reklama

Czeka nas eskalacja konfliktu między USA a Chinami?

Matthew Ryan/ AIPZaktualizowano 
W ostatnich miesiącach kluczowym tematem w świecie finansów była kwestia napięć polityczno-gospodarczych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
W ostatnich miesiącach kluczowym tematem w świecie finansów była kwestia napięć polityczno-gospodarczych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
- W ostatnich miesiącach kluczowym tematem w świecie finansów była kwestia napięć polityczno-gospodarczych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Skutki tego konfliktu odczuwają także polscy inwestorzy i przedsiębiorcy. Szczególnie zaniepokojeni są polscy eksporterzy i importerzy mający kontakty handlowe z Państwem Środka. Z myślą o nich postanowiliśmy zebrać najważniejsze fakty ostatnich miesięcy, a także zastanowić się co może się dalej wydarzyć w tym konflikcie – zapowiada Jakub Makurat, dyrektor generalny Ebury Polska.

Wydarzenia ostatnich miesięcy

  • Jednym z głównych założeń polityki prezydenta USA było obniżenie deficytu w handlu zagranicznym. Donald Trump podjął w tym celu zdecydowane kroki:
  • (Marzec 2018) USA nakładają 25-procentowe cło na wyroby ze stali i 10-procentowe cło na wyroby z aluminium.
  • (Czerwiec 2018) USA nakładają 25-procentowe cła na ekwiwalent ok. 50 mld USD chińskiego importu, przede wszystkim wyroby przemysłowe.
  • (Lipiec 2018) Trump grozi cłami na wszystkie produkty importowane z Chin.
  • (Wrzesień 2018) USA nakładają 10-procentowe cło na dodatkowe 6.000 towarów importowanych z Chin, o łącznej wartości 200 mld USD (w 2019 r. cło miało wzrosnąć do 25%, obecnie proces wzrostu ceł został jednak wstrzymany).
  • (Listopad 2018) Trump grozi 10-procentowy cłem na import „laptopów i iPhone’ów”.

Chińskie władze nie pozostały obojętne i zdecydowały się na „odwet”. I tak ogłoszono m.in. wprowadzenie opłat celnych na 6.000 grup towarów importowanych z USA (o łącznej wartości 60 mld USD). Odwetowi towarzyszy strach przed pogorszeniem relacji handlowych z USA, ponieważ jest to największy partner handlowy Chin. Wymiana ze Stanami Zjednoczonymi to aż 20% chińskiego eksportu i 10% całego importu kraju.

Szybko stało się jasne, że w przypadku eskalacji tej „wojny handlowej” Chiny mogą wpaść w tarapaty. A kraj, choć gospodarczo radzi sobie dobrze na tle innych światowych gospodarek, tak w ostatnim czasie wyraźnie zwalnia. Ostatnio w konsekwencji m.in. pogorszenia nastrojów spadły wszystkie wskaźniki opisujące aktywność przedsiębiorstw. Choćby we wrześniu wskaźnik PMI Caixin dla przemysłu spadł do poziomu 50. Silnie obniżył się również indeks aktywności przedsiębiorstw z sektora przetwórczego Markit, zwalnia również sprzedaż detaliczna.

Przeczytaj także:

Samo tempo wzrostu gospodarczego jest wyraźnie niższe niż jeszcze kilka lat temu. Przykładowo, wzrost PKB Chin w 2010 r. był dwucyfrowy (12%), tymczasem w trzecim kwartale 2018 r. wyniósł on 6,5% w ujęciu rocznym. Jest to najwolniejsze tempo wzrostu od pierwszego kwartału 2009 r. Co istotne, prognozy zakładają dalsze wyhamowywanie wzrostu gospodarczego – w 2019 r. ma on wynieść 6,3% rocznie.

Warto zaznaczyć, że wzrost gospodarczy Chin w 2018 r. dotychczas był wspierany przez dobrą sytuację eksportu (odpowiada on za ok. 20% chińskiego PKB). Konsekwencje wojny handlowej mogłyby więc negatywnie odbić się na wzroście gospodarczym Państwa Środka i przyspieszyć wytracanie jego tempa. Ryzyko realizacji tego scenariusza, obok obaw związanych z zaburzeniem globalnych łańcuchów dostaw, wprowadzało spory niepokój wśród uczestników rynku finansowego. W jego konsekwencji nastąpił przepływ kapitału do walut powszechnie uznawanych za bezpieczne, tj. dolara, jena i franka szwajcarskiego.

Inwestorzy równocześnie zaczęli spodziewać się wyższej zmienności na CNY. Na szczęście rynki finansowe złapały ostatnio trochę oddechu. Podczas szczytu G20 Donald Trump spotkał się z przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej – Xi Jinpingiem. Spotkanie było owocne i skutkowało decyzją o wstrzymaniu procesu wprowadzania dodatkowych opłat celnych na okres 90 dni (w tym zatrzymania wzrostu 25-procentowego cła na w chińskich produkty o równowartości 200 mld dolarów z obecnych 10-procent). Ponadto Chiny zgodziły się na wspieranie amerykańskiego eksportu, aby ograniczyć nierówności w handlu. Zwiększyły się więc szanse na zawarcie porozumienia w sprawie. handlu.

Jaka była reakcja rynku? Po ostatnim spotkaniu prezydenta Trumpa z Xi Jinpingiem, juan chiński (CNY) zaczął odrabiać straty z poprzednich miesięcy, lecz obecnie nadal jest zdecydowanie słabszy w stosunku do dolara amerykańskiego niż na początku roku. Podobny poziom juan osiągał w maju 2008 r., czyli u szczytu kryzysu. We wrześniu CNY był najsłabszy względem euro od 4 lat. Z kolei w parze z polskim złotym, juan w całym 2018 r. pozostawał względnie stabilny.

Wyprzedaż CNY w 2018 r. była w istotnym stopniu spowodowana znaczną siłą USD. Oprócz tego, że dolar amerykański jest uznawany za walutę bezpieczną, którą skupują inwestorzy w „niespokojnych czasach”, waluta zyskiwała przede wszystkim z uwagi na wewnętrzną siłę oraz słabość drugiej głównej waluty – euro.

Finansowy świat w napięciu czeka na dalszy rozwój wypadków w rozgrywce USA i Chin. Analizując bieżącą sytuację: nie uważamy, żeby Gabinet Donalda Trumpa prowadził działania mające na celu zaburzenie sytuacji w światowym handlu, a dalsze opłaty celne na całość chińskiego eksportu naszym zdaniem nie zostaną wprowadzone.

Protekcjonistyczną retorykę prezydenta Trumpa uznajemy w głównej mierze za teatr polityczny, a jego groźby za technikę negocjacyjną: zmiany wprowadzane przez prezydenta Trumpa zazwyczaj zaczynają się od głośnych deklaracji, które pod koniec okazują się mieć niewielkie znaczenie.

Obejrzyj wideo:

Emilewicz: Nie jesteśmy tygrysem Europy, ale jesteśmy zwinnym i szybko biegnącym kotem

Wideo

Materiał oryginalny: Czeka nas eskalacja konfliktu między USA a Chinami? - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3