Nie dostał kredytu, a każą mu spłacać raty!

Paweł WIĘCEK, [email protected]
Pan Ryszard nie dostał kredytu, a każą mu... spłacać raty!
Pan Ryszard nie dostał kredytu, a każą mu... spłacać raty!
W lutym wziął pożyczkę w Meritum Bank za pośrednictwem oddziału spółki Kredyty - Chwilówki w Kielcach. Jak twierdzi pan Ryszard, przez błąd pracownicy pieniądze powędrowały na cudzy rachunek. Bank wzywa teraz do spłaty rat, choć klient tych pieniędzy nie widział na oczy.

- To zakrawa na skandal. Sprawą powinna się zająć Komisja Nadzoru Finansowego. Jak bank może dopuszczać do takich sytuacji? - dziwi się Dariusz Pyk, miejski rzecznik konsumentów w Kielcach.

CZUJĘ SIĘ OSZUKANY

Pan Ryszard wyjaśnia. - Przed sporządzeniem umowy o kredyt na pięć tysięcy złotych moje dane zebrała Paulina S., była już pracownica punktu obsługi Kredyty-Chwilówki w Kielcach. Numer rachunku bankowego zapisała w swoich notatkach. Podpisałem umowę i dyspozycję przelewu - opowiada pan Ryszard. - Ale kasa przez kilka dni nie wpływała. Żona zadzwoniła do Paulicy S., ta zapewniła, że kredyt został przekazany. Dalej nic. Żona znów dopytywała, co się dzieje. Ta pani najpierw starała się przekonać żonę, że mam tajne konto, potem przyznała, iż w nawale pracy pomyliła moje konto z rachunkiem innej osoby, która była klientem punktu. Pieniądze przekazano na moje nazwisko, ale na rachunek należący do innej osoby! - mówi.

Teraz bank domaga się od pana Ryszarda spłaty kredytu, którego de facto nigdy nie dostał. - Czuję się oszukany - denerwuje się mężczyzna.

BANK WYJAŚNI SPRAWĘ

Szefowa obu oddziałów firmy Kredyty-Chwilówki w Kielcach, Monika Iwan, nie chce się wypowiadać w tej sprawie. - Proszę dzwonić do centrali - rzuca zdawkowo.

Tam pracownicy są niewiele bardziej rozmowni. - Nie jestem upoważniona do odpowiedzi na te pytania. Otrzymaliśmy pismo od klienta i odpowiemy na jego pytania. Panu na pytania nie odpowiem - urywa Anna Gorzawska, dyrektor działu sprzedaży Pośrednictwa Finansowego Kredyty-Chwilówki w Tychach.

Bulwersującą sprawą obiecuje zająć się Marek Gieorgica, rzecznik prasowy Meritum Bank ICB. - Proszę wysłać opis sytuacji w e-mailu, sprawdzimy to. Gdy ktoś zobaczy sprawę w banku, wtedy będę mógł powiedzieć co dalej. Sprawa wydaje się ważna, dlatego postaramy się szybko odnieść do tego - mówi. Dodaje, że bank nie zrobił w tej sytuacji niczego, co byłoby wbrew umowie zawartej przez klienta za pośrednictwem firmy Kredyty-Chwilówki. - Klient podpisał umowę, w której numer konta do przelewu był zapisany. Jeżeli podpisuje rachunek, na który prosi o przelanie pieniędzy, to bank przelewa na rachunek wskazany przez klienta - wyjaśnia.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krysia

U mnie przynajmniej spłacanie rat jest uzasadnione. Mam 20 tys zł pożyczki u nich: pozyczkadlazadluzonych.info Raty spłacam powoli, ale staram się je płacić terminowo.

Dodaj ogłoszenie