Ceny rosną w zastraszającym tempie. Będzie jeszcze drożej?

Elżbieta ŚWIĘCKA, swiecka@echodnia.eu
Rosnące ceny żywności i podstawowych usług dają się we znaki przede wszystkim najbiedniejszym.
Rosnące ceny żywności i podstawowych usług dają się we znaki przede wszystkim najbiedniejszym.
Wysokie i ciągle rosnące ceny podstawowych produktów i usług to od kilku miesięcy codzienność. Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w maju wzrosła aż o 5 procent w stosunku do maja zeszłego roku, a to oznacza rekordowo wysokie ceny. Wskaźnik inflacji ostatnio tak wysoki był 10 lat temu. Czy tegoroczne lato będzie jednym z najdroższych w ostatnim czasie?

Na wzrost inflacji ogromny wpływ miały wysokie ceny surowców energetycznych oraz zbóż. W maju najbardziej podrożały paliwo, żywność oraz energia, a wraz z nimi praktycznie wszystkie inne produkty i usługi. Rosnące ceny najbardziej odczuwają najbiedniejsi, przede wszystkim mieszkańcy między innymi świętokrzyskiego, gdzie ceny rosną szybciej niż w innych województwach, a przeciętne wynagrodzenie jest o ponad 40 procent niższe niż na Mazowszu.

Najwyższa od 10 lat

- Inflacja, czyli wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych jest najwyższy od 2001 roku. Jeśli porównamy ceny majowe do tych, które były w kwietniu ten wzrost wynosi tylko 0,6 procent. Ale już porównując rok do roku, czyli z majem 2010 roku to jest to aż 5 procent. Najbardziej podrożało paliwo, prawie o 12 procent, żywność o niemal 9,5 procent i nośniki energii o ponad 7 procent – wyjaśnia Aneta Królik z Głównego Urzędu Statystycznego w Kielcach.

Więcej o ponad 4 procent niż rok temu wydajemy na zdrowie – leki i wizyty u lekarzy, a niemal 3 procent więcej musimy przeznaczyć na wydatki związane z edukacją. Droższe są także odzież i obuwie. Jedyne ceny, jakie spadły zarówno w porównaniu z kwietniem, jak też z majem zeszłego roku to usługi telekomunikacyjne. Niewielkie to pocieszenie przy szybko rosnących kosztach utrzymania mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego.

Żywność stabilnie?

Czy jest szansa, że w najbliższych miesiącach przynajmniej ceny podstawowych produktów żywnościowych nie będą już tak gwałtownie rosły?

- Okres wakacyjny powinien oznaczać niskie ceny, ale ten rok jest inny. Po informacji o zarażeniach bakterią E. coli sprzedaż warzyw wstrzymano na około 3 tygodnie. Rolnicy ponieśli bardzo duże straty i teraz ceny wracają powoli do normy. Dużo też zależy od pogody, bo na najbliższe dni zapowiadane są ulewy i ochłodzenie i jeśli dojdzie do podtopień niektóre warzywa mogą nie przetrwać. Ceny powinny w okresie wakacyjnym spadać, ale trudno jednoznacznie powiedzieć. Ceny paliwa i nośników energii już się stabilizują, a one mają ogromy wpływ na każdy etap rolniczej produkcji. Podobnie jest z mięsem – czy jego cena wzrośnie będzie zależało od cen paszy, a te są bardzo wysokie – wyjaśnia Ryszard Ciźla, prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej.

Frank wysoko

Szwajcarska waluta jest droga jak nigdy wcześniej. Takiego skoku ceny franka nikt się nie spodziewał. To bardzo zła informacja dla każdego, kto spłaca kredyt zaciągnięty właśnie w tej walucie. W najgorszej sytuacji są te osoby, które kredyt wzięły w latach 2007-2008, kiedy frank kosztował niewiele ponad 2 złote. Teraz, gdy jego cena przekroczyła 3,30 złotych muszą spłacać nawet o połowę więcej.

- Sytuacja jest trudna i czasem niepotrzebnie nakręcana. Na tak wysoką cenę szwajcarskiego franka ma wpływ wiele czynników. Ale nie warto podejmować pochopnych decyzji i rezygnować z kredytów albo zmieniać ich na inną walutę. W tej chwili gwałtowne zmiany nie są wskazane, a raczej spokój i opanowanie. Z perspektywy czasu wszystko wygląda inaczej i może się okazać, że sytuacja niedługo wróci do normy - zaznacza Krzysztof Kobry, dyrektor kieleckiego oddziału BRE Banku.

Domowy budżet napięty

Szybki wzrost cen dotkliwie odczuwają portfele Kielczan, nawet podczas codziennych zakupów.

- W sklepach jest drożej, dosłownie z dnia na dzień. Najlepiej widzę to, gdy robię codzienne zakupy. Drożeje wszystko, niby niewiele, ale w sumie składa się to na coraz wyższe koszty utrzymania rodziny – mówi Katarzyna Zbożeń.

Robert Kułaga także orientuje się w cenach: - Chemia gospodarcza, jedzenie, opłaty – wszystko kosztuje coraz więcej. Za 50 złotych, które jeszcze niedawno wystarczało na dzień, dzisiaj nie kupi się już nic. Na codzienne wydatki trzeba wydać przynajmniej 100 złotych.

 

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie