Chcą upadłości Valdi Ceramica. Do sądu wpłynął wniosek

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
Nowy dyrektor do spraw produkcji prosto z Włoch, nowe miejsca pracy i przygotowania do udziału w targach w Bolonii – trzy tygodnie temu sytuacja w stąporkowskiej fabryce płytek ceramicznych wskazywała, że firma wycho-dzi na prostą. Czy wniosek o upadłość to zmieni?

4 kwietnia do Sądu Rejonowego w Kielcach wpłynął wnio-sek o upadłość Valdi Ceramica. - Domaga się tego jeden z wierzycieli firmy – spółka Steftrans z Chomentowa – powiedział sędzia Marcin Chałoński, rzecznik prasowy kieleckiego Sądu okręgowego. Wniosek jest jednak na razie na tak zwanym etapie braków, to znaczy, że wnioskodawca nie uiścił jeszcze stosownych opłat. Jeśli to nastąpi, sąd będzie dopiero sprawdzał wniosek pod względem formalnym, jeśli nie - wniosek nie będzie analizowany - powiedział rzecznik sądu.

Przeczytaj też: Nowy dyrektor z Włoch ma zbawić firmę Valdi Ceramica.

Na temat wniosku złozonego przez Stef Trans wypowiedział się w imieniu Valdi Ceramica jej rzecznik, Rafał Krauze.

- Wierzytelności względem firmy Stefan Trans zostały w całości spłacone przez naszą firmę pod koniec marca 2012 roku, więc to jeszcze stary wniosek. Firma Stefan Trans nie miała żadnych podstaw prawnych, aby go wnieść, gdyż musiałoby zebrać się kilku wierzycieli, którzy udowodniliby że nasza firma jest niewypłacalna. Pojedyncza firma może wnieść taki wniosek, ale nie zostanie on poważnie potraktowany, choć fizycznie wpłynie do sądu - po jego opłaceniu, co nie miało miejsca. Wniosek o upadłość nie został opłacony przez firmę Stefan Trans, więc nie powinien być brany pod uwagę sądu. Sprawa więc wydaje się być mocno przedawniona.

Tymczasem Valdi Ceramica przygotowuje się do największych Targów Ceramiki CERSAIE 2012 w Bolonii, kóre  odbywają się w tym roku 25-29 września. Produkcja trwa i tak jak zapowiadaliśmy zatrudniamy pracownikó. Do tej pory jest to już   16 osób, z czego 14 pracuje na produkcji, 1 w laboratorium, a 1 w administracji - wujaśnia Rafał Krauze.

Inne zdanie na ten temat ma jeden w właścicieli firmy Stef-Trans Usługi Transportowe Piotr Stefaniec: - Rzeczywiście, większość zaległych pieniędzy od Valdi Ceramica wpłynęło na konto mojej firmy, ale nie są to wszystkie zaległości, dlatego dopóki należności nie zostaną uregulowane, nie pozostaje nam nic innego, jak skutecznie ubiegać się o to, co nam się prawnie należy. Mam nadzieję, że sprawa zostanie w końcu załatwiona. Nie życzę Valdi Ceramica źle, ale innego sposobu na to nie znalazłem – dodał właściciel Stef-Trans.

 

Przeczytaj też: Kłopoty w Valdi Ceramica zaczęły się w zeszłym roku.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie