Krzysztof Piątek: Jestem gotowy, żeby zagrać z Austrią, ale o wszystkim zdecyduje selekcjoner. Nie wyobrażam sobie Lewandowskiego na ławce

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Krzysztof Piątek zadebiutował w reprezentacji w ubiegłorocznym meczu z Irlandią Pawel Relikowski / Polska Press
PIŁKA NOŻNA ELIMINACJE EURO 2020 AUSTRIA POLSKA POLSKA ŁOTWA. - Jestem w formie i przyjechałem, żeby grać, ale zrozumiem, jeśli nie zagram. Arek Milik też jest w formie, a Robert Lewandowski to światowy top - mówi Krzysztof Piątek podczas zgrupowania przed meczami z Austrią (21.03 w Wiedniu) i Łotwą (24.03 w Warszawie), którymi reprezentacja Polski rozpocznie eliminacje do Euro 2020. - Jeszcze dużo mi do niego brakuje. Wiem, że mogę dojść do poziomu Roberta, ale muszę ciężko pracować - dodaje Piątek.

Z jakimi nadziejami przyjechał Pan na zgrupowanie? Pierwszy skład na mecz z Austrią jest realny?
Jestem w dobrej formie, gram w klubie. Przyjechałem więc na to zgrupowanie z optymizmem, ale tylko od selekcjonera zależy czy zagram, czy nie. Każdą decyzję uszanuję, ale nie ukrywam, że przyjechałem grać. Jestem gotowy.

W formie są również Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik. To realny scenariusz, żebyście wyszli wszyscy jednocześnie na boisko?
Ciężko powiedzieć, bo dopiero dzisiaj będziemy mieć pierwszy trening na boisku i poćwiczymy warianty taktyczne na ten mecz. Nie wiem, jakie są plany, zobaczymy. Wszystko jest realne, a wyjście z trójką napastników mogłoby okazać się strzałem w dziesiątkę. Równie dobrze mogłoby jednak źle wpłynąć na drużynę, a drużyna jest w tym wszystkim najważniejsza. Zespół musi być jednością, pracować razem, współgrać. Bez tego nie będzie sukcesów.

A jeśli Jerzy Brzęczek zdecyduje, że jednak Pan nie zagra - trudno będzie się pogodzić z taką decyzją?
Obrażony nie będę, ale sportowa złość na pewno się pojawi. Każdy przyjeżdża na zgrupowanie po to, by grać. Tym bardziej, jeśli jest w formie i regularnie występuje w klubie. A warto zaznaczyć, że powołani na zgrupowanie napastnicy w słabych klubach nie grają. Sportowa złość polega jednak na tym, że zawodnik nie chodzi później i nie narzeka, tylko robi wszystko, by w kolejnych meczach znaleźć się w składzie i przydać drużynie.

Konkurencja w ataku jest dziś bardzo duża...
To prawda. Arek Milik też jest w świetnej formie, a Robert Lewandowski to po prostu światowy top wśród napastników. Zdaję sobie sprawę, że przez to w jakimś meczu mogę nie zagrać i to będzie normalne. Nie wyobrażam sobie na przykład, że Robert siądzie na ławce.

Jest też chyba możliwe, że zagra Pan w podstawowym składzie z Łotwą?
Wydaje mi się, że to możliwe. Wtedy każdy z nas dostanie swoją szansę.

Mówi Pan, że jest gotowy. O ile bardziej, niż na pierwszym zgrupowaniu?
Za pierwszym razem na pewno było więcej stresu, bo dopiero poznawałem kolegów i reprezentację. Wszystko było dla mnie nowe. Grupa przyjęła mnie jednak bardzo dobrze i dziś czuję się częścią tej reprezentacji.

Utrzymujecie jakieś kontakty pozaboiskowe z Arkiem i Robertem? Gratulujecie sobie strzelanych bramek?
Nie po każdej bramce, ale np. gdy Robert został niedawno najskuteczniejszym obcokrajowcem w Bundeslidze to wysłałem mu sms-a z gratulacjami. On zrobił to po moim transferze do AC Milan. Kontakt jest, z Arkiem komunikujemy się na WhatsAppie. Rywalizujemy na gruncie sportowym, ale poza tym się nawzajem lubimy i szanujemy.

W czym jest Pan dziś lepszym piłkarzem, niż rok temu, gdy grał Pan jeszcze w Cracovii?
Na pewno jestem dziś lepszy taktycznie. Poprawiłem się również fizycznie. Technicznie też dużo rzeczy poprawiłem przez te siedem miesięcy we Włoszech. Chciałbym jednak podkreślić, że wyjechałem gotowy. Miałem w Polsce dobrych trenerów i dlatego nie miałem żadnego przeskoku.

I tak Pan jednak wszystkich zaskoczył. Siebie samego chyba również?
Tak, zaskoczyłem sam siebie. Tym, że wyjechałem z Polski, po sześciu miesiącach idę do Milanu i jestem na tym samym poziomie, co reszta. Niektórych nawet przerastam.

Czego zazdrości Pan Lewandowskiemu? Co by Pan wyjął z jego gry, żeby samemu z niego korzystać?
Wszystko. Robert jest niesamowitym napastnikiem, według mnie pierwsza trójka na świecie. Gra znakomicie tyłem do bramki. Ja też potrafię utrzymać się wtedy przy piłce, ale on praktycznie jej nie traci. Do tego ma niesamowite wykończenie, jest silny. To napastnik kompletny.

Co Pan myśli, gdy porównują Pana do Roberta?
Nic nie myślę, bo jeszcze dużo mi do niego brakuje. Wiem, że mogę dojść do poziomu Roberta, ale muszę ciężko pracować.

Lewandowski jest poza konkurencją, a Milik? Myśli Pan, że jest dziś wyżej od niego w hierarchii selekcjonera?
Nie myślę, bo wszyscy jesteśmy w formie, wszyscy regularnie strzelamy w klubach. To trener zdecyduje, jak nas poukładać na boisku.

A jeśli trener zdecyduje ustawić Pana na skrzydle, to...
To łatwo nie będzie, bo chyba dwa mecze w życiu zagrałem na skrzydle. Ale w takim ustawieniu byłaby rotacja, wymienność pozycji. Jeden napastnik nie biegałby cały czas po skrzydle.

Pytał i notował Hubert Zdankiewicz

Lewandowski, Milik i Piątek w jednym ustawieniu? "Ktoś musiałby się poświęcić i być od czarnej roboty"

Wideo

Materiał oryginalny: Krzysztof Piątek: Jestem gotowy, żeby zagrać z Austrią, ale o wszystkim zdecyduje selekcjoner. Nie wyobrażam sobie Lewandowskiego na ławce - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Ja bym wybrał formacje 4-3-1-2
Standard 4 obrońców
3 pomocników jeden defensywnie (Krychowiak)
Milik lub Zieliński cofnięty
Piątek i Lewandowski z przodu

zgłoś
e
el.ME

pilkarskiteatr.blogspot.com/2019/03/eliminacje-me-2020-polska.html

zgłoś
G
Gość

Pożyczki na dowód bez zaświadczeń od 100zł do 25.000zł w 30minut na Twoim koncie
Wypełnij bezpłatny wniosek tu: http://xchwilowki.pl

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3