Kolporter hucznie obchodził swoje 25 urodziny

marzena
Kolporter hucznie obchodził swoje 25 urodzinyGrzegorz Fibakiewicz, wiceprezes Kolportera i Krzysztof Klicki przed uroczystością.
Kolporter hucznie obchodził swoje 25 urodzinyGrzegorz Fibakiewicz, wiceprezes Kolportera i Krzysztof Klicki przed uroczystością. Dawid Łukasik
Dostojni goście z całej Polski i kultowy opel kadett to niespodzianki, jakie przygotowano w czwartek, 7 maja, dla Krzysztofa Klickiego, twórcy i prezesa spółki Kolporter, na 25 urodziny kieleckiej firmy. Dla jubilata koncert filharmoniczny poprowadził sam Krzesimir Dębski.

Mija ćwierć wieku od chwili, gdy 10 maja 1990 roku Krzysztof Klicki zarejestrował Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Zakład Kolportażu Książki i Prasy Kolporter. Własnym oplem kadettem rozwoził gazety do kieleckich sklepów. Dziś jego firma jest jedną z najbardziej znanych polskich marek, która od lat znajduje się w czołówce największych polskich przedsiębiorstw.
Huczny jubileusz w Centrum Kongresowym Targów Kielce uświetnili goście, którzy na uroczystość do Kielc przyjechali z całej Polski. Wśród nich był legendarny już twórca potęgi Exbudu Witold Zaraska. Prezesowi Klickiemu gratulowano sukcesu, w ciągu 25 lat stworzył on bowiem od podstaw firmę, której udział w polskim rynku prasowym wynosi około 56 procent, a jej przychody w 2014 roku wyniosły prawie 5 miliardów złotych.

Wspaniały koncert dali w czwartkowy wieczór kieleccy filharmonicy, a orkiestrę poprowadził Krzesimir Dębski, kompozytor muzyki współczesnej i filmowej, skrzypek jazzowy i dyrygent, który swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał, gdy mieszkał w Kielcach. Prezes Klicki stawia bowiem na Kielce i na każdym kroku podkreśla ogromne więzi z tym miastem.

Ogromną niespodziankę sprawili prezesowi Klickiemu na urodziny firmy pracownicy Kolportera. W prezencie dali mu opla kadetta, takiego samego, którym rozwoził gazety w 1990 roku, rozpoczynając biznes. Samochód odszukano dosłownie w ostatnich dniach w Niemczech i dostarczono po liftingu na uroczystość do Kielc. Odnowiona pomarańczowa karoseria i autentyczne siedzenia, zrobiły na prezesie ogromne wrażenie. Tym bardziej, że bagażnik samochodu załadowany był prasą, którą przed 25 laty Krzysztof Klicki osobiście rozwoził do sklepów Społem. Samochód z 1978 roku jest na chodzie i kto wie, czy prezes nie zajedzie nim któregoś dnia do pracy?

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
ted

gratulacje to jest przykład związania z Kielcami nie co buc sołowow

$

Tzn Co ? Przecież Pan Sołowow swoje firmy "trzyma" w Kielcach . W przeciwieństwie do innych "biznesmenów"

K
Krzysztof K

Sprzedam opla. Tanio

Dodaj ogłoszenie