Nie byłoby sukcesów kieleckich siatkarzy, gdyby nie prezes i założyciel Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych Fart Mirosław Szczukiewicz. To on bez fanfar i wielkiego zadęcia stworzył najpierw jedną z większych firm budowlanych regionu i jeszcze miał czas na zajmowanie się klubem. Ile zarabia jego spółka?

Mirosław Szczukiewicz to prawdziwy pionier kapitalizmu w województwie świętokrzyskim. Jego pierwsza firma powstała jeszcze w poprzednim ustroju, w roku 1987, ale tak naprawdę pierwsze duże sukcesy przyszły w roku 2000, kiedy to spółka mocno stanęła na nogi, rozpoczęła większe inwestycje w sprzęt i technologie, co szybko przełożyło się z kolei na wzrost przychodów i znaczenia firmy na rynku usług budowlanych związanych z drogownictwem.

Dziś Fart to prawdziwy lider w tej branży w naszym województwie, który sięga po najbardziej prestiżowe kontrakty, warte czasem kilkaset milionów złotych.

Zatrudniając ponad 300 osób, spółka ta miała w 2009 roku 127 milionów złotych przychodu netto i zysku 6 milionów złotych. Potężny park maszynowy w postaci wytwórnie mas bitumicznych z pełną automatyką, rozściełaczy mas bitumicznych z pełną elektroniką a także walców stalowe i ogumionych umożliwiają wykonanie nawierzchni bitumicznych o najwyższych parametrach.

- Niewątpliwie nasza branża jeszcze przynajmniej przez kilka najbliższych lat nie powinna narzekać na brak inwestycji, a my pod każdym względem jesteśmy do nich przygotowani - mówi prezes spółki jej założyciel Mirosław Szczukiewcz.

Fart dziś to spółka, która staje do rywalizacji o największe polskie kontrakty drogowe, zdobywając je zarówno w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Świętokrzyskiego Oddziału Dyrekcji Dróg i Autostrad, ale też w gminach i powiatach oraz u prywatnych inwestorów. Połykając kolejne procenty polskiego drogowego tortu, prezes i założyciel tej firmy Mirosław Szczukiewicz bez zbytnich fanfar, rozgłosu i angażowania wielu ludzi wspiera przy okazji kielecką lekkoatletykę, do tego stopnia skutecznie, że ta zaczyna się naprawdę liczyć w Polsce.

 - Sam grałem kiedyś w siatkówkę. Bardzo to lubię, a więc możliwość odtworzenia dobrych tradycji tego sportu w naszym regionie i o utworzenie sekcji siatkówki w klubie Fart było dla mnie prawdziwa przyjemnością. Sport jest jednym z tych zajęć, które pozwala się oderwać od pracy i zapewnia mi relaks. Podobnie zresztą jak gra w szachy czy… uprawianie ogródka – śmieje się twórca Farta.

Co, sprawiło, że Klub Sportowy FART odnosi takie sukcesy?

 - Nie finansuję klubu dla reklamy. W mojej branży nie jest ona potrzebna. Kontrakty wygrywa się ofertą, ceną, jakością i rzetelnością. Musiałbym sprzedawać lody Fart, żeby mój sponsoring przynosił efekt. Robię dla przyjemności i satysfakcji. Myślę, że sukcesy sportowe przyszły dlatego, iż zbytnio się nie wtrącam się w klubowe sprawy, a jednocześnie wprowadziłem tam takim model zarządzania, jak w firmie. Widać to pomaga - podsumowuje swoją działalność sportową prezes i właściciel, największej firmy budownictwa drogowego w województwie świętokrzyskim, Miroslaw Szczukiewicz.