie dotarł do portu docelowego, co pozwala mieć nadzieję, że udrożniony zostanie kanał blokujący korzystanie z tego rezerwuaru.
  • A jeszcze przedtem zboże to potaniało na rynkach światowych – zakontraktowane na wrzesień dostawy pszenicy są tańsze o ok. 4 proc. Obecnie za tonę pszenicy trzeba zapłacić średnio 1545 zł.

Ceny chleba pójdą w górę mimo dobrych plonów?

Branża producentów pieczywa jest jedną z podstawowych gałęzi przemysłu spożywczego, produkującą artykuły pierwszej potrzeby – według badań prowadzonych na przestrzeni ostatnich lat, 98 proc. badanych zadeklarowało, że spożywa pieczywo. Jednak od kilku miesięcy Polacy muszą płacić za nie coraz więcej, niestety – wiele wskazuje na to, że to nie koniec podwyżek.

– Wielu producentów pieczywa liczy na obniżkę cen mąki po tegorocznych żniwach. Aby tak się stało musi najpierw spaść cena pszenicy, ponieważ stanowi ona do 80% kosztów produkcji mąki. Ceny ziarna płacone w Polsce są silnie skorelowane z rynkiem światowym, w tym z paryską giełdą matif. Niższych cen pszenicy i co za tym idzie mąki, będzie można się spodziewać po wyraźnych i trwałych obniżkach cen pszenicy na rynkach światowych — tłumaczy Krzysztof Gwiazda, Prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.

Według wciąż aktualnych prognoz cena pszenicy do końca 2022 r. ma osiągnąć poziom 2 tys. zł za tonę, za to w 2023 r. spaść znów do 1 500 zł.

Ceny prądu, gazu i paliwa windują do góry ceny pieczywa

Niestety to koniec dobrych informacji. Na prognozach cen w dłuższej perspektywie w dalszym ciągu ciążą ryzyka, z których największe dotyczą cen energii, w tym tak ważnych dla rolnictwa cen oleju napędowego oraz trudne w tej chwili wciąż do oszacowania skutki suszy.

Dodatkowo dużą niepewność na polskim rynku wywołało wstrzymanie produkcji nawozów sztucznych. Choć już ich produkcja została wznowiona, rynek został zburzony i może na nim być podobnie jak z węglem – płynność między podażą i popytem zakłócona może zostać na długi czas. Stąd producenci zbóż, zwłaszcza o słabszej pozycji ekonomicznej, mogą mieć kłopoty z zakupem kluczowego dla wysokości plonów w przyszłości środka produkcji.

– Na ceny pieczywa wpływają jednak nie tylko problemy z dostępnością czy ceną zboża, ale także rosnące koszty gazu, prądu i benzyny. Jest to realne obciążenie, odczuwalne zarówno przez zwykłych Polaków, jak i producentów — mówi Jacek Górecki, Prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa.

Mniej więcej na cenę chleba w połowie wpływają:

  • koszty surowców,
  • koszty energii potrzebnej do produkcji,
  • oraz koszty transportu, w tym ceny paliw.

Poza ceną ważna jest ich dostępność. Podwyżki cen tych elementów powodują wzrost cen chleba i bułek. Braki w dostawach energii elektrycznej gazu i paliw mogą prowadzić do czasowego wstrzymywania wypieku, a w konsekwencji doprowadzić do problemów z zachowaniem płynności dostaw; paniczny wykup na zapas, jak widać to na przykładzie cukru, prowadzi dodatkowo do robienia zapasów i nieplanowego wzrostu konsumpcji.

Takie sytuacje zawsze wykorzystują spekulanci, którzy oferują deficytowy towar w stałej sprzedaży, ale po coraz wyższych cenach. Zresztą pokusa dodatkowego zarobku przez wzrost cen w takiej sytuacji staje się na rynku powszechna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Materiał oryginalny: Ceny chleba pójdą w górę mimo dobrych plonów? Pszenica i żyto to nie wszystko. Piekarze boją się wyłączeń prądu i braku gazu - Strefa Biznesu

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus
12 zamknięte były sieciówki - czyli sprzedające produkt chlebopodobny. Wszystkie normalne piekarnie były otwarte i sprzedawały swoje wypieki.

Co do cen zboża, to nie bardzo rozumiem, skąd w Polsce obawy, że zabraknie pszenicy, skoro tyle się w naszym kraju pól obsiewa pszenicą ? Sztuczne pompowanie cen, takie zagrywki giełdowe, by w okresie żniw sprowadzać tańsze ukrańskie zboże, a teraz ceny będą rosły, by handlarze na skupie zarobili?
K
Krakus
14 listopada, 12:46, Krakus:

Piekarniom chyba się jednak nieźle pogodzi jeżeli są zamknięte 12 Listopada ?

22 listopada, 20:44, Gość:

Wpis płatny na zlecenie PiS.

Żaden tam płatny, to wpis klienta który ze zdziwieniem 12 Listopada rano ( w sobotę ) stwierdził , że piekarnia ze znanej sieci na P... jest zamknięta. Musi się powodzić skoro zamykają się w dzień w którym zwykle sprzedaż jest większa. Ale ceny chleba już też u nich pogalopowały ok. 50 % ...

P
Państwo z tektury
Brawo PiS!

Lubimy podwyżki!

Drożyzna to nasza specjalność!

Wina Tuska!
G
Gość
14 listopada, 12:46, Krakus:

Piekarniom chyba się jednak nieźle pogodzi jeżeli są zamknięte 12 Listopada ?

Wpis płatny na zlecenie PiS.

K
Krakus
Piekarniom chyba się jednak nieźle pogodzi jeżeli są zamknięte 12 Listopada ?
G
Gość
Rozumiem, że koszty wypieku chleba będą wyższe a chciałabym aby ten chleb był dobry i wypieczony.

Ostatnio kupiłam chleb w sklepie Bazar na rondzie i był tak przesolony, że nawet z niesoloną jajecznicą trudno było go jeść.

Ale wcześniej zdarzało się mi kupić niesolony to też robi go bez smaku.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie