Małżeństwo z Gorzyczan z pasją buduje niezwykłe ogrody. Mają na koncie wiele sukcesów

Redakcja
Małżeństwo z Gorzyczan z pasją  buduje niezwykłe ogrody. Mają na koncie wiele sukcesówMałżeństwo Skorupów własny biznes zaczęło 15 lat temu. Dzisiaj tworzy aranżacje w całym kraju.
Małżeństwo z Gorzyczan z pasją buduje niezwykłe ogrody. Mają na koncie wiele sukcesówMałżeństwo Skorupów własny biznes zaczęło 15 lat temu. Dzisiaj tworzy aranżacje w całym kraju. archiwum
Udostępnij:
- Jesteśmy rodzinną firmą, małżeństwem, które zarządza całą działalnością i samo też nie boi się ubrudzić sobie rąk. Robimy to bo jest to nasza pasja mówią Ewa i Paweł Skorupa, właściciele firmy Kreator z Gorzyczan w gminie Samborzec, w powiecie sandomierskim.

Pomysł rozpoczęcia działalności gospodarczej związanej z zajmowaniem się ogrodami zrodził się w 1999 roku z ogrodniczej pasji związanej z wykształceniem właścicieli firmy. Móc robić to, co się lubi i jeszcze się z tego utrzymywać dając jednocześnie radość klientom było spełnieniem ich marzeń. - Rok 2000 wydał nam się dobrym rokiem na zmiany, dlatego też wtedy zarejestrowaliśmy naszą małą firmę.

Grunt to dobra opinia

- Zaczęło się od małych ogródków przydomowych, z których jeden stał się naszym ogródkiem „flagowym”, a jego właściciele naszymi dobrymi znajomymi. Potem wszystko potoczyło się samo. - Potwierdziła się zasada, że najlepsza reklama to dobra opinia pozostawiona po sobie wśród klientów. Powtarzana przez inwestorów swoim znajomym daje o wiele więcej niż inne formy reklamy – uważają właściciele. - Dlatego ze swoimi klientami utrzymujemy dobre kontakty i zawsze staramy się im pomóc w miarę naszych możliwości - dodają.

Firma z rozmachem

W ciągu następnych lat obszar działalności firmy zaczął się powiększać. Firma w dorobku ma założenie ogrodów nie tylko w okolicach Sandomierza i Tarnobrzega, ale także w Krakowie, Rzeszowie i Warszawie. W latach 2000-2002 pod opieką Kreatora były rabaty miejskie w Pińczowie, a od roku 2002 utrzymanie 5-hektarowego terenu zielonego przy sanatorium „Włókniarz” w Busku-Zdroju. W latach 2010-2011 przy budynkach „Włókniarza” powstał na powierzchni 3 hektarów nowy teren rekreacyjny, a nasadzenia roślinne i trawniki to udział firmy z Gorzyczan  w tym interesującym projekcie.

- Nie boimy się dużych powierzchni – w swoim dorobku mamy pielęgnację 10-hektarowego parku „Za Maskalisem” w Busku-Zdroju  w latach 2010-2011 oraz obsianie specjalną mieszanką traw prywatnego pola golfowego o powierzchni 1,6 hektarów. Oczywiście cały czas zajmujemy się również ogrodami przydomowymi, ich projektowaniem, zakładaniem i pielęgnacją. Budujemy oczka wodne, kaskady i suche murki oporowe. Z doświadczenia wiemy, że kluczem do sukcesu w utrzymaniu oczka wodnego jest zastosowanie właściwego filtra i odpowiedniej pompy. Przy odpowiednim doborze roślin i niedużej ilości ryb woda pozostaje zawsze czysta. Od 2004 roku projektujemy i zakładamy automatyczne systemy nawadniające. Wydatek na takie nawodnienie jest znaczny, ale wygoda i radość z jego użytkowania nieoceniona. Serwisujemy również wcześniej założone systemy nawadniające. To jest właśnie praca dająca najwięcej satysfakcji. Wchodzimy na zachwaszczone pole lub „czarny ugór”, a zostawiamy po sobie teren diametralnie zmieniony; uporządkowany i pełen ciekawych okazów roślinnych – małych czy dużych to już decyzja inwestora – mówią pasjonaci zieleni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie