Kto w kryzysie odkłada pieniądze na przyszłość?

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
Jak oszczędzamy?
Jak oszczędzamy?
W kryzysie tylko najbiedniejsi starają się oszczędzać, dobrze zarabiający nadal wolą wydawać pieniądze.

W naszym regionie ludzi nie stać na oszczędzanie. Mało kto odkłada pieniądze na „czarną godzinę”. Bardziej mobilizują się do tego ludzie o niższych dochodach, lepiej zarabiający chętniej je wydają i nie boją się o przyszłość.

Przeczytaj też: Świętokrzyski dłużnik jest soliny.

Świętokrzyskie rodziny, w których dochód na osobę jest najniższy w kraju, połowę pieniędzy wydają głównie na jedzenie i opłaty związane z użytkowaniem mieszkania i energię. Na odzież, środki czystości, lekarstwa zostaje już niewiele w portfelu. Trudno się więc dziwić, że zamiast oszczędzać, pożyczają. Domowy budżet łatają kredytami. Oszczędności na przyszłość robią głównie... emeryci.

Poduszka finansowa

Ale wśród pracujących mieszkańców naszego regionu są także tacy, którzy bojąc się o przyszłość, mimo trudności finansowych, systematycznie odkładają drobne kwoty na gorsze czasy. Dotyczy to głównie ludzi, którzy zarabiają do dwóch tysięcy miesięcznie. Na przeciwległym biegunie znajdują się ci, których dochody wynoszą około 10 tysięcy złotych na miesiąc. Deklarują oni wprawdzie chęć systematycznego oszczędzania, ale kwota, jaką mogliby na to przeznaczyć, jest według badania wykonanego na zlecenie BGŻOptima przez Interaktywny Instytut badań Rynkowych dziewięć razy mniejsza niż w przypadku najmniej zarabiających.

Przeczytaj też: W tym roku więcej wydamy na budowę i remont.

- Ludziom gorzej sytuowanym łatwiej wyobrazić sobie jeszcze gorsze jutro, dlatego chociażby częściowo chcą się uchronić przed wizją biedy i ciułając drobne kwoty, stworzyć sobie poduszkę finansową, która miałaby ich przed tym ustrzec – mówi socjolog Andrzej Kościołek. – Najlepiej widać to na przykładzie ludzi starszych, którzy nawet z niskich emerytur potrafią wygospodarować pieniądze dla wnuków, a nawet utrzymywać niepracujące dzieci. Często też gromadzą oni w bankach pieniądze, żeby poczuć się bezpieczniej - dodaje.

Zdrowy rozsądek

Oszczędzać jednak warto, tym bardziej w sytuacji, gdy gospodarka znajduje się w nie najlepszej kondycji. - Przyjęło się, że w latach kryzysu należy mocniej zacisnąć pasa, niektórym wydatkom powiedzieć „stop” i zacząć bezpiecznie pomnażać nawet drobne kwoty – uważa Mikołaj Fidziński, ekspert z Comperia.pl, internetowej porównywarki finansowej.

Ale skąd te nawet drobne kwoty brać? – Jedyne oszczędności, które robię, to odkładanie na przyszłość dzieci. Comiesięczne niewielkie kwoty lokowane w banku być może pomogą im finansowo, gdy będą dorosłe – mówi Zuzanna Kozioł, mieszkanka Kielc. – Pieniądze no to muszę jednak dosłownie wyrwać z domowego bardzo szczupłego budżetu. To nie są środki, bez których rodzina może łatwo się obejść – dodaje.

Przeczytaj też: Galeria Korona już na finiszu. Sprawdź, co już zrobiono.

Zapytaliśmy przechodniów, czy starają się odkładać pieniądze i czy ich na to stać.

Piotr Sarnecki: - Raczej nie stać mnie na robienie oszczędności. Wszystkie pieniądze wydaję na bieżące utrzymanie rodziny. Wydatki na życie są bardzo duże, a w naszym regionie jest wyjątkowo drogo.

Krystyna Sarnecka: - Oboje z mężem pracujemy w budżetówce, wiec nasze pensje nie są zbyt wysokie. Ciężko więc odłożyć jakikolwiek grosz. Nie odkładamy, ale za to inwestujemy w syna, który studiuje poza domem.

Wiesława Milcarz: - Nie stać mnie na odkładanie pieniędzy na konto. Nie dosyć że brakuje mi pieniędzy nawet na bieżące wydatki, to jeszcze mam długi. O oszczędzaniu nie ma nawet mowy.

Genowefa Dziedzic: - Jestem na emeryturze, więc o oszczędzaniu pieniędzy trudno jest mówić, ale systematycznie drobne kwoty odkładam do banku. Na pewno kiedyś się przydadzą mnie albo rodzinie.

Przeczytaj też:Bezrobocie w Świętokrzyskiem mocno w górę.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

Odkładam 10 % pensji. Troszkę wrzucam do funduszy inwestycyjnych a resztę na konto oszczędnościowe.
Przez 3 lata, uzbierało mi się tyle, że dam radę przeżyć 1 rok w przypadku utraty pracy. Najważniejsze to odkładać przed płaceniem rachunków.

Dodaj ogłoszenie