Gigantyczne kłopoty PKS Jędrzejów - ludzie nie dostają już wypłaty

Rafał BANASZEK [email protected]
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Jędrzejowie w tragicznej sytuacji.
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Jędrzejowie w tragicznej sytuacji.
Udostępnij:
Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Jędrzejowie w tragicznej sytuacji. Pracownicy mają żal do władz samorządowych, że te nie interesują się ich losem.

 

- Od września nie dostajemy wypłaty. A tu czytamy w „Echu”, że radni podnieśli pensję staroście włoszczowskiemu o prawie 1700 złotych. Gdzie tu jest sprawiedliwość? Jesteśmy zbulwersowani, że władza tylko o sobie pamięta! – żalą się pracownicy Placówki Terenowej PKS we Włoszczowie.

 

Przypomnijmy, że pod koniec września zarząd firmy, chcąc ratować zadłużony zakład, chciał wprowadzić plan naprawczy, przewidujący między innymi zwolnienie 60-70 pracowników oraz dalszą sprzedaż majątku spółki, głównie na spłatę długów. Większość związków zawodowych nie zaakceptowała takich założeń programu.

 

JESZCZE SIĘ POGORSZYŁO

– Od tamtego czasu sytuacja w zakładzie nie uległa zmianie – twierdzi prezes Wiktor Fatyga. – Jeszcze się pogorszyła – uważają pracownicy. – Już trzeci miesiąc nie mamy wypłat. Nikt się nami nie interesuje. Ci, którzy domagają się zapłaty należnych im pieniędzy i mają na to stosowne wyroki sądowe, są zastraszani przez prezesa zwolnieniem z pracy – opowiadają zbulwersowani pracownicy z włoszczowskiej placówki. Jest ich tutaj 42. Zarabiają najniższą krajową. Ich ostatnie pensje wynosiły po 1200-1400 złotych. Boją się utraty pracy nawet za tak niskie wynagrodzenie, bo – jak mówią – w tym wieku ciężko będzie im cokolwiek znaleźć.

 

NIKT NIE CHCE ROZMAWIAĆ

- Ostatnio wynegocjowaliśmy wypłatę części wynagrodzenia za miesiąc wrzesień w wysokości 300 złotych – opowiada Jolanta Mrozik, przewodnicząca Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników PKS w Jędrzejowie. - W dalszym ciągu nikt nie chce z nami rozmawiać, nie widać żadnych poczynań ze strony zarządu firmy jak i rady nadzorczej. Pracownicy zarzucają prezesowi niegospodarność, co wyrazili na ostatnim spotkaniu w zeszłym tygodniu. Obecnie prowadzone są rozmowy z burmistrzem Jędrzejowa co do możliwości przejęcia zakładu przez gminę – informuje szefowa związku pracowniczego.

 

MINISTER NAPISAŁ DO GMINY

Marcin Piszczek, burmistrz Jędrzejowa przyznaje, że otrzymał ostatnio pismo z Ministerstwa Skarbu Państwa z propozycją przejęcie przedsiębiorstwa przez Urząd Miasta. – Propozycja ta to lekceważenie samorządu – odpowiada włodarz Jędrzejowa. - Pismo dostaliśmy 8 listopada, a czas na odpowiedź mieliśmy do 15 listopada. Na ten okres przypadał jeszcze długi weekend. Jak można podjąć tak poważną decyzję w tak krótkim terminie, nie znając nawet sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, ani konkretnych warunków, na których miałoby się odbyć przejęcie – dziwi się burmistrz Jędrzejowa. Pracownicy Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej chcą się niebawem spotkać z Marcinem Piszczkiem. Również z burmistrzem Włoszczowy Bartłomiejem Dorywalskim chce rozmawiać prezes Wiktor Fatyga. O wynikach rozmów poinformujemy w najbliższym czasie.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
J.M
Wstydzę sie za nią.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie