MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kieleccy przedsiębiorcy gościli w alpejskiej rezydencji włoskiego milionera!

/jap./, [email protected]
Małgorzata i Waldemar Kempińscy w najwyżej położonej w Europie stadninie koni należącej do Philippa Selvy
Małgorzata i Waldemar Kempińscy w najwyżej położonej w Europie stadninie koni należącej do Philippa Selvy
To włoskie nazwisko jest w tej branży doskonale znane i cenione. Każdy, kto choć raz zetknął się z luksusem raczej je zna, zwłaszcza że posiadacz tego nazwiska sygnuje nim swoją firmę. A prywatnie ma najwyżej w Europie położoną stadninę Arabów i bajeczne widoki na Alpy z przeszklonych ścian swojej rezydencji. Całkiem niedawno zaprosił do niej kieleckich przedsiębiorców.

Sam kocha się w luksusie i jest jego dostarczycielem na rynki całego świata. Jego fabryki oraz siedziba firmy znajdują się w okolicach Bolzano. Stąd wyjeżdżają wyroby inkrustowane kryształami Svarowskiego oraz 24 – karatowym złotem. To Philipp Selva, właściciel luksusowej marki meblowej Selva, pachnącej prawdziwym drewnem i doskonale wyprawioną skórą. Te kolekcje sprzedają tylko najlepsze europejskiej galerie wnętrz, starannie dobierane przez krajowych reprezentantów tej marki. W naszym województwie jedyne takie studio znajduje się w kieleckiej Galerii Mebli Jawex.

– Szumen. I właśnie z tego powodu Philipp Selva zaprosił jej właścicieli Waldemara i Małgorzatę Kempińskich do swojej rezydencji w Bolzano w południowym Tyrolu, gdzie znajduje się także fabryka firmy. Philipp Selva tutaj mieszka i słynie z najwyżej położonej w Europie stadniny Arabów. Mogło ją zobaczyć zaledwie kilku gości z Polski, w tym właśnie kieleccy przedsiębiorcy.

- Dzięki tej wizycie mogliśmy zobaczyć najnowsze kolekcje i modele mebli tej marki, jakich jeszcze nigdzie nie ma w sklepach. Mogliśmy też obejrzeć techniki ich produkcji często bardzo pracochłonne i wymagające dużego wkładu ręcznej pracy. Ale tak to już jest z luksusowymi meblami, że trzeba je „dopieścić”, aby nabrały swojej szlachetności. Oprócz showroomu zwiedzaliśmy także przepiękną posiadłość Philippa Selvy – wspomina Małgorzata Kempińska. Jak sama przyznaje najbardziej urzekły ją w tej willi wielkie przeszklone ściany rezydencji oparte na podobnej nieco do pruskiego mury konstrukcji z jasnego drewna.

– Za tymi ścianami można było podziwiać widoki gór Górnego Tyrolu. Zwiedzaliśmy także stadninę koni Philippa, a wieczorem zaprosił on nas na prywatną kolację w rezydencji. Ponieważ okolice Bolzano historycznie ma wiele wspólnego z Austrią, to tutejsze zwyczaje i kuchnia wiele zapożyczają z tego kraju. Dlatego kolacja było trochę austriacko – włoska. Na pierwsze danie zupa, przypominająca mix naszej polskiej grochowej z kapuśniakiem, a na drugie typowo włoskie gnocchi. Do tego lody podane w ciepłym cieście i obowiązkowo tiramisu - opowiadana o menu u włoskiego milionera, właściciel galerii Jawex Szumen, Waldemar Kempiński.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia