Kredyt frankowy po wyroku TSUE: 17.10.2019 r. Adwokat odpowiada co kredytobiorca może zyskać i jakie powinien podjąć kroki względem banku

Jerzy Hajn / AIPZaktualizowano 
W celu zmniejszenia obciążeń, związanych ze spłatą kredytów zawierających niedozwolone klauzule indeksacyjne, konsumenci – tak jak dotychczas, będą mieli dwa wyjścia: porozumieć się z bankiem albo wytoczyć stosowne powództwo do sądu. Piotr Smoliński / Polska Press
Po najnowszym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie C-260/18, wiele osób posiadających kredyty hipoteczne indeksowane kursem CHF zastanawia się, czy i jakie podjąć działania, aby skutecznie zmniejszyć obciążenia związane z jego spłatą.

W wyroku z 3 października 2019 r., wydanym w trybie tzw. pytania prejudycjalnego, TSUE rozważał kwestie dalszych losów umowy kredytu, która zdaniem sądu krajowego zawierała abuzywne klauzule indeksacyjne, polegające na odwołaniu się do kursu kupna CHF dla udostępnienia środków z kredytu i kursu sprzedaży w celu ich zwrotu – według tabeli jednostronnie narzuconej przez bank.
Trybunał uznał, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według cyt. wyroku, w przypadku, jeżeli sąd (krajowy) uzna, że utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów.

W konsekwencji TSUE uznał, że do sądu krajowego należy ocena, czy umowa kredytu zawierająca nieuczciwe warunki dotyczące różnic kursowych może zostać utrzymana w mocy, po usunięciu z niej mechanizmu indeksacji czy też możliwe będzie stwierdzenie jej nieważności. Co istotne, obiektywna możliwość utrzymania przedmiotowej umowy po usunięciu spornych postanowień jest zdaniem TSUE co najmniej niepewna.

Jakie skutki ma wyrok TSUE?

Opisany wyrok TSUE dotyczy wykładni prawa Unii i nie kończy żadnej sprawy toczącej się przed polskim sądem. Do sądu krajowego, który skierował do TSUE pytania prejudycjalne, należy teraz rozstrzygnięcie sprawy, ale zgodnie ze stanowiskiem, wyrażonym przez TSUE w udzielonych odpowiedziach. Co ważne, orzeczenie to wiąże w ten sam sposób inne sądy krajowe, które rozważać będą podobną problematykę.

Nie jest jednak tak, że wyrok TSUE oznacza automatyczne przewalutowanie udzielonych kredytów z zachowaniem dotychczasowego oprocentowania wg. stawki LIBOR. Wyrok nie prowadzi także do stwierdzenia nieważności jakiejkolwiek umowy – a jedynie daje do tego zielone światło, co jednak musi być rozważone w każdej indywidualnej sprawie, w zgodzie z wytycznymi sformułowanymi przez Trybunał.

W celu zmniejszenia obciążeń, związanych ze spłatą kredytów zawierających niedozwolone klauzule indeksacyjne, konsumenci – tak jak dotychczas, będą mieli dwa wyjścia: porozumieć się z bankiem albo wytoczyć stosowne powództwo do sądu.

Co może zyskać konsument w sporze z bankiem?

Zanim zapadł cyt. wyrok TSUE, w orzecznictwie wyrażano pogląd, że uznanie za niedozwolone postanowienia umowy kredytu udzielonego w złotych i indeksowanego do waluty obcej, w którym określono zasady ustalania kursu tej waluty, co do zasady prowadzi do wyeliminowania mechanizmu indeksacji z treści wiążącego strony stosunku prawnego. W takim przypadku strony są związane umową w pozostałym zakresie, również co do sposobu określenia oprocentowania kredytu1. Oznaczałoby to dalsze istnienie kredytu złotówkowego (opiewającego na kwotę w złotych, wynikającą z umowy) z oprocentowaniem wg. stawki LIBOR.

Jeżeli sąd uznałby jednak, że po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych utrzymanie umowy kredytu w mocy w pozostałym zakresie nie jest możliwe, wówczas może stwierdzić jej nieważność. To z kolei pociąga za sobą konieczność rozliczenia stron, które będą musiały zwrócić sobie nawzajem to, co dotychczas świadczyły. W tej sytuacji należy wziąć pod uwagę kwestię przedawnienia roszczeń – zarówno co do wierzytelności banku o zwrot całej wypłaconej kwoty kredytu jak i roszczenia konsumenta o zwrot nienależnie wpłaconych rat. Otwarta pozostaje sprawa obrony banków przed przedawnieniem w sytuacji, gdy upłynął już przewidziany dla nich przez Kodeks cywilny 3 – letni termin do żądania zwrotu nienależnego świadczenia.

Roszczenia konsumentów będą przedawniały się z upływem 6 lat w stosunku do każdej zapłaconej raty, jednakże do roszczeń powstałych przed 13 lipca 2018 r., zastosowanie znajdzie termin 10 – letni.

Ocena jakie żądanie powinien zgłosić konsument („odwalutowanie” czy stwierdzenie nieważności umowy), powinna być poprzedzona wnikliwą analizą treści umowy kredytu, sytuacji konsumenta, a także etapu realizacji umowy kredytu – tj. czy nastąpiła całkowita lub częściowa spłata kredytu.

Jakie kroki można podjąć?

W pierwszej kolejności należy ustalić, czy umowa kredytu zawiera wspomniane klauzule abuzywne, co wymaga analizy jej treści. W celu wyliczenia kwot, które miałyby podlegać zwrotowi przez bank najczęściej konieczne będzie zapoznanie się z dodatkowymi dokumentami, takimi jak: polisy ubezpieczeń, zawartych przy okazji umowy kredytu (wraz z właściwymi OWU), regulaminy do umowy kredytu, a także zestawienie rat i odsetek czy harmonogram spłaty. Zazwyczaj będzie się to wiązało z koniecznością złożenia w banku wniosku o wydanie stosownych dokumentów i zaświadczeń.

Konsument ma prawo złożyć do banku reklamację dotyczącą np. zgodności z prawem klauzul indeksacyjnych lub określenia zasad spłaty kredytu. Wyczerpanie drogi postępowania reklamacyjnego niesie za sobą kilka korzyści, m. in. otwiera możliwość skorzystania z pomocy Rzecznika Finansowego w celu polubownego zakończenia sporu z bankiem. Rzecznik Finansowy pomoże w tej sytuacji ocenić postanowienia umowy kredytu (czy zawiera postanowienia niedozwolone), a jeżeli nie dojdzie do zawarcia ugody z bankiem – sporządzi opinię zawierającą ocenę prawną stanu faktycznego w przedmiotowym postępowaniu. Co ważne, brak udzielenia odpowiedzi na reklamację przez bank w terminie 30 dni od jej złożenia, co do zasady oznacza milczące jej uznanie.

W praktyce jednak skuteczność reklamacji bywa kwestionowana, a wobec fiaska negocjacji z bankiem konsumentowi pozostaje wniesienie sprawy do sądu.

W tym przypadku konsument także powinien wystąpić do banku o ww. dokumenty i poddać umowę analizie prawnej. Jeżeli ocena tej dokumentacji potwierdzi występowanie w umowie klauzul abuzywnych, następnym krokiem będzie określenie wartości przysługujących konsumentowi roszczeń i przygotowanie pozwu. Wniesienie pozwu wiąże się z koniecznością poniesienia opłat, w tym opłaty od pozwu (w wysokości 5% wartości przedmiotu sprawy, jednak nie więcej niż 1.000,00 zł) oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł), jeżeli konsument będzie reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika.

Czas trwania postępowania bywa długi. Wynika to w dużej mierze z obciążenia sądów, znajdujących się w dużych miastach, jak Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego z uwagi na miejsce siedziby licznych banków, trafiała dotychczas większość spraw frankowych. Podkreślenia wymaga, że na każdym etapie postępowania sądowego, strony mogą zawrzeć ugodę – co w świetle wyroku TSUE nie wydaje się dla banków zupełnie pozbawione racji.

Skokowa podwyżka płacy minimalnej i szybko wzrost przeciętnych wynagrodzeń powodują, że dla większości osób opłacających składki od własnej działalności gospodarczej wzrosną nawet o 10 procent. Zapowiadana ulga 500 dotyczy tylko niewielkiej grupy przedsiębiorców. Mocno wzrosną też składki dla osób opłacających tzw. mały ZUS. Kliknij po prostu w ten tekst a poznasz szczegóły.

Niemniej jednak, decyzja co do podjęcia działań, w tym czy przed wytoczeniem powództwa należy wykorzystać drogę postępowania reklamacyjnego, wymaga od konsumenta dokładnego rozważenia wszystkich konsekwencji takich działań i opracowania optymalnej taktyki. Pod tym względem orzeczenie TSUE niczego nie zmieniło – w sporze z bankami konsumenci w dalszym ciągu będą musieli wykazać abuzywność postanowień umowy kredytowej i ewentualnie jej nieważność. Drogą związana z żądaniem nieważności umowy, wydaje się jednak po rozstrzygnięciu Trybunału nieco bardziej otwarta niż dotychczas, zwłaszcza, że jak podkreślaliśmy sądy krajowe są związane rozstrzygnięciem TSUE na mocy zasady efektywności prawa unijnego.

adwokat Jerzy Hajn z kancelarii Lubasz i Wspólnicy

A może polubisz nas na Facebooku? Po co? Dostaniesz zawsze na swoją oś czasu zwiastun każdego naszego ciekawego materiału. Kliknij, przejdź na nasz fanpage i tam kliknij "polub". DZIĘKUJEMY!

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Kredyt frankowy po wyroku TSUE: 17.10.2019 r. Adwokat odpowiada co kredytobiorca może zyskać i jakie powinien podjąć kroki względem banku - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Klient

Dlaczego Banki nie zwracają się do klientów z pomysłami polubownego załatwienia spraw ?

A
Adela
14 października, 7:58, wit:

Pieniądze. Dlaczego żadna kancelaria prawna nie mówi wprost o kosztach jakie będzie musiał ponieść kredytobiorca, który zdecyduje się postępowanie sądowe, które zapewne będzie latami ? To są dziesiątki tysięcy zł., a gwarancji na wygraną nie ma. Nie zastanawia nikogo jak wielu prawników reklamuje swoje usługi w kwestii "pomocy" frankowiczom? Czy nagle obudziło się w nich poczucie misji walki z nieuczciwymi banksterami i bezinteresownej pomocy poszkodowanym frankowiczom? Każdy kto tak uważa jest w błędzie. To jest biznes i chodzi tu o kasę, którą zarobią kancelarie prawne.

Zgadzam się z Panem - do mnie zadzwonił biuro prawne z Poznania z zapytaniem o kredyt we frankach, powiedziałam, że owszem brałam ale tylko równowartość 50 tyś. zł. Pan stwierdził, że to mała kwota o którą warto walczyć. Ja Pan sądzi miał na myśli moje pieniądze?.........

G
Gość

Witam, jestem Anna Weichhaus, prawowity i niezawodny pożyczkodawca. Czy masz długi? Czy masz zły kredyt? Czy zostałeś odrzucony przez bank, jeśli potrzebujesz pożyczki na rozpoczęcie własnej inwestycji biznesowej? Udzielam pożyczki na jasnych i łatwych do zrozumienia warunkach z oprocentowaniem 2%. Udzielam pożyczek biznesowych, osobistych, studenckich, samochodowych i pożyczek na spłatę rachunków. Jeśli potrzebujesz pożyczki, skontaktuj się ze mną teraz: annaweichhaus11@gmail.com

w
wit

Pieniądze. Dlaczego żadna kancelaria prawna nie mówi wprost o kosztach jakie będzie musiał ponieść kredytobiorca, który zdecyduje się postępowanie sądowe, które zapewne będzie latami ? To są dziesiątki tysięcy zł., a gwarancji na wygraną nie ma. Nie zastanawia nikogo jak wielu prawników reklamuje swoje usługi w kwestii "pomocy" frankowiczom? Czy nagle obudziło się w nich poczucie misji walki z nieuczciwymi banksterami i bezinteresownej pomocy poszkodowanym frankowiczom? Każdy kto tak uważa jest w błędzie. To jest biznes i chodzi tu o kasę, którą zarobią kancelarie prawne.

a
alek bez kredytu

to byl najwiekszy przekret zwiazku bankow polskich ktorzy przrszkolili specow od sprzedzrzy produktow i ograbili kredytobiorcow teraz ci ktorzy sa winni a sa musza stanac przed sadami i zwrocic grabiez nalezy wiec rekwirowac dobra zlodziei nawet do piatego pokolenia zabezpieczac walory apartamenty latyfunda domy wille prawo i sprawiedliwosc musi zadzialac a i bez milosierdzia i zlituj sie

C
Cayt London

Za tzw ppi czyli ubezpieczenie kredyty na pewno dostaja zwrrot z odsetkami ale reszta to walkawieloletnia w sadzie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3