Ile trzeba dopłacić za pobyt w sanatorium?

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
Już za kilka dni okaże się, czy do sanatorium będziemy jeździli tylko raz w roku
Ministerstwo Zdrowia szuka oszczędności, pacjent ograniczy wyjazdy na kuracje. Już za kilka dni okaże się, czy dorośli będą mogli korzystać z leczenia w sanatoriach tylko raz w roku.

 

Pod koniec sierpnia prawdopodobnie zacznie obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, określające zasady kierowania na leczenie uzdrowiskowe. Resort zdrowia chce sprecyzować przepisy, określające, jak często będzie można korzystać z leczenia uzdrowiskowego. Projekt przewiduje, że dorośli mogliby wyjeżdżać na kurację raz na 12 miesięcy. Zalecenie to nie dotyczy dzieci.

 

Chociaż nowe rozporządzenie ma w założeniu ograniczyć pobyty chorych na leczeniu sanatoryjnym tylko do jednego w każdym roku, w praktyce nie oznacza to dla ubezpieczonych w Narodowym Funduszu Zdrowia żadnych rewolucyjnych zmian.

 

Jak poinformował nas rzecznik Świętokrzyskiego NFZ Beata Alukiewicz, czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku o leczenie sanatoryjne i przydzielenie skierowania do uzdrowiska wynosi obecnie półtora roku. W praktyce nie jest więc nawet możliwe częstsze wyjeżdżanie na kurację. Nowe przepisy jedynie uporządkują i jasno sprecyzują obowiązujące zasady.

 

Nowy projekt nie uwzględnia jednak wysokości dopłat za zakwaterowanie w sanatorium, jakie ponoszą kuracjusze. Zostaną one określone w odrębnym akcie prawnym. Nadal więc nie wiadomo, czy zmieni się coś w tej kwestii, a jeśli tak, to ile wynosić będą opłaty za pobyt w domu sanatoryjnym. Jedno jest pewne, szukając oszczędności, z pewnością Ministerstwo Zdrowia sięgnie do kieszeni pacjenta.

 

- Obecne stawki za pobyt w domach sanatoryjnych pozwalają na dostosowanie wydatków na kurację do indywidualnych możliwości finansowych. Warto więc, otrzymując przydział do konkretnego sanatorium, zatelefonować tam i wcześniej określić, jaki standard pobytu wybieramy – radzi Beata Alukiewicz, rzecznik świętokrzyskiego NFZ.

 

O uzgodnienie i rezerwację, na przykład jednoosobowych pokoi, powinniśmy zadbać wcześniej także dlatego, aby uniknąć po przyjeździe do ośrodka kuracyjnego przykrych niespodzianek. Zdarza się bowiem, że na miejscu okazuje się, iż wszystkie takie są już zajęte, a nam pozostaje miejsce w pokoju bez łazienki albo wieloosobowym. Szczególnie jest to ważne dla chorych niepełnosprawnych, przyjeżdżających na leczenie z opiekunem lub dla rodziców z dziećmi. Telefon czy e-mail do sanatorium może w takich przypadkach znacznie ułatwić zakwaterowanie.

Zgodnie z projektem rozporządzenia, skierowanie do sanatorium wystawi lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, czyli taki, który ma podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Będzie ono potem wysyłane do NFZ, który go zarejestruje i przydzieli numer, a także oceni i zweryfikuje. Jeśli skierowanie zostanie pozytywnie rozpatrzone, pacjent zostanie o tym poinformowany.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie