Cuda ze szkła, czyli eksportowy hit regionu!

Jarosław PANEK, panek@echodnia.eu
Tadeusz Wrześniak na swoim stoisku podczas targów Ambiente we Frankfurcie nad Menem.
Tadeusz Wrześniak na swoim stoisku podczas targów Ambiente we Frankfurcie nad Menem.
Wielkie formy, piękne kolory, ręczna robota. Najnowsze kolekcje hut Tadeusza Wrześniaka z Grzybowa i Staszowa, produkowane pod marką Wrześniak Glassworks zachwycają swoimi formami i podbijają zagraniczne rynki.

Wielkie kielichy, piękne puchary, imponujące kandelabry, to wszystko zaproponował w tym roku na targach Ambiente we Frankfurcie nad Menem, największy świętokrzyski wystawca i jeden z największych polskich tegorocznej edycji targów Tadeusz Wrześniak, właściciel marki Wrześniak Glassworks oraz dwóch hut szkła w Staszowie i Grzybowie.

Jeśli ktoś myśli, że tania chińska konkurencja zabije polskie huty szkła jest w będzie. Trzeba tylko umieć odnaleźć odpowiednia niszę i umiejętnie kontrolować koszty. Malo kto potrafi to tak dobrze, jak polski król szkła artystycznego, Tadeusz Wrześniak, który w Polsce uratował już niejedną hutę szkła od zamknięcia. Co roku jego wyroby cieszą oko na targach we Frankfurcie nad Menem, gdzie podpisywane są kontrakty na sprzedaż do rożnych części świata.

Wyroby marki Wrześniak Glassworks przede wszystkim zachwycają skalą. To wielkie formy kielichów, wazonów kandelabrów, mis, świeczników flakonów, karafek itp.

- Nasz przewaga tkwi między innymi właśnie w owej skali i wymiarach. Opłaca się przywozić z Chin małogabarytowe produkty ze szkła artystycznego, ale tych wielkich form, które tak elegancko wyglądają we wnętrzach, nikt raczej z Dalekiego Wschodu nie importuje. Woziłby powietrze. Dodatkową naszą przewagą jest to, że produkując w Europie, jesteśmy w stanie szybko zareagować na zamówienie klienta, zmianę mody itp. Transport z Chin statkiem zajmuje długie tygodnie - wyjaśnia przyczyny swoje sukcesu, Tadeusz Wrześniak.

Ale prawda jest również to, że jego wyroby sprzedają się doskonale na całym świecie również z powodu piękna, w nich zawartego. Zagraniczni odbiorcy coraz bardziej cenią ostatnio polski design.

Szklane cuda marki Wrześniak Glassworks najczęściej są przezroczyste. Źle w związku tym wychodzą na zdjęciach i w katalogach. Czasem mało efektownie wyglądają także ustawione bez kontekstu. Ale wystarczy do wielkiego kielicha wsypać białego żwiru, albo włożyć piękny bukiet, albo kompozycję suchych kwitów i nagle odkrywamy zupełnie inny, artystyczny, wymiar tego szklanego elementu.

W hutach Tadeusza Wrześniaka chętnie eksperymentuje się z kolorami. Zobaczymy zatem wyroby brązowe, czerwone, z mlecznego szkła, „panterki”. Modne ostatnio zrobiły się na przykład wyroby ze szkła przezroczystego, ale w lekkim odcieniu szarości lub fioletu.

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rrtt

Co za debile to minusują? taka jest prawda w hutach wrześniaka panuje wyzysk, mobing , a wszystko za psie pieniądze.

Dodaj ogłoszenie