Krzysztof Bosak o ustawie reprograficznej: Jest pełna luk, pełna absurdów. Poseł Konfederacji wezwał do debaty ministra kultury

Maciej Badowski
Maciej Badowski
- Nie będziemy wiedzieli do kogo jakie kwoty trafiają czy one w ogóle idą dla artystów- mówił poseł Konfederacji.
- Nie będziemy wiedzieli do kogo jakie kwoty trafiają czy one w ogóle idą dla artystów- mówił poseł Konfederacji. Adam Jankowski/ Polska Press
- Minister kultury chce zabrać pieniądze z kieszeni Polaków i w ramach pewnego przywileju dać grupom, którym dokładnie grupom? tego na dobrą sprawę nie wiemy, bo ustawa tego nie przesądza- mówił Krzysztof Bosak w kontekście opłaty reprograficznej. - Ustawa zaproponowana przez ministra jest pełna luk, pełna absurdów. Jest przykryta tymi przywilejami socjalnymi, a za nią kryje się nowy, duży podatkowy plan- przyznał Bosak i wezwał do debaty ministra kultury.

- To skandal, że minister kultury w czasach kiedy znaczna cześć społeczeństwa jest na nauczaniu zdalnym lub na pracy zdalnej wprowadza nowy podatek od sprzętu elektronicznego- mówił w kontekście wprowadzenia tzw. podatku od smartfonów Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji. Jak tłumaczył jest to opłata niemała, ponieważ może wynosić nawet 4 proc. wartości urządzenia.

Bosak zwrócił uwagę, że w proponowanej ustawie reprograficznej nie ma rozróżnienia na cel dla którego kupujemy sprzęt. - W związku z czym nie będzie to nałożone tylko na indywidualnych użytkowników ale cały polski biznes, który potrzebuje tego sprzętu do pracy zapłaci to zapłaci- mówił.

- Te tzw. opłaty reprograficzne to wyjątkowo dziwna konstrukcja- mówił. - Ma to być ściągane do Urzędów Skarbowych, natomiast nie ma trafić do budżetu państwa. Jest to największy skandal konstrukcji tego nowego podatku. Minister Gliński mówi, że ma to trafić do artystów, że ma to trafić do nowo powołanej Rady, która ma zrzeszać wszystkie środowiska artystyczne- wyliczał i dodał, że "nie jest to cała prawda".

Jak tłumaczył, "zaledwie mniej niż połowa ściągniętych opłat ma trafiać do tej nowo powstałej Rady". - Ponad połowa ma trafić do organizacji Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi, w której w przedstawionym przez Ministerstwo projekcie nie ma prawie nic- wyjaśnił. - Regulowane jest to przez zupełnie osobną ustawę o prawach autorskich i tu rzecz interesująca, te organizacje na kontach mają zgromadzone ponad 1 mld zł. To nie są organizacje biedne- mówił.

- To organizacje, które dysponują ogromnymi pieniędzmi, które są poza radarem opinii publicznej - wyliczał i dodał, że nie ma sprawozdania z którego możemy się dowiedzieć "na jakiej podstawie jakie kwoty wypłacane są artystom". - Nie ma żadnych reguł transparentności i to co w tej chwili proponuje minister kultury, to zdjąć z tych organizacji obowiązki, a będą trafiać do nich pieniądze- mówił.

- Ponadto tworzona jest "artystyczna biurokracja", czyli ogólnopolska Rada, która ma dzielić pieniądze pomiędzy artystów i pewien przywilej częściowej refundacji ubezpieczeń społecznych dla artystów. Zwracam uwagę, że jeżeli pan minister chce ten przywilej nadać, a jest wiele dyskusyjne dlaczego akurat artyści na tle całego społeczeństwa mają być takim przywileje m wyróżnieni- pytał?

- Minister kultury chce zabrać pieniądze z kieszeni Polaków i w ramach pewnego przywileju dać grupom, którym dokładnie grupom? Tego na dobrą sprawę nie wiemy, bo ustawa tego nie przesądza- mówił i dodał, że Ministerstwo będzie zatwierdzać organizacje mogące robić dalszą dystrybucję tego przywileju. Ministerstwo będzie decydować rozporządzeniem o wskości nałożonej opłaty, będzie decydować jak dystrybuować te pieniądze do Organizacji Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi- wyliczał.

Zdaniem Bosaka, Ministerstwo nie chce nałożyć na te organizacje "reżimu transparentności". - Nie będziemy wiedzieli do kogo jakie kwoty trafiają czy one w ogóle idą dla artystów- mówił.

Bosak wskazał, że opłatę mają ponosić producenci lub importerzy wprowadzający sprzęt na rynek polski. - Co ze sprzedażą internetową? Czy to nie będzie promować sprzedawców zagranicznych? Kto będzie to sprawdzał? Już teraz mamy problem z cłami i podatkami związanymi z wprowadzaniem przez platformy handlu internetowego- zwracał uwagę Bosak.

- Minister kultury będzie sprawdzał przesyłki które przychodzą z Amazon czy z AliExpress czy innych firm zagranicznych i będzie nakładał opłatę reprograficzną- pytał poseł Konfederacji. - może indywidualny konsument będzie musiała składać odpowiednią deklarację podatkową- dodał. - Czy ktoś w ogóle to przemyślał- pytał Bosak.

- Ustawa zaproponowana przez ministra jest pełna luk, pełna absurdów. Jest przykryta tymi przywilejami socjalnymi, a za nią kryje się nowy, duży podatkowy plan.- przyznał Bosak i wezwał do debaty ministra kultury, jeżeli ten uważa, że "to jest dobry projekt".

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Może jakiś merytoryczny komentarz? Nie ma? Stado tępych baranów do strzyżenia...

k
kasienka

Bosaku zamilcz bo obudzisz słodko spiacego Mikke.

G
Gość

Bosak to wielki autorytet dla małych redaktorków z gadzinówek

Dodaj ogłoszenie