Firma Defro przekroczyła plany

Jarosław PANEK, [email protected]
- W ubiegłym roku sprzedaliśmy 35 tysięcy kotłów - mówi Robert Dziubeła, właściciel firmy
- W ubiegłym roku sprzedaliśmy 35 tysięcy kotłów - mówi Robert Dziubeła, właściciel firmy
Udostępnij:
Dobra passa największego polskiego producenta kotłów na paliwa stałe firmy DEFRO z Rudy Strawczyńskiej trwa. Ubiegły roku już był rekordowy, a ten znany producent świętował uroczyście wyprodukowanie 100 tysięcznego kotła. Tegoroczny sezon ma być jeszcze lepszy.

A to głównie za sprawą wprowadzanych nowych technologii, które poprawiają i tak już niezwykle wysokie parametry kotłów spod marki DEFRO. Co roku przekonuje się do nich coraz więcej odbiorców. Aby utrzymać te wysoką dynamikę, firma musi jednak stale wprowadzać jakieś nowości, stale coś poprawiać. Ten cykl modernizacyjny trwa cały czas. Jest to proces ciągły. Często bywa tak, że ten sam model kotła wypuszczany na rynek na początku roku, już ma nieco inną konstrukcję pod koniec roku, mimo, że pozostaje na nim poprzednie oznaczenie. Niektórzy odbiorcy na początku bali się tych szybkich zmian, gdyż nie mieli pewności, czy serwisy będą dysponowały wszystkimi częściami zamiennymi do tych wcześniejszych modeli. Ale teraz klienci już wiedzą, że z częściami nie ma najmniejszych problemów, a częste zmiany są przede wszystkim spowodowane troską o klientów.

Świętokrzyska marka
sprzedaje się zagranicą

Najlepszym przykładem tego typu zmian może być unowocześniony kocioł Defro DUO oraz zmodernizowany AKM. Zresztą to właśnie za unowocześnienie modelu Defro DUO firma dostała tegoroczną nagrodę Skrzydeł, przyznaną przez kapitułę naszego prestiżowego konkursu.

- Te zmiany docenia coraz więcej klientów zagranicznych. Wielką satysfakcje sprawia nam na przykład fakt, że na bardzo wymagających rynku niemieckim również sprzedajemy nasze kotły i to po własną markę. Wiele polskich firm eksportuje swoje wyroby do naszego zachodniego sąsiada, ale często właśnie pod obcymi nazwami. My staramy się również i tam budować pozycję Defro, zresztą nie jest to jedyny kraj, gdzie nasze kotły sprzedajemy – dodaje Robert Dziubeła, wymieniając jeszcze takie rynki jak Azerbejdżan, Rosja, Litwa, Bułgaria, Rumunia, Holandia, Francja, Irlandia, Słowenia i Mołdawia.

Lepiej kupić
model ekologiczny

- Na pewno chcemy jeszcze zwiększyć naszą rentowność i wartość firmy. W ubiegłym roku sprzedaliśmy 35 tysięcy kotłów. Ostrożnie oceniam, że 2011 rok może być okresem pewnej stabilizacji na rynku, jeśli idzie o wielkość produkcji. My stawiamy przede wszystkim na kotły ekologiczne. Z roku na rok normy spalin dla tego typu wyrobów będą na pewno w Unii Europejskiej ostrzejsze. Polska jeszcze nie jest na to przygotowana, ale któregoś dnia, możemy przeżyć szok, gdy dowiemy, że wiele kotłów w polskich domach nie spełnia tych ostrych unijnych norm. Dlatego stale prowadzimy akcję uświadamiającą naszych klientów, żeby wybierali właśnie te kotły ekologiczne. Lepiej od razu zainwestować w taki modele, niż za dwa, trzy lata kupować nowe. Już teraz wiele krajów wprowadza obostrzenia, dotyczące emisji spalin, jak to uczyniły na przykład Niemcy w marcu 2010 roku – dodaje na koniec rozmowy Robert Dziubeła.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie