Mikołajkowe tłumy w centrach handlowych. Sprawdź, czy zrobiliśmy Ci zdjęcie!

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
Kieleckie galerie handlowe były przez cały weekend oblężone
Kieleckie galerie handlowe były przez cały weekend oblężone
To był bez wątpienia gorący weekend dla handlowców. Klienci szturmowali centra handlowe od piątku wieczorem do późnego popołudnia w niedzielę. A my robiliśmy zdjęcia. Czasem dość niepostrzeżenie. Sprawdź, czy jesteś na jednym z nich (galeria)!

No to się zaczęła przedświąteczna gorączka zakupów. Takich tłumów klientów nie było w w galeriach handlowych od dawna. Ile przeznaczyliśmy pieniędzy na mikołajkowy prezent dla najbliższej nam osoby? Za chwilę podamy odpowiedź, ale najpierw gorąca relacja z weekendowego szaleństwa.

TŁUMY KUPUJĄCYCH

A jest co relacjonować, bo klienci zjechali się nie tylko z Kielc, ale także z okolicznych powiatów. Nie brakowało „pyskówek” i głośno wypowiadanych krytycznych uwag kierowców co do wzajemnych umiejętności prowadzenia aut.

Wszelkie spory łagodził na szczęście widok półek pełnych towarów i promocji. Prawdziwe tłumy w Galerii Echo widzieliśmy między innymi w Douglasie, ale też w Smyku, w sklepach z ubraniami, biżuterią, w Empiku, czy sprzętem RTV/ AGD. Podobnie było nie tylko w największych marketach, ale także w sklepach w centrum miasta czy na osiedlach.

- Już w piątek odczuliśmy większą frekwencję wśród klientów, która w sobotę jeszcze się wzmogła – relacjonowała swoje pierwsze mikołajkowe spostrzeżenia, właścicielka kieleckiej sieci perfumerii For You, Barbara Słapek, która na czas przedświątecznych zakupów prezentowych przygotowała mnóstwo promocji na luksusowe zapachy. Niektóre z nich można kupić kilkadziesiąt złotych taniej niż normalnie.

KOLEJKI I BRAK CZASU

Skoro było tylu klientów, szybko porobiły się kolejki i to mimo tego, że na przykład w Tesco już pojawił się dodatkowy personel na przedświąteczny czas. Ludzie znudzeni kolejkami ciężko wzdychali, przestępowali z nogi na nogę, uciszali dzieci czytali gazety, pisali SMS-y lub słuchali muzyki. Pół godziny „w ogonku” właściwie było normą w dużych centrach handlowych zwłaszcza w hipermarketach.

Co gorsza… nie będzie lepiej. Mikołajki to zaledwie preludium do właściwego szaleństwa zakupowego przed gwiazdką. Największe kolejki i korki jeszcze przed nami. 

ILE JUŻ WYDALIŚMY

Spytaliśmy czytelników Strefy Biznesu, ile pieniędzy przeznaczą na zakup mikołajkowego prezenty dla najbliższej osoby. W naszej ankiecie wzięło udział ponad 700 osób. Jedna piąta z nich odpowiedziała, że wyda na takie upominki 50 złotych. Co ciekawe drugą pod względem liczby głosów odpowiedzią, była kwota... 500 złotych. No, no , no!  Niestety aż 31 procent naszych internautóww, stwierdziło, że nic nie kupi na Mikołaja.

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie