Mój styl wykreował się sam

Marzena SMORĘDA smoreda@echodnia.eu
Henryka Zychowicz, laureatka drugiego miejsca w plebi-scycie „Echa Dnia” Kobieta Przedsiębiorcza 2009
Henryka Zychowicz, laureatka drugiego miejsca w plebi-scycie „Echa Dnia” Kobieta Przedsiębiorcza 2009
Henryka Zychowicz, laureatka drugiego miejsca w plebi-scycie „Echa Dnia” Kobieta Przedsiębiorcza 2009 ceni przede wszystkim własny styl. Opowiedziała nam, co lubi nosić na co dzień i od święta

Wygodnie i skromnie - tak można w skrócie określić styl pani Henryki, stuprocentowej kobiety, która doskonale realizuje się w biznesie, domu i w życiu towarzyskim.

 

NA CO DZIEŃ SPORTOWY LUZ

 

- Lubię piękne ubrania, z przyjemnością oglądam pokazy mody i najnowsze kolekcje, ale jednak wierna jestem swojemu stylowi, który przez lata wykreował się właściwie sam. A zadecydował o nim przede wszystkim mój styl życia – ciągle w biegu – mówi pani Henryka.

 

- Bo w pracy jestem właściwie cały czas, dlatego najczęściej zakładam swetry, polary i spodnie. Uwielbiam dżinsy. Takie ubranie gwarantuje swobodę i wygodę. Zimą oczywiście musi mi być ciepło, więc wyjmuję z szafy wełniane golfy i ciepłe spodnie – dodaje.

 

Pani Henryka przede wszystkim nie lubi strojem zwracać na siebie uwagi. - Pogoń za nowinkami w świecie mody, to nie dla mnie. W ubiorze cenię klasykę. Najlepiej czuję się w garsonkach, kostiumach, bo są eleganckie i zarazem praktyczne. Poza tym szal, apaszka czy biżuteria mogą zmienić je nie do poznania i zawsze można wyglądać trendy.

Najważniejsza jest ich jakość. Muszą być uszyte z wysokiej jakości tkanin, bo w nich tkwi ich wartość. Mam mało czasu, nie tylko na bieganie po sklepach, dlatego ilekroć mam okazję odwiedzać galerie handlowe, kupuję to, co zwróci moją uwagę, bo druga taka okazja może się szybko nie nadarzyć. Czasem tęsknię za prawdziwym zakupowym szaleństwem, ale na razie z braku czasu, rozsądek zawsze bierze górę i kupuję szybko, bez spędzania godzin w przymierzalniach – uśmiecha się nasza laureatka.

 

BLASK NA WIELKIE WYJŚCIA

- Moja szafa jest obszerna, ale znaleźć można w niej tylko to wygodne, praktyczne i… konieczne. Tak jak w życiu codziennym, nie mam pociągu do ekstrawagancji. Za to na rodzinne uroczystości, spotkania z przyjaciółmi szykuję się jak na wielkie wyjście.

Uważam, że strój pokazuje nasze uczucia i szacunek dla innych. Błyszczące tkaniny, biżuteria, perfumy, no i oczywiście buty na obcasach to kwintesencja wieczorowej prezencji. Od lat wierna jestem swoim kolorom. Mam bordowe, szafirowe i granatowe suknie, spódnice. Uwielbiam też brązy, cenię zawsze modną czerń. A na wielkie wyjścia – złoto – mówi pani Henryka.

 

- I za nic w świecie nie dam się namówić na kupno czegoś, co nie wpadło mi w oko – dodaje.

 

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie