"Frankowicz" z Kielc wygrał w sądzie z bankiem o unieważnienie umowy. Takich spraw jest coraz więcej

Maciej Banachowski
Maciej Banachowski
Marcin Chodkowski i Mateusz Karliński z Kancelarii Adwokackiej Karliński Chodkowski Wujak w Kielcach.
Marcin Chodkowski i Mateusz Karliński z Kancelarii Adwokackiej Karliński Chodkowski Wujak w Kielcach. Fot. Archiwum
„Frankowicz” wygrał z bankiem w Sądzie Okręgowym w Kielcach. Mieszkańcowi Kielc bank ma zwrócić 200 tysięcy franków. Do kieleckich sądów wpływa coraz więcej podobnych spraw. Tylko w tym roku jest ich już 45.

Pan Michał z Kielc kredyt hipoteczny zaciągnął w Banku PKO BP SA w Kielcach w 2008 roku. Kredyt przeznaczony był na zakup domu jednorodzinnego Kielcach. Kwota kredytu opiewała na około 1 milion złotych. Był to tak zwany kredyt denominowany - kwota kredytu zastała wyrażona we frankach ale wypłacona w złotówkach (równowartość). Na datę zawarcia umowy wynosiła około 450 tysięcy franków. Umowa kredytu była zawarta na okres 30 lat.

- Do roku 2018 spłaciłem ponad 200 tysięcy franków, co biorąc pod uwagę średni kurs wynosiło około 800 tysięcy złotych. W tamtym czasie, według banku do spłaty pozostało jeszcze ponad 345 tysięcy franków, to jest około 1,5 miliona złotych – mówi kredytobiorca, pan Michał. Podkreśla, że bank od początku nie wypłacił kredytu we frankach, a w złotówkach. - Przy zawieraniu umowy przekonywano, że kredyt we frankach jest najpewniejszy, a rata będzie stabilna. Co oczywiście okazało się nieprawdą i bardzo szybko z 950 tysięcy złotych, które zaciągnąłem zrobiło się ponad dwa miliony złotych – opowiada pan Michał.

Jako, że kredytobiorca nie mógł dojść do porozumienia z bankiem, postanowił oddać sprawę w ręce prawników i w sądzie walczyć o unieważnienie kredytu.

Jak wyjaśnia mecenas Marcin Chodkowski z Kancelarii Adwokackiej Karliński Chodkowski Wujak w Kielcach, który reprezentował pana Michała w sądzie, postępowanie w ich sprawie toczyło się przed Sądem Okręgowym w Kielcach od 2018 roku. Wyrok zapadł 18 lutego bieżącego roku

- Sąd Okręgowy w Kielcach uznał, że umowa kredytowa była nieważna ponieważ bank nie przedstawił kredytobiorcy właściwej i rzetelnej informacji o ryzyku walutowym oraz ryzyku możliwości zmiany zagranicznych stóp procentowych, co jest zbieżne z linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – mówi mecenas Marcin Chodkowski. - Ponadto w wydanym wyroku Sąd zobowiązał pozwany bank do zwrotu kredytobiorcy wszystkich uiszczonych dotychczas rat kapitałowo-odsetkowych, które wyniosły w sumie ponad 200 tysięcy franków, czyli około 800 tysięcy złotych.

Co dalej? Wyrok jest nieprawomocny, przysługuje od niego apelacja do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.
- My na podstawie tego wyroku chcielibyśmy dojść do porozumienia z bankiem. Ale czy tak się stanie nie wiadomo. Sąd wykazał, że umowa z bankiem była od początku nieważna i dla nas to jest najważniejsze – mówi pan Michał.
Tak zwanych spraw „frankowiczów” w kieleckich sądach jest coraz więcej.

- Do naszych sądów wpływają sprawy dotyczące osób, które brały kredyty we frankach. Od stycznia 2020 roku do sądów wpłynęły co najmniej 122 takie sprawy, zaś od początku 2021 roku odnotowaliśmy już ponad 45 spraw - tłumaczy sędzia Tomasz Durleje, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Kielcach.

Jak dodaje sędzia Durlej, umowy sięgające kwoty 75 tysięcy złotych trafiają do sądów rejonowych, zaś te powyżej tej kwoty do Sądu Okręgowego. - Na sprawy dotyczące kredytów zaciągniętych we frankach składa się wiele odrębnych postępowań, jak chociażby te dotyczące pozbawienia tytułu wykonalności czy unieważnienie umowy – wyjaśnia sędzia Durlej.
(Współpraca ElZem)

Jakie są możliwości spłaty mikropożyczki? Ekspert radzi

Wideo

Materiał oryginalny: "Frankowicz" z Kielc wygrał w sądzie z bankiem o unieważnienie umowy. Takich spraw jest coraz więcej - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jorg Vetter

Banksterzy rządzą, banksterzy i rządzący to jedno, zwykłego obywatela mają w d... Prawdziwym przykładem, jak postępuje rząd prawa była Islandia, gdzie za tego typu przekręty wszyscy prezesi bandyci poszli "siedzieć".

W
Walter lund

Zapamiętajmy klasyka "Sądy będą prowadzić sprawy i h**j,przez rok nic nie zrobią ,będa prowadzić i tyle ".Jak trafi do apelacyjnej to ta zażąda rewizji śledztwa itp.Bankierzy nie pozwola na to,żeby odebrac im(choć to byłoby słuszne) zajumane ludziom pieniądze.Nawet jak ktoś wygra za kilka lat ,to kase odbiorą nieliczni może jakieś 2-3% reszta nie dozyje końca rozpraw.Niestety może chciałby się mylić a,le wiem jak jest w relacjach sędziów z bankierami,jedni drugich wspieraja a taki wyrok jak dziś jest tylko symboliczny,tak ,zeby tej wpółpracy między tymi grupami nie eksponować za bardzo.Amen

Dodaj ogłoszenie