Karpi będzie pod dostatkiem. Są tańsze niż rok temu

Redakcja
Karpi będzie pod dostatkiem. Są tańsze niż rok temu Pracownik Tesco Extra w Galerii Echo w Kielcach Dorota Milcarz łowi karpia, który sprzedawany jest w specjalnej torbie z wodą.
Karpi będzie pod dostatkiem. Są tańsze niż rok temu Pracownik Tesco Extra w Galerii Echo w Kielcach Dorota Milcarz łowi karpia, który sprzedawany jest w specjalnej torbie z wodą. Łukasz Zarzycki
Udostępnij:
W tym roku nie nęka już karpia groźny wirus, który w rok temu pustoszył stawy. Pogoda i temperatura sprzyjała hodowcom. Ryby są dorodne i co ważne... tańsze niż w ubiegłym roku. Chętnych na nie brakuje.

- Hodowcy w tym roku nie powinni narzekać na urodzaj ry-by. Pogoda była dobra, nie szalały choroby – w naszych sta-wach odławiamy teraz 150-170 ton karpi. Z pewnością wystarczy ich dla wszystkich amatorów tego wigilijnego przysmaku – mówi Krzysztof Jerczyński, właściciel 100-hektarów stawów hodowlanych i dzierżawca 800-hektarowego gospodarstwa rybackiego w Rudzie Malenieckiej i Włoszczowie. – Ryby z tego względu będą też tańsze – dodaje.

BĘDZIE TANIEJ

W ubiegłym roku kilogram żywego karpia kosztował w sklepie od 15 do 17 złotych. Bywało, że nawet drożej. W tym roku hodowcy szacują, że przeciętne ceny detaliczne wyniosą od 12 do 13 złotych za kilogram.

- Jak co roku sporo karpi trafi do nas od sąsiadów, na przykład z Czech, Litwy czy Białorusi. Przyjadą też z Chin, a może nawet z Argentyny, jak w ubiegłym roku. Podejrzewam, że te importowane będą tanie i będzie to miało wpływ na ostateczną cenę w sklepach, głównie w sieciach handlowych, które uzupełniają niedobory tanimi rybami z Litwy i Czech. Czesi, na przykład, mogą sobie pozwolić na schodzenie z ceny poniżej kosztów produkcji, bo są głównym dostawcą tej ryby na rynek niemiecki, gdzie sprzedają karpie-kolosy, ważące nawet ponad trzy kilogramy, po 7 euro za kilogram. Nie będą stratni, bo koszty im się zbilansują. Z tego jednak, co wiem, tamtejsze ryby karmione są granulatami, a nasze ekologiczną paszą zbożową – mówi hodowca.

Na wigilijnym stole u pani Barbary Pawelec będzie karp.

– U nas karpie pochodzą z polskich hodowli – zapewnia Michał Sikora, rzecznik Tesco Polska. – Aktualna cena w sklepie to 11,99 złotych za kilogram. Czy będzie jeszcze taniej? Wszystko zależy od klientów i działań konkurencji - dodaje.

SIŁA TRADYCJI

- Polacy najchętniej kupują karpie małe – ważące od 1,2 do 1,5 kilograma. Wyjątek stanowią mieszkańcy Śląska, którzy cenią sobie okazy nawet ponaddwukilogramowe – mówi Krzysztof Jerczyński.

Tradycyjnego karpia nie zastąpią inne gatunki. – Oprócz karpia odławiamy też szczupaka, który jest wyjątkowo smaczny i mimo sporo wyższej niż karp ceny, schodzi na pniu – mówi Grzegorz Wójcicki ze stowarzyszenia „Świętokrzyski karp”. – Ale na święta co roku przebojem jest karp. Ta królewska ryba tradycyjnie gości na polskich stołach. Odłowiłem około 15 ton. W magazynach czekają na transport do klienta. Produkujemy ekologiczne karpie, karmione zbożem, nie to co w innych krajach, które bazują w hodowli na granulacie. Moim zdaniem, cena będzie chyba podobna do ubiegłorocznych. W hurcie wynosi 11 złotych za kilogram, ale może wahać się w granicach 10 procent - dodaje.

Karpie już pływają w sklepowych kadziach i sprzedawane są żywe zgodnie z przepisami dotyczącymi ich przetrzymywa-nia i transportu w specjalnych torbach, jak na przykład w sklepach sieci Tesco.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie