Genialny wynalazek Konrada Kosowskiego z Wąchocka może podbić świat! Wygrał program „Dragon’s Den - jak zostać milionerem”

Monika Nosowicz-Kaczorowska
Konrad Kosowski na castingu do programu zjawił się w deską klozetową. Przyciągnął uwagę inwestorów i przekonał ich, że jego koszyczek do pobierania próbek kału to świetny pomysł. Zdobył inwestora, który wyłoży 2,5 miliona złotych na wdrożenie pomysłu w czyn.
Konrad Kosowski na castingu do programu zjawił się w deską klozetową. Przyciągnął uwagę inwestorów i przekonał ich, że jego koszyczek do pobierania próbek kału to świetny pomysł. Zdobył inwestora, który wyłoży 2,5 miliona złotych na wdrożenie pomysłu w czyn. Archiwum prywatne
Konrad Kosowski wynalazł... jednorazowy koszyczek do pobierania próbek kału. W telewizyjnym programie „Dragon’s Den - jak zostać milionerem” zdobył inwestora, który wyłoży 2,5 miliona złotych na produkcję i reklamę produktu. Milionerem jeszcze nie jest i jak mówi – daleka jeszcze do tego droga.

- Pomysł powstał w mojej głowie jakieś cztery lata temu. Potrzebowałem pobrać próbkę kału do badania od mojego dziecka, ale technicznie okazało się to dość trudne. Myślałem i wymyśliłem koszyczek, który przykleja się do deski sedesowej, a następnie po pobraniu próbek odkleja i po prostu spłukuje wodą, bo koszyk jest całkowicie biodergadowalny i nie zapycha toalet. Pamiętam, że kiedy opowiedziałem o tym kolegom z pracy trochę sobie pożartowali. Ja się nie zraziłem. Zacząłem przeszukiwać Internet szukając czegoś podobnego. Nie znalazłem, bo nikt wcześniej na taki pomysł nie wpadł. Zgłosiłem się do Urzędu Patentowego, zarejestrowałem koszyczek i czekałem – opowiada pan Konrad. – Od zawsze miałem trzy marzenia, które chciałem spełnić. Chciałem coś opatentować, założyć bar i wystąpić w telewizji. Wszystkie już są spełnione.

 

Na telewizyjny program „Dragon’s Den jak zostać milionerem” pan Konrad trafił trochę przypadkiem. Zaczął oglądać zmagania uczestników pierwszych edycji i postanowił spróbować swoich sił w kolejnej. Na precasting zgłosił się z deską sedesową i koszyczkiem do pobierania próbek. Na prezentację, która zainteresuje jury, miał trzy minuty. Dzięki trochę szokującemu pomysłowi i desce klozetowej w ręce został dostrzeżony i zaproszony do udziału we właściwym programie.

- Już to był sukces. Na precastingu było 8,5 tysiąca ludzi, do programu przeszło około 50 – wspomina.

 

Pomysł za 2,5 miliona

Na castingu zadanie postawione przed uczestnikami było trudniejsze. Trzeba było mieć gotowy biznesplan, żeby pokazać, że na sprzedaży produktu można zarobić.

- Zrobiłem rozeznanie, ile takich badań w Polsce jest robionych, ile rocznie sprzedaje się pojemników na kał, ile pieniędzy na to jest wydawane. Koszyczek może ułatwić pobranie próbek od osób w wieku od trzech do stu lat, potencjalnych klientów są więc miliony. Na precastingu powiedziałem, że na uruchomienie produkcji i sprzedaż koszyczka potrzebuję miliona złotych. Na właściwym castingu zażądałem 2,5 miliona złotych. Wiedziałem, że suma jest spora, ryzykowałem, że za te pieniądze żaden z inwestorów zaproszonych do programu nie podejmie ze mną współpracy. Dwóch potencjalnych inwestorów wycofało się, został jeden, Andrzej Głowacki, prezes Zarządu DGA, który uznał, że mój pomysł jest warty tych pieniędzy – opowiada pan Konrad.

 

Należało jeszcze znaleźć firmę, która podejmie się produkcji koszyczka. Udało się i pomiędzy Konradem Kosowskim, inwestorem – DGA i producentem – poznańską firmą Bene została zawarta trójstronna umowa. Pieniądze na produkcję i reklamę wykłada DGA, pan Konrad, który użycza praw autorskich do koszyczka do pobierania kału może liczyć na udział w zyskach, jeśli takie się pojawią. Poznańska firma, która produkuje plastikowe pojemniki na próbki do badań wiosną tego roku wyprodukowała próbną partię zestawów do pobierania kału. W jej skład wchodzi pojemnik na kał, koszyczek pomysłu pana Konrada i instrukcja obsługi. Wszystko zapakowane jest w plastikowy worek ze strunowym zapięciem.

- W ten worek należy włożyć plastikowy pojemnik z próbką, który do czasu badania należy przechowywać w chłodnym miejscu, a następnie dostarczyć do laboratorium. W podwójnym opakowaniu jest to znacznie bardziej higieniczne – podkreśla wynalazca.

 

Na miliony trzeba poczekać

Próbna partia towaru została wyprodukowana w maju, w czerwcu zaczęła trafiać do hurtowni produktów medycznych. Produkt ma certyfikat CE, jest zarejestrowany jako produkt medyczny i jako produkt in vitro do pobierania próbek i w związku z tym może być sprzedawany w aptekach w całej Unii Europejskiej. Na razie dotarł do niewielu, ale inwestor stara się, aby to się zmieniło.

- Klienci nie pytają w aptekach o zestaw, bo nie wiedzą, że coś takiego jest. Apteki nie zamawiają, bo nie ma zainteresowania wśród kupujących. Błędne koło się zamyka. Pod koniec lipca inwestor ruszył z telemarketingiem, dzięki któremu sprzedaż ruszyła. Zestaw ma szansę trafić do aptek w całej Polsce. Będzie kosztował około trzech złotych, a reklamuje go plakat z sedesem i hasłem „Teraz ominie Cię kupa roboty”. Mam nadzieję, że te chwyty marketingowe zadziałają i za jakiś czas ludzie dowiedzą się, że w zasięgu ręki mają niedrogi zestaw do higienicznego pobrania próbki kału – mówi pan Konrad i dodaje, że ma kilka pomysłów, jak produkt udoskonalić nie zmieniając linii produkcyjnej. – Nic nie stoi na przeszkodzie w produkowaniu wersji kolorowej dla dzieci.

Wynalazca z Wąchocka, który na co dzień pracuje jako projektant urządzeń chłodniczych w starachowickiej firmie zdradza, że po głowie chodzą mu kolejne ciekawe pomysły. Jakie? Na razie nie chciał powiedzieć.
 

Dragons’ Den – jak zostać milionerem
Program telewizyjny typu reality show, stworzony w 2001 roku w Japonii. Od tego czasu lokalne wersje programu powstały w wielu krajach. W Polsce pierwsza edycja programu została wyemitowana w 2011 roku w telewizyjnej „czwórce”. To program dla ludzi, którzy mają pomysł na biznes, szukają tylko inwestora, aby ten pomysł zrealizować. Początkujący biznesmeni mogą przedstawić swoje pomysły piątce doświadczonych inwestorów. Oni oceniają pomysł pod względem powodzenia na rynku. Osoba, która ich przekona, ma szansę na pieniądze na realizację pomysłu w zamian za udziały inwestora w przyszłej firmie. W Polsce dotąd zrealizowano trzy edycje programu, w których łącznie inwestorzy postanowili wesprzeć swoimi pieniędzmi 28 uczestników wybranych spośród tysięcy chętnych, którzy zgłosili się do programu.

 

Pięciu inwestorów
W każdej edycji programu inwestorów było pięciu. Skład zmieniał się wraz z kolejnymi edycjami. W trzeciej edycji Konrad Kosowski prezentował swój pomysł przed Anną Hejką, prezesem Heyka Capital Market Group, Andrzejem Głowackim, prezesem spółki doradczo- inwestycyjnej DGA, Adamem Kruszewskim, prezesem firmy KCR specjalizującej się w badaniach klinicznych dla branży farmaceutycznej, biotechnologicznej i medycznej, Maciejem Karczmarskim, pomysłodawcą Krajowego Rejestru Długów i inicjatorem programu „Rzetelna Firma” oraz Marcinem Owerko, prezesem firmy Bakalland.
 

Rewolucyjny koszyczek
Koszyczek to pojemnik z biodegradowalnego, jałowego papieru, który przed użyciem przykleja się do deski klozetowej. Po pobraniu próbki koszyczek należy odkleić i spłukać wodą. Papier rozpuszcza się w wodzie, nie powoduje zapychania toalet. Koszyczek pomysłu pana Konrada z instrukcją obsługi i pojemnikiem na kał kosztuje w aptece około 3 złotych.

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
ty

Ty Lopez to sie najpierw doksztalc na temat polskich wynalazkow a pozniej wypowiadaj na forum.  Wiedza od ciebie nie smierdzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Z
Zyta

Gówniany interes

M
Mirek Kupa

No, kupa śmiechu, ani Moniko, ale nie z ojemnika, tylko ze słownictwa zastosownego w artykule : "genialny", "rewolucyjny"...

8$

Naprawdę powinieneś pomyśleć "co ja o biznesie w ogóle wiem" żeby przewidywać przyszłość produktu ;)
 
Jak H. Ford pracował nad samochodem podobni tobie niedowiarkowie dziwili się, "bo przecież są konie". 

@

Brawo panie Konradzie.
Pomysł super. 
Nasze gratulacje. 

A
Anka

Dobry PIAR jest CZARNY  w tym przypadku;P

e
e

Przy tych wszystkich kompaktach bez "półki" to i w Polsce się sprzeda  i to dobrze tylko czasu potrzeba 

G
Głuptok

Ja się ma łeb to na gooooownie kasę można zrobić.

M
Mictlan

3 letnie dziecko kładę na nocnik i kupa w zasięgu ręki 
.

k
kika z Kielc

50 gr kosztuje pojemnik, w którym zanosi się próbki do badania ale jak je pobrać? - bo muszla jest tak skonstuowana, że wszystko wpada do dziury z wodą, nocnika nie ma bo dzieci powyrastały, sitko z kuchni pożyczyć? (ble). Nawet jakby tylko raz w roku ktoś potrzebował to na tyle ludzi musi się to opłacić, a jak ktoś choruje i częściej potrzebuje? A za granica mogą kupować w Polsce gotowy produkt - chociaż raz .

J
Jozef z Bazin

Najwazniejsze jest to ze chlopak mysli a nie siedzi pred komputerem bezmyslnie.

L
Lopez

ta.... polskie wynalazki...
najwieksza taczka, najwiekszy młotek, nawygodniejsza kufaja. Nie ma wynalazków z chemii, IT, elektroniki :)

a
anonim1987

niby za przeproszeniem ,,g*wniany" interes a jednak dochodowy :) POLAK POTRAFI :)

A
Ania78

Jak dla mnie świetna sprawa, ten kto ma małe dzieci wie jak trudno jest pobrać taką próbkę :D Ja napewno skorzystam, cena jak dla mnie nie wysoko biorąc pod uwagę jak rzadko się korzysta z takiego urządzenia Pozdrawiam i życzę sukcesów

p
prof

nie ma zainteresowania bo to nie jest produkt codziennego użytku... reklamować go należy ale wśród APTEKARZY, którzy będa go polecać... no ale na to zapewne potrzeba 2,5mln ale miesięcznie... dopóki ludzie nie będą go wybierać samodzielnie

Dodaj ogłoszenie