Należąca do rodziny z Sandomierza a obecnie mająca siedzibę w podtarnobrzeskim Chmielowie Grupa Domex - właściciel ponad 250 sklepów Avans w całym kraju, może przestać istnieć. Szefowie firmy złożyli właśnie do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu wniosek o ogłoszenie upadłości! Jeśli do tego dojdzie, pracę może stracić nawet ponad dwa tysiące osób zatrudnianych przez firmę.

Biorąc pod uwagę zadłużenie spółki, jest to największa sprawa upadłościowa w historii tarnobrzeskiego sądu!

Sieć sklepów Avans oferujących przede wszystkim sprzęt multimedialny, rtv i agd to niewątpliwie sztandarowa, najbardziej znana marka Domexu. Oprócz ponad 250 placówek handlowych w całym kraju, firma posiada dwa centra logistyczno-biurowe - w Koninie oraz w Chmielowie, na terenie Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

To właśnie pod Tarnobrzeg przed pięcioma laty swoją siedzibę mieszkający w Sandomierzu właściciele Domexu przenieśli z Dwikóz w powiecie sandomierskim, gdzie mieściła się ona od samego powstania firmy.

 

CHCĄ OGŁOSIĆ UPADŁOŚĆ

 

Okazuje się, że właściciel Avansu ma poważne problemy finansowe. Na tyle poważne, że w ostatni wtorek do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu (Sekcja Upadłościowa, Wydział Gospodarczy) wpłynął wniosek właścicieli firmy Domex o ogłoszenie jej upadłości układowej co w praktyce oznacza próbę ratowania firmy poprzez dogadanie się z wierzycielami pod kontrola nadzorcy sądowego.

- Z przekazanej informacji wynika, że spółka utraciła płynność finansową i nie jest w stanie w terminie spłacać zobowiązań względem banków - informuje sędzia Zygmunt Dudziński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. - Mogę jeszcze zdradzić tyle, że w obecnej sytuacji banki odmówiły właścicielom spółki udzielenia kolejnych kredytów.

 

Sąd rozpoznając wniosek, ma trzy możliwości. Pierwsza to oddalenie wniosku, co w praktyce najczęściej kończy się jeszcze większym „rozkładem” firmy i to raczej najgorsze rozwiązanie. Druga ewentualność to ogłoszenie przez sąd upadłości firmy i wyznaczenie syndyka, który będzie zarządzał majątkiem (poszukiwanie inwestora, zbywanie majątku w celu zaspokojenia wierzycieli). Trzecia możliwość to wyznaczenie przez sąd tymczasowego nadzorcy sądowego - osoba taka kontroluje wszelkie czynności podejmowane przez dłużnika (właściciela firmy), tak, by nie działał on na szkodę wierzycieli, na przykład próbując wyprowadzić lub ukrywać majątek spółki.

 

PRACOWNICY DOSTALI WYPŁATY

 

- W piątek sąd podejmie decyzję, po rozpoznaniu wniosku o ogłoszenie upadłości - dodaje sędzia Zygmunt Dudziński.

W tarnobrzeskim sądzie dowiedzieliśmy się, że działania podjęte przez właścicieli Domexu w trudnej sytuacji finansowej, z jaką się spotkali, świadczą o ich profesjonalnym podejściu do sprawy. Wniosek o upadłość złożony został w momencie, kiedy nie jest jeszcze zbyt późno na uratowanie firmy (bardzo często zadłużeni biznesmeni grają na zwłokę, co powiększa problem). Z naszych ustaleń wynika, że do wniosku o ogłoszenie upadłości dołączono szereg dokumentów, świadczących między innymi o niezaleganiu pracownikom z wypłatami. W terminie odprowadzone zostały również składki do ZUS.

 

Dla właścicieli sieci Avans i zatrudnianych przez nich pracowników najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie „dużego gracza”, który chciałby przejąć sieć elektrosklepów. Może to być któraś z obecnie działających na rynku spółek lub ktoś nowy w tej branży.

Próbowaliśmy w czwartek porozmawiać z pracownikami kilku sklepów o sytuacji w firmie. Nikt nie zgodził się na oficjalną wypowiedź, jednak na twarzach niektórych dało się wyczuć atmosferę niepewności. - Tak naprawdę nikt nie wie, co się dzieje „u góry”. Różne plotki chodzą, ale na razie pracujemy normalnie - stwierdził jeden z pracowników.

 

SPADŁA SPRZEDAŻ

O komentarz postanowiliśmy poprosić szefów Grupy Domex. Rzecznik prasowy spółki - Agnieszka Pawelska poinformowała nas jednak, że w tej sprawie nikt z firmy nie udziela żadnych informacji.

Jak bardzo zadłużony jest Domex? Dlaczego firma tak dobrze prosperująca przez 20 lat, nagle popadła w tarapaty finansowe? Ustaliliśmy nieoficjalnie, że zadłużenie właściciela elektromarketów Avans sięga 440 milionów złotych, z czego blisko jedna czwarta (około 110 milionów złotych) to zobowiązania wymagalne, czyli do natychmiastowej zapłaty. Z naszych ustaleń wynika, że o ile w 2012 roku spółka zanotowała 20 milionów złotych zysku, o tyle w kolejnym roku odnotowała 20 milionów złotych strat. Przyczyną popadnięcia w problemy finansowa ma być wyjątkowo słaba sprzedaż odnotowana w pierwszym kwartale tego roku.
 

Sieć Avans 
Sieć elektromarketów Avans, których na polskim rynku jest w tej chwili ponad 250, należy do rodziny Tomalów z Sandomierza. W Świętokrzyskiem działa 8 takich sklepów, dwa funkcjonuje w Tarnobrzegu i jeden w Stalowej Woli. Rodzice Ryszard i Teresa Tomalowie na liście stu najbogatszych mieszkańców Świętokrzyskiego publikowanej w 2013 roku z majątkiem wartym 100 milionów złotych plasowali się na 13 pozycji. Ich syn Arkadiusz Tomala zajął 20 miejsce na liście z 80 milionami złotych. Drugi z braci Sławomir Tomala zajął 21 miejsce, także z 80 milionami złotych. Przed stworzeniem sieci awans sklepy Tomalów działały pod szyldem MediaExpert.