Fiskus weźmie pod lupę wolne zawody!

Anna Niedzielska
Urzędy skarbowe dostały wytyczne do ostrych kontroli ze wskazaniem pewnych profesji, które znajdą się pod lupą.

   Kupujesz dom, samochód czy biżuterię wartą ponad 20 tysięcy złotych? Zastanów się, bo fiskus skontroluje czy pieniądze zarobiłeś legalnie i zapłaciłeś podatki. Jeśli nie, możesz gorzko pożałować.

   "Rzeczpospolita” dotarła do pisma, które ministerstwo finansów rozesłało do urzędów skarbowych. Urzędnicy mają wziąć pod lupę wolne zawody - lekarzy, prawników, architektów, drobnych handlarzy i usługodawców - czyli tych, którzy nie muszą wystawiać nam paragonów i faktur.

   PISMA SĄ CO ROKU

   - Pisma tego typu trafiają do urzędów skarbowych, co roku i nie są dla nas nowością. Nie mogę ujawnić pełnej treści tegorocznego, bo ma ono klauzule użytku wewnętrznego, ale potwierdzam, że faktycznie pojawiło się w nim wskazanie pewnych grup zawodowych - mówi Maria Bojczuk, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Kielcach. - Jakie mogą być konsekwencje takich kontroli? Podatek od zatajonych dochodów wynosi 75 procent.

 

   Kontrolowane będą także młode osoby, które kupiły nieruchomości, a jeszcze nie zarobiły na nie. I tu pracownicy fiskusa spodziewają się darowizn zatajonych z niewiedzy.

   - Darowizny od najbliższej rodziny są wolne od podatku, a rodzice mogą przecież pomóc dzieciom. Jednak z naszego doświadczenia wynika, że zwykli ludzie rzadko mający do czynienia z fiskusem, mogą o tym nie wiedzieć. Oczywiście w ich przypadku kary nie będą tak dotkliwe jak przy zatajeniu dochodów z premedytacją - mówi Anna Miller, naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyskim.

   PRZEDSIĘBIORCY ZA, JEŚLI BĘDZIE RÓWNO

   - Dla poważnych przedsiębiorców, eliminowanie szarej strefy też jest na rękę. Ci, którzy z fiskusem rozliczają się tak jak powinni przecież nie mają się, czego bać, choć kontrole takie są uciążliwe. Myślę jednak, że pomysł jest dobry, bo oszustom należy się dobierać do skóry - komentuje Ryszard Zbróg, prezydent Staropolskiej Izby Przemysłowo - Handlowej w Kielcach.

Bo szara strefa, nie wystawiająca faktur VAT i nie płacącą podatków, wykonuje usługi taniej, stanowiąc niebezpiecznie konkurencję dla firm działających zgodnie z prawem.

   - Ja wszystko fakturuję, bo prowadzę taki rodzaj działalności, że klient bez faktury mi nic nie kupi. Jednak sam często słyszę, że "bez faktury będzie taniej” i trafia mnie, bo mnie przecież wszystko jedno czy podatek zapłacę w cenie towaru czy odprowadzę go do urzędu skarbowego sam - mówi drobny przedsiębiorca z Kielc. - Z drugiej strony jako przyszły ojciec widzę ile kosztują prywatne wizyty mojej żony u ginekologa. A to czysty zarobek na rękę, bez VAT-u czy podatku dochodowego. I zastanawiam się, czemu lekarze mają przywileje, a ja nie.

 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie