Konecki „pośredniak” idzie do sądu, skierował pozwy przeciwko Valdi Ceramica

Piotr STAŃCZAK
Konecki „pośredniak” idzie do sądu, skierował pozwy przeciwko Valdi Ceramica - PUP powinien częściej kontrolować, jak Valdi Ceramica wydawała pieniądze na utworzenie miejsc pracy – mówi sekretarz powiatu koneckiego Roman Struzik (na pierwszym planie).
Konecki „pośredniak” idzie do sądu, skierował pozwy przeciwko Valdi Ceramica - PUP powinien częściej kontrolować, jak Valdi Ceramica wydawała pieniądze na utworzenie miejsc pracy – mówi sekretarz powiatu koneckiego Roman Struzik (na pierwszym planie). Piotr Stańczak
Powiatowy Urząd Pracy skierował dwa pozwy przeciw fabryce Valdi Ceramica. Kontrola wykazała, że zakład źle spożytkował część dotacji.

77 tysięcy złotych domaga się Powiatowy Urząd Pracy w Końskich od fabryki Valdi Ceramica w Stąporkowie za to, że ta nie wywiązała się z umów w sprawie utworzenia miejsc pracy. Sprawie przygląda się też Najwyższa Izba Kontroli.

 

Trzy lata temu Powiatowy Urząd Pracy zawarł z nowo wówczas utworzoną fabryką dwie umowy o dofinansowanie miejsc pracy. W sumie zakład pozyskał niespełna 500 tysięcy złotych na 27 stanowisk.

 

Kontrola zakończona, są dwa pozwy

Latem po doniesieniach medialnych o problemach Valdi Ceramica, między innymi artykułach w „Echu Dnia”, eurodeputowany Solidarnej Polski Jacek Włosowicz poddał w wątpliwość, czy firma należycie wykorzystała pieniądze i czy PUP starannie ten proces kontrolował. Skierował w tej sprawie pismo między innymi do starosty koneckiego. Bogdan Soboń na początku września powołał komisję, która badała poczynania „pośredniaka”. W międzyczasie Włosowicz poinformował o sprawie Najwyższą Izbę Kontroli. Jej wiceprezes Wojciech Misiąg poprosił o wyjaśnienia starostę. Kontrola w PUP już się zakończyła. - Fabryka Valdi Ceramica zobowiązała się utworzyć 27 stanowisk pracy i utrzymać je przez przynajmniej dwa lata. Faktycznie zakupiła sprzęt za pieniądze z dotacji, ale problemy zaczęły się w latach 2011-12, gdy nie wszystkie stanowiska były obsadzone. Kierownictwo firmy tłumaczyło się chwilowymi problemami. Na początku 2013 roku PUP domagał się zwrotu pieniędzy, w lipcu zerwał umowy z zakładem. 23 września i 7 października skierował do Sądu Rejonowego w Końskich dwa pozwy przeciwko Valdi. W sumie chce zwrotu 58 tys. zł należności oraz 19 tys. odsetek. Fabryka źle wykorzystała 11,5 procent przyznanej dotacji – informuje Roman Struzik, sekretarz powiatu koneckiego. Przewodniczył on zespołowi kontrolnemu, w którym znaleźli się także: Wiesław Basiak – szef powiatowej rady zatrudnienia oraz Roman Pałosz – kontroler ze starostwa.

 

PUP powinien częściej kontrolować

Jak wspomina sekretarz, szef przedsiębiorstwa Waldemar Dzionek zapewniał powiatowe służby o tym, że... w styczniu 2014 roku ruszy produkcja, zaś problemy finansowe fabryki wynikają z tego, że nie otrzymała ona ponad ośmiu milionów złotych dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Czas pokaże, czy obietnica zostanie spełniona... - Na pewno wniosek nasz jest taki, że Urząd Pracy powinien w tym czasie częściej kontrolować, jak wydawane są pieniądze w stąporkowskim zakładzie. Co do pisma NIK, w tym tygodniu starosta ustosunkuje się do niego – dodaje Struzik.

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ddd
Wachowski był na otwarciu ..to ten od Wałęsy
s
stefano
a kto ich ruszy ,jak to przekret na cala okolice
Dodaj ogłoszenie