Najbiedniejsi podatnicy sfinansują emerytury najbogatszych Polaków?

AIP
Limit podstawy składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wynosi obecnie w skali roku 30-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
Limit podstawy składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wynosi obecnie w skali roku 30-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Mariusz Kapala
Zapisana w projekcie budżetu państwa na 2020 r. likwidacja limitu podstawy składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe byłaby złym rozwiązaniem. Doprowadziłaby ona bowiem do powstania tzw. kominów emerytalnych oraz związanego z tym daleko idącego pogłębienia rozwarstwienia wysokości wypłacanych świadczeń. Oznaczałoby to, że wszyscy podatnicy – włącznie z osobami uzyskującymi bardzo niskie dochody – zostaliby obarczeni ciężarem finansowania wypłaty emerytur i rent dla najlepiej zarabiających w przeszłości osób, w kwotach sięgających kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.

Jak wskazano w załączniku do Wieloletniego Planu Finansowego, skutek netto zniesienia limitu 30-krotności dla sektora finansów publicznych – po uwzględnieniu związanego z tym zmniejszenia wpływów z tytułu PIT i CIT –wyniósłby 5,2 mld zł w 2020 r. Federacja Przedsiębiorców Polskich proponuje inny sposób na osiągnięcie zakładanego przez rząd efektu fiskalnego. Wprowadzenie w życie opracowanego w szczegółach przez Federację Przedsiębiorców Polskich pakietu przyniosłoby poprawę salda polskiego sektora finansów publicznych o 10,4 mld zł rocznie, a więc dwukrotnie więcej niż zniesienie limitu 30-krotności. Dzięki temu budżet państwa byłby nie tylko zrównoważony, lecz osiągnąłby nadwyżkę.

- Limit podstawy składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wynosi obecnie w skali roku 30-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Nie powinno być rolą systemu ubezpieczeń społecznych zapewnienie gwarancji utrzymania poziomu życia najbogatszym osobom, które dysponują szerokimi możliwościami zabezpieczenia się na przyszłość w indywidualnym zakresie. Z tego właśnie powodu w znacznej części krajów Unii Europejskiej funkcjonują rozwiązania podobne do polskiego limitu 30-krotności – np. Austrii, Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii, Słowacji, Czechach, Hiszpanii czy Szwecji– wskazuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).

Propozycja FPP obejmuje uporządkowanie polskiego systemu ubezpieczeń społecznych - czyli modyfikację zasad płacenia składek przez prowadzących działalność gospodarczą oraz powiązanie podstawy ich wymiaru z dochodem, do limitu 30-krotności. FPP zakłada również restytucję, polegającą na zabezpieczeniu okresów składkowych oraz zaewidencjonowaniu składek emerytalno-rentowych dla osób zatrudnianych w przeszłości na podstawie nieoskładkowanych umów zleceń, uwolnieniu przedsiębiorców od ciężaru prowadzenia sporów z ZUS w sprawie interpretacji niejasnych historycznych przepisów art. 9 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a także likwidację zbiegów tytułów do ubezpieczeń przy umowach zlecenia.

Równocześnie rozwiązania te miałyby pozytywny wpływ na warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce – osiągnięta zostałaby znacząca poprawa w zakresie pewności prawa. Aktualnie wątpliwości interpretacyjne związane z art. 9 ustawy o systemie o ubezpieczeń społecznych oraz stosowaniem zbiegów tytułów do ubezpieczenia społecznego są poważnym źródłem ryzyka prowadzonej w Polsce działalności gospodarczej.

Dzięki proporcjonalności składek płaconych przez przedsiębiorców rozwiązany zostałby natomiast problem nadmiernych obciążeń z tytułu składek w stosunku do rzeczywistych możliwości finansowych firmy – w warunkach bieżącego roku, niższe składki niż obecnie płaciliby przedsiębiorcy uzyskujący miesięczny dochód netto poniżej 5718 zł miesięcznie. Taki system pełniłby również funkcję automatycznego stabilizatora koniunktury w gospodarce – w przypadku spadku zysków przedsiębiorców, ich składki automatycznie uległyby obniżeniu.

Obejrzyj wideo:

Od 14 kwietnia Będzie wymagany PIN przy płatnościach zbliżeniowych do 50 zł

Wideo

Materiał oryginalny: Najbiedniejsi podatnicy sfinansują emerytury najbogatszych Polaków? - Strefa Biznesu

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 sierpnia, 23:37, Gość:

A czy to nie jest straszenie tych najbiedniejszych emerytów,że będą opłacać tych bogatych,dlatego,żeby głosować na ten podstępny PiS!? Ja napewno nie zagłosuje na tych krętaczy i oszustów,ponieważ mam ich już serdecznie dość!!!! Cały czas kombinują tylko jak zdobyć elektorat....to gorsze niż zaraza!!!

Zagłosuj na tych co są przychylni złodzeją np.vat-u.

G
Gość
30 sierpnia, 12:00, Emerytka:

Takiego bałaganu w tym kraju jeszcze nie było.

Oddaj 13 emeryturę na biedne dzieci.

G
Gość
29 sierpnia, 23:28, Gość:

PiS puści nas z torbami!!!!!

Oddaj 13 emeryturę na cele społeczne.

E
Emerytka

Takiego bałaganu w tym kraju jeszcze nie było.

G
Gość

A czy to nie jest straszenie tych najbiedniejszych emerytów,że będą opłacać tych bogatych,dlatego,żeby głosować na ten podstępny PiS!? Ja napewno nie zagłosuje na tych krętaczy i oszustów,ponieważ mam ich już serdecznie dość!!!! Cały czas kombinują tylko jak zdobyć elektorat....to gorsze niż zaraza!!!

G
Gość

PiS puści nas z torbami!!!!!

O
Obserwator

Co za bzdury. Likwidacja limitu skutkuje nieograniczonym składkami, a pieniądze wpłacone do ZUS to najgorsza inwestycja. Statystyczny emeryt nie odzyska tego co wypłacił. Zastanówcie się więc co za bzdury wypisujecie.

Dodaj ogłoszenie