Farma wiatrowa powstanie w gminie Włoszczowa. Czy słuszne są obawy mieszkańców?

Rafał BANASZEK
Fotomontaż farmy wiatrowej wykonany z drogi powiatowej Kurzelów - Jeżowice z odległości około 1300 metrów od najbliższych turbin.
Fotomontaż farmy wiatrowej wykonany z drogi powiatowej Kurzelów - Jeżowice z odległości około 1300 metrów od najbliższych turbin. Green Power Development
– Te urządzenia nie szkodzą ludziom i zwierzętom – przekonuje w rozmowie z nami Dawid Dziuba, kierownik projektu farmy wiatrowej w gminie Włoszczowa.

 

Rafał Banaszek: * Czy w ostatnim czasie dochodziły do państwa sygnały, że mieszkańcy Kurzelowa są przeciwni waszej inwestycji wiatrakowej?
Dawid Dziuba: - Nie. Zdarzają się oczywiście pojedyncze przypadki, jednak w większości są to ludzie, których obawy przed inwestycją są zbieżne z brakiem fachowej wiedzy. Oczywiście zawsze staramy się pomóc, wytłumaczyć, skonfrontować z praktykami. Ponadto mamy na uwadze, że rok 2014 jest rokiem wyborczym i mogą zdarzyć się sytuacje, w których pewne osoby na rozbudzeniu nieuzasadnionych obaw mieszkańców będą chciały zdobyć głosy wyborców.

 

* No to rozwiejmy te obawy. Ile wiatraków i gdzie zamierzają państwo wybudować w gminie Włoszczowa? Jakie będą miały wymiary i moc generatora?
- Projekt farmy wiatrowej na obszarze gminy Włoszczowa to poważne przedsięwzięcie inwestycyjne. W chwili obecnej na projekt składa się 10 turbin wiatrowych, z czego 7 zlokalizowanych jest na obszarze Kurzelowa, 1 na obszarze Nieznanowic, a w Woli Wiśniowej planowane są 2 turbiny. Obecnie projekt przygotowany jest pod realizację turbin o mocy 3 megawatów każda i wysokości całkowitej około 150 metrów, przy czym planowana wysokość wieży to około 100 metrów, a długość śmigła to około 50 metrów. Ostateczne parametry turbin znane będą jednak dopiero po przeprowadzeniu trwających co najmniej rok pomiarów wiatru.

 

Wiatraki

Mapka obrazująca rozmieszczenie siedmiu wiatraków w obrębie Kurzelowa. (fot. Green Power Development)

 

* Ile pieniędzy pochłonie ta inwestycja i kiedy się państwu zwróci?
- Szacujemy, że całkowity koszt budowy to około 120 milionów złotych. Warto również zaznaczyć, że w skład projektu wchodzi nie tylko budowa turbin wiatrowych, ale również modernizacja kilku odcinków dróg, po których odbywać się będzie transport turbin, a które później będą służyły wszystkim okolicznym mieszkańcom. Ponadto konieczna będzie częściowa modernizacja infrastruktury elektroenergetycznej, a zwłaszcza głównego punktu zasilającego (tzw. GPZ). Koszt całej inwestycji liczony jest w milionach euro, a okres jej zwrotu od momentu wybudowania to około 7 lat. Okres ten może się wydłużyć – uwarunkowane jest to prędkością wiatru. Pamiętajmy również, że jako firma społecznie odpowiedzialna będziemy również realizować inwestycje towarzyszące o charakterze społecznym.

* Jakiego wiatru potrzebuje turbina do efektywnej pracy? Czy energia produkowana jest tylko wtedy, gdy wieje wiatr, i to o określonej prędkości? A gdy nie wieje? Co z wietrznością w Kurzelowie i innych miejscowościach w gminie Włoszczowa?
- Nowoczesne elektrownie wiatrowe zaczynają produkcję energii elektrycznej już od prędkości wiatru na poziomie 3 metrów na sekundę, moc maksymalną osiągając na poziomie około 10 metrów na sekundę. Szacuje się, że elektrownie wiatrowe produkują energię elektryczną przez około jedną trzecią czasu w roku. W oparciu o atlasy wietrzności, ukształtowanie terenu i wiele zaawansowanych narzędzi umożliwiających nam wstępną analizę terenu pod elektrownie wiatrowe, jesteśmy w stanie przewidzieć z dużą dokładnością wietrzność na danym obszarze, tak jak to miało miejsce w przypadku Kurzelowa, Nieznanowic i Woli Wiśniowej. Tereny te są dla nas na tyle atrakcyjne, żeby realizować tu projekt. Na potwierdzenie wszystkich założeń już w lutym ma zostać wybudowany maszt pomiarowy w Kurzelowie.

* Proszę opowiedzieć więcej o tym maszcie?
- Cała procedura postawienia masztu pomiarowego będzie trwać niespełna 3 dni. Będzie polegać na poziomym montażu konstrukcji kratownicowej, a następnie stopniowym postawieniu oraz przymocowaniu za pomocą stalowych odciągów. Celem jest oczywiście szczegółowa analiza warunków wietrzności na danym obszarze przez okres minimum jednego roku. Znając wyniki tych pomiarów, będziemy mogli dobrać model turbiny, który swoją specyfikacją najlepiej odpowiada warunkom, w których ma pracować.

* To kiedy dokładnie ruszy budowa farmy wiatrowej i jak długo potrwa? Kiedy wiatraki zaczną fizycznie pracować i wytwarzać prąd?
- Na chwilę obecną w zasadzie zakończył się już etap zabezpieczania praw naszej spółki do dysponowania nieruchomościami, na których planowane jest posadowienie turbin wiatrowych na cele budowlane. Wykonano szczegółową analizę logistyczną oraz przeprowadzone zostały monitoringi przyrodnicze – ornitologiczny, chiropterologiczny i fitosocjologiczny – niezbędne do uzyskania w przyszłości decyzji środowiskowej. Trwa obecnie etap dostosowywania gminnych dokumentów planistycznych. Rozpoczęcia budowy można się spodziewać najwcześniej za około 2,5 roku. O ile sam etap od rozpoczęcia inwestycji do jej realizacji trwa dość długo, to sama budowa nie powinna przekroczyć jednego sezonu budowlanego. Reasumując, nie należy się spodziewać zakończenia inwestycji wcześniej jak w roku 2017.

* Komu będzie sprzedawany prąd z wiatru i w jakiej cenie, w porównaniu z konwencjonalnymi elektrowniami (będzie droższy, czy tańszy)?
- W dużym uproszczeniu „prąd” będzie sprzedawany do zakładu energetycznego, a dla przykładu średnia cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w 2012 roku wyniosła 201,36 złotych za megawatogodzinę, plus cena za tak zwane zielone certyfikaty, czyli świadectwa pochodzenia energii. Cena ta jest dokładnie tą samą, po której jest skupowana energia elektryczna od konwencjonalnych elektrowni.

maszt

Tak będzie wyglądał maszt pomiarowy, który jeszcze w tym miesiącu ma stanąć w okolicach Kurzelowa. Na zdjęciu: maszt w Małogoszczu. (fot. Green Power Development)

 

* Jak liczną grupę odbiorców z gminy Włoszczowa będziecie w stanie zaopatrzyć w energię elektryczną po zrealizowaniu całej inwestycji?
- Zakładając średnie zapotrzebowanie na energię elektryczną na poziomie 0,28 kilowatogodzin w gospodarstwie domowym i pracę turbiny z nominalną mocą 3 megawatów, będzie to ponad 10.700 gospodarstw domowych. Są to oczywiście założenia, niemniej jednak według analiz produktywności możemy doprecyzować, że jedna turbina powinna zapewnić energię elektryczną dla minimum 3650 gospodarstw.

* Jaki dochód roczny będzie miała gmina Włoszczowa z państwa siłowni wiatrowej? Jakie korzyści będą mieli sami mieszkańcy?
- Dochodem dla gminy będzie podatek od nieruchomości, który wynosi do 2 procent od wartości części budowlanych turbiny. W chwili obecnej podatek ten – w zależności od wielkości wiatraka oraz od modelu turbiny – wynosi od 70 do 120 tysięcy złotych rocznie. Co ważne, są to pieniądze, które gmina – w odróżnieniu między innymi od subwencji czy dotacji – może spożytkować w dowolny sposób, na przykład jako wkład własny przy ubieganiu się o fundusze w projektach unijnych. Korzyści dla mieszkańców to poprawa infrastruktury drogowej, polegająca na przykład na poprawie nośności mostów, profilowaniu zakrętów, utwardzaniu dróg polnych, i tym podobnych. Poprawie ulega także infrastruktura elektroenergetyczna miejscowości, w pobliżu których zlokalizowana jest farma. Ponadto rzeczą oczywistą jest również to, że korzyści ekonomiczne odnoszą również właściciele gruntów, na których zlokalizowane będą turbiny wiatrowe (zarówno posiadający na swoich działkach fundamenty wiatraków, jak i jedynie nadwieszenie skrzydeł) oraz na których lokalizowana jest infrastruktura towarzysząca, to jest drogi dojazdowe czy trasy kablowe. Realizacja projektu farmy wiatrowej wiąże się z dodatkowymi korzyściami dla społeczności lokalnej. Angażujemy się w życie gminy, wspieramy finansowo różne lokalne inicjatywy, ponadto chcemy również wesprzeć sołectwo inwestycjami o charakterze społecznym. Farma wiatrowa jest również wizytówką gminy, świadczącą o jej proekologicznym charakterze. Posadowienie elektrowni wiatrowych jest widocznym sygnałem dbałości gminy o stan środowiska naturalnego i zrównoważony rozwój miejscowości.

* Niektórzy mieszkańcy Kurzelowa, którzy mieszkają najbliżej planowanej inwestycji, obawiają się najbardziej hałasu emitowanego z wiatraków. Czy turbiny będą utrudniać okolicznym mieszkańcom normalne życie i emitować szkodliwe dla ludzi niesłyszalne dźwięki niskiej częstotliwości, głównie infradźwięki? Czy to prawda, że „fala uderzeniowa” może sięgać 3 - 5 kilometrów albo i dalej?
- Naukowcy z Politechniki Koszalińskiej przeprowadzili badania na temat występowania infradźwięków w pobliżu farm wiatrowych w Polsce. Wyniki ich badań jasno dowodzą, że: „W odległości 500 metrów (odpowiadającej odległości lokalizacji najbliższej zabudowy mieszkaniowej) poziom hałasu infradźwiękowego od pracy elektrowni i poziom tła akustycznego były praktycznie porównywalne (80,1 dBG i 77,9 dBG)”. Dowodzi to, że nawet przy minimalnej odległości turbiny wiatrowej od budynków, wpływ hałasu infradźwiękowego na środowisko jest bardzo mały, a przy większych odległościach nie jest możliwy do zaobserwowania. Naukowcy z tej samej politechniki dowiedli również nieprawdziwość hipotez o „fali uderzeniowej”. Z dźwiękami o niskiej częstotliwości mamy do czynienia na co dzień. Przykładowy las jest dużo większym generatorem infradźwięków, niż elektrownie wiatrowe, więc nie można się dopatrywać związków ze szkodliwym oddziaływaniem turbin na człowieka.

* Wiele osób obawia się, że elektrownie wiatrowe będą szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt. Niektóre teorię głoszą, że turbiny prowadzą nawet do uszkodzenia słuchu i innych chorób, na przykład tak zwanego syndromu turbin wiatrowych. Potwierdzają to ponoć wyniki międzynarodowych badań naukowych, opublikowanych przez polskich naukowców.
- Elektrownie wiatrowe nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt. Najważniejszym materiałem w tej materii są „Wytyczne w zakresie prognozowania oddziaływań na środowisko farm wiatrowych” Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. W opracowaniu tym wszelkie wzmianki o tak zwanym syndromie turbin wiatrowych zostały zdementowane, a sama teoria, jak napisano, „opiera się na niewłaściwej interpretacji danych fizjologicznych osób potencjalnie cierpiących na tę jednostkę chorobową. Jego zidentyfikowane objawy w rzeczywistości składają się na tak zwany zespół rozdrażnienia, który może być wywołany przez wiele czynników i którego nie można wiązać tylko i wyłącznie z obecnością elektrowni wiatrowych”. Nie ma czegoś takiego jak syndrom turbiny wiatrowej.

* W jakiej odległości wiatraki będą się znajdywać od najbliższych zabudowań mieszkalnych w Kurzelowie? Czy to bezpieczna odległość? Czy na podwórkach będzie słychać pracę turbin? Czy przez pracujące wiatraki mieszkańcy Kurzelowa nie będą mogli na przykład spać po nocach?
- Podczas projektowania farmy wiatrowej lub pojedynczych turbin uwzględnia się wszystkie cechy charakterystyczne urządzeń oraz ich otoczenia, to jest moc i typ turbiny wiatrowej, wysokość wieży, długość i kształt łopat, szorstkość terenu, i tym podobne, co pozwala określić sposób rozchodzenia się dźwięku w otoczeniu. Jest to analiza symulująca najmniej korzystne warunki pracy turbin – dla maksymalnego natężenia dźwięku. Na tej podstawie określa się odległości turbin od istniejącej lub planowanej zabudowy w danej miejscowości. W tym miejscu pragnę podkreślić, że odległości te są praktycznie podwojone w stosunku do wymogów prawnych. O ile z przepisów prawa wynika, że odległość ta – w zależności od czynników miejscowych – powinna wynosić 450 - 500 metrów, to nasz projekt na terenach Kurzelowa przewiduje aż 830 metrów do Jeżowic i ponad 1200 metrów do Kurzelowa. Dlatego mieszkańcy nie mają się czego obawiać. Komfort życia mieszkańców Kurzelowa nie ulegnie zmianie.

* Czy prawdą jest, że w okolicy, w której lokalizuje się wiatraki, nikt nie chce później kupić działek budowlanych? Ponoć ceny nieruchomości spadają wówczas nawet do 80 procent ich wartości, albo w ogóle nikt nie jest nimi zainteresowany. Czy gmina nie będzie musiała płacić odszkodowania z tytułu utraconych korzyści przez mieszkańców, czy spadku wartości nieruchomości?
- Ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której ceny nieruchomości w pobliżu farmy wiatrowej spadną. Jakiekolwiek spadki cen mogłyby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby tereny, na których farma wiatrowa zostanie posadowiona, mogły w przyszłości zostać przekształcone na działki budowlane. Jednak taka sytuacja w tym projekcie nie występuje. Jednakże, co podkreślę jeszcze raz, jako firma odpowiedzialna społecznie rozpatrzymy każdą wniesioną skargę i skonfrontujemy ją z merytorycznymi argumentami.

* Czy to prawda, że wiatraki zakłócają odbiór telewizji, radia i telefonii komórkowej, wytwarzając silne pole elektromagnetyczne?
- Zdarzały się przypadki, gdzie sygnał telewizyjny był faktycznie zakłócony. Jednakże miało to miejsce tylko wtedy, gdy w idealnej linii między anteną telewizyjną a nadajnikiem stała elektrownia wiatrowa, wtedy faktycznie sygnał był zakłócany przez pracujące urządzenie. Niemniej jednak od kilku miesięcy mamy sygnał w technologii cyfrowej DVB-T, przy którym już taka sytuacja nie występuje. Jeżeli chodzi o pole elektromagnetyczne, to jak wiadomo jest to układ dwóch pól – pola elektrycznego oraz pola magnetycznego. Pole magnetyczne towarzyszy każdemu przepływowi prądu, a pole elektryczne występuje wszędzie tam, gdzie pojawia się napięcie elektryczne. Wartości pól elektrycznych oraz magnetycznych zmierzonych przy elektrowni wiatrowej na wysokości 1,8 metra to odpowiednio 9 V/m oraz 4,5 A/m. Dla porównania pole elektryczne ziemi wynosi około 120 V/m, a pole magnetyczne – 16 - 56 A/m, zaś wartości dopuszczalne przez prawo wynoszą 1000 V/m i 60 A/m.

* Czy budowa farmy wiatrowej w obrębie Kurzelowa nie oszpeci Włoszczowsko-Jędrzejowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu?
- Projektowana farma wiatrowa na terenie Kurzelowa nie znajduje się na terenie Włoszczowsko-Jędrzejowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Ponadto sprawa osądu estetyki elektrowni wiatrowych jest bardzo indywidualna - jednemu człowiekowi elektrownie się podobają, innemu nie. W mojej ocenie jest to urozmaicenie krajobrazu, które osobiście mi się podoba.

* 12 grudnia 2013 roku wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba unieważniła uchwałę włoszczowskiej Rady Miejskiej, dotyczącą zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, która przygotowana była z myślą o wyznaczeniu obszarów, na których rozmieszczone miały być elektrownie wiatrowe oraz ich stref ochronnych. Czy unieważnienie tej uchwały nie przeszkodzi państwu w realizacji inwestycji w planowym terminie?
- Oczywiście jest to dla nas małe opóźnienie – z uwagi na błędy pracowni urbanistycznej – konieczne jest powtórzenie finalnych etapów procedury. Kolejnym krokiem będą prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego gminy.

* Jeden ze znanych mieszkańców Kurzelowa zarzucał publicznie na ostatniej sesji Rady Powiatu Włoszczowskiego, że spotkania przedstawicieli waszej firmy z mieszkańcami Kurzelowa odbywały się w wąskiej grupie samych zainteresowanych osób (właścicieli gruntów, których dzierżawą byliście zainteresowani). Czy to prawda? Jak wyglądały te konsultacje, ile w nich uczestniczyło osób?
- Odbyło się kilka spotkań sołeckich z mieszkańcami Kurzelowa, wszystkie miały charakter otwarty. Frekwencja na spotkaniach zawierała się między 20 a 50 osób, co jest słabym wynikiem jak na wielkość Kurzelowa. Niemniej jednak spotkania były poprzedzone plakatami, ulotkami, informacją na stronach internetowych, informacją u przedstawicieli społeczności lokalnych i tym podobnymi. Staraliśmy się jak najszerzej informować o spotkaniach.

* Na jaki cel przeznaczone zostało 10 tysięcy złotych, które 20 kwietnia 2012 roku Farma Wiatrowa Gamma (pod taką nazwą figuruje projekt parku wiatrowego we Włoszczowie, realizowany przez państwa spółkę) przelała na konto bankowe gminy Włoszczowa, jako darowiznę na rzecz rozwoju? Czy to były jedyne pieniądze, które przekazaliście państwo gminie? Dlaczego finansowaliście gminę? Co chcieliście przez to osiągnąć?
- W ostatnich latach często dochodziło do sytuacji, gdy do władz samorządowych zgłaszały się osoby, które roztaczały wizje wielkich i kosztownych inwestycji, a nie dysponowały nawet znikomą częścią kapitału, jakiego te inwestycje wymagały. Przekazując gminie Włoszczowa darowiznę chcieliśmy pokazać, że nie jesteśmy jednymi z takich „inwestorów”. Nie jesteśmy natomiast w stanie odpowiedzieć na pytanie, na jaki cel te pieniądze zostały przeznaczone, gdyż z chwilą przekazania darowizny, stały się one środkami własnymi gminy i to ona zdecydowała o ich przeznaczeniu.

Dziuba

Dawid Dziuba, kierownik projektu farmy wiatrowej w gminie Włoszczowa

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sun

@Jerzyk
Widze za to ze nie rozumiesz pojecia nepotyzm.
Pozdrawiam

M
Mareek

Powodzenia przy budowie, w tamtych miejscach jest bardzo podmokło. Po deszczu cieżko traktorem przejechać.

B
Brawo!

Brawo! Konkretnie i na temat. Z tego co widzę to w Bogorii w tym roku zaczną budowę. Ciekawe kiedy kolej na Włoszczowę?

D
Desdemona

A Dawidek siedzi i klika żeby zmieść z Internetu nieprzychylne komentarze. Ot kasa. Co ona potrafi. PRECZ Z WIATRAKAMI!!!

K
Kamil

Nie zgadzam się żeby dla zysków jednej firmy, która wyciąga dodatkowo dotacje na swoje inwestycje, niszczyć krajobrazy Kurzelowa. To nie był i nie jest teren przemysłowy. Dajcie ludziom żyć! Przestańcie pieprzyć o elektrowaniach atomowych czy kominach. To wiatraki chcą nam zniszczyć życie. Precz z drapieżnymi inwestycjami podjerzanych firm!!! Naszym kosztem!!!

J
Jerzyk

Piękna płenta zawistnego człowieka.
Dobrze że takim ludziom władzy się nie daje do rąk, byśmy się cofneli do czasów komuny. Praca byłaby jedynie po znajomosci.
Niech stawiają wiatraki byleby byly fabrycznie nowe jak napisali. Miejsce które jest zaznaczone na mapie jest daleko od wsi więc spoko (choć  200-300 m od domu bym nie chcial wiatraka).

J
Jerzyk

Czytaj ze zrozumieniem - "jedynie po znajomości" wszędzie a nie tylko na państwowych stołkach.
Nepotyzm oczywiście jest obecny choć w dużo mniejszej skali niż kiedyś.

A
AngryBird

@Jerzyk
"Dobrze że takim ludziom władzy się nie daje do rąk, byśmy się cofneli do czasów komuny. Praca byłaby jedynie po znajomosci."
Więc mówisz, że dzisiaj kryteria zatrudnienia na panstwowych stołkach to profesjonalizm, rzeczowośc, wykształcenie i doświadczenie - a coś takiego jak nepotyzm nie istnieje?
Kolego chyba się czas obudzić :)

S
SebastianR

Oczywiście, że energia z wiatraków nie jest darmowa, ale w dłuższej perspektywie i przy nowszych technologiach ma sens (nie mówię o sprowadzeniu starych wiatraków). Jeśli nie wiatraki to witaj elektrownio atomowa w świętokrzyskim i wtedy zobaczycie, że energia nie pochodzi z gniazdka, tylko  musi mieć źródło i jej produkcja może zaszkodzić. Słoneczne ogniwa fotowoltaiczne są zbyt zawodne i energia z nich pochodząca jest zbyt droga.

Ł
Łysy

Dajta mi pracę ...

P
Paliwoda

Nie dla wielkich interesów podejrzanych firm! Wypad z wiatrakami do Krakowa, pod swoją chałupę Dawidku!!!!

K
Kamil

Lusy, to żeś sprzedał cwaniakom pole i nie możesz doczekać się kasy, to Twoja sprawa. 

T
Tytus

Ot krakowski cwaniaczek, który prezentuje wyniki badań .... Politechniki Koszalińskiej. Szkoda, że nie szkoły wyższej w Grójcu. Wszyscy wiemy ile warte są ekspertyzy i badania zlecane naukowcom przez firmy prywatne!!!
 
Ponadto cwaniaczek nioe wspomina o tym, że stumetrowe kolosy całkowicie zeszpecą krajobraz! Ludzie mają prawo żyć w naturalnym środowisku, jak najmniej przekształconym przez człowieka.
 
Wynocha z krakowskimi wiatrakami na Czyżyny!!!

g
gosciu

podaj te korzysci. Pochichram się z twojej naiwnosci.

r
realista

Wszyscy kochają wiatraki widze po plusikach, pewnie ich nie ma w w poblizu waszych dzialek :P
1. Jedno jest pewne - zarobi na tym inwestor.
2. Drugie jest pewne - zarobi na tym gmina (gmina - nie mieszkańcy gminy) - ten inwestor nie daje pracy mieszkancom gminy!!!
3. Trzecie jest pewne - stracą na tym wlasciciele gruntow i nieruchomości polożonych w pobliżu wiatraków. Jak juz ktos zauważył, na to kluczowe pytanie (o spadek wartości działek/nieruchomości) nie padła odpowiedź!!! Dlaczego? Bo wartość tych własności spadnie!!! Ale... można powalczyć o odszkodowanie z tego tytułu :]
Nie wszędzie wiatraki stawiają i zawsze jest ktoś, komu to przeszkadza (a dlaczego przeszkadza - patrz pkt.3).

Dodaj ogłoszenie