Niezwykła pasja sposobem na życie. Jej dzieła wzbudzają zachwyt

Kazimierz CUCH
Alicja Socha ze swoją ulubioną pracą, podlaskim pejzażem
Alicja Socha ze swoją ulubioną pracą, podlaskim pejzażem K. Cuch
Alicja Socha od dziecka miała artystyczną duszę, jej zdaniem, stłamszoną wykształceniem ekonomicznym i pracą w nieco nudnej księgowości. Zainteresowała się sztuką gdy... została bezrobotną.

 

Inspiracją twórczości Alicji Sochy były warszawskie galerie. Pracując wtedy dorywczo w Warszawie, zwiedzała tamtejsze instytucje sztuki, analizowała techniki wykonywania artystycznych tkanin, aplikacji i patchworków. Sama zaczęła to robić. Pierwsze prace przerosły jej oczekiwania i jej znajomych. Wzbudzały zachwyt. Zaczęła to robić z pasją, która trwa do dziś.

Pani Alicja dodaje, że po pewnym czasie ta pasja stała się także środkiem na życie. Patchworkami zarabiała na utrzymanie domu. Lecz stanowczo twierdzi, że to nie jest zawód, ale zamiłowanie, twórczość, rękodzielnictwo. Nigdy nie robiła seryjnie swoich aplikacji i patchworków. Każdy egzemplarz jest inny, wzory mają artystyczne podłoże, artystyczną inspirację.

 

Alicja Socha z mężem Stefanem i wnuczką Gabrielą. (fot. Kazimierz Cuch)

 

ŻYCIOWA REWOLUCJA

- Po rocznym zasiłku dla bezrobotnych dalej nie było dla mnie pracy na starachowickim rynku, wtedy pełnym bezrobotnych. Gdy w 1999 roku utraciłam pracę najpierw jej systematycznie szukałam, codziennie, w całym mieście, przez trzy miesiące, ale bezskutecznie. Wyjechałam do pracy do Warszawy.  Tam nastąpiła moja życiowa rewolucja. Z księgowej stałam się twórcą, wykonawczynią rękodzieła - wspomina nasza rozmówczyni.

Miała maszynę do szycia, zwykłego „łucznika”, starszego typu. Wystarczyła do robienia patchworków. Nigdy się nie uczyła się robienia patchworków. Lecz bardzo szybko opanowała tę technikę zszywania kawałków materiałów, aż powstanie jakaś kompozycja. Kompozycje ma w głowie, nie robi projektów, nie rysuje.

Po pewnym czasie uznała, że patchworki to za mało. Zaczęła na patchworki naszywać aplikacje. Stwierdziła, że to jest lepsze. Stanowczo twierdzi, że jest to jej autonomiczny pomysł, chyba jedyny w Polsce.

 

Alicja Socha na Targach Rękodzieła w Starachowicach. (fot. Kazimierz Cuch)

 

ŁADNE I UŻYTECZNE

Na początku to były użytkowe rzeczy - powłoki na poduszki, ścienne dekoracje, obrazy, narzuty. Podczas urlopu w Warszawie, w domu w Starachowicach zrobiła narzutę na łóżko. Pokazała tę narzutę w warszawskiej galerii i się spodobało.

Działalność gospodarczą uruchomiła w 2006 roku. Do dziś ma ją zarejestrowaną w Urzędzie Miasta. Na zimę zawiesza, bo wtedy nie ma ruchu w sprzedaży jej prac. Nie ma regionalnych i ogólnopolskich jarmarków.

 

- Brak kierunkowego wykształcenia nadrabiałam ciężką pracą, przez kilkanaście godzin dziennie. Zarobki nie były oszałamiające, ale jakoś udawało się utrzymać dom i dzieci na studiach. Od początku wspierał mnie i wspiera mąż. Pomaga w pracach wykończeniowych moich prac, w prowadzeniu domu. Jest etatowym kierowcą. Wozi mnie z moimi pracami po całej Polsce. Byliśmy nawet kilka razy na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku, ale zrezygnowaliśmy z dalszych jazd. Tam dominują wyroby z bursztynu i ostatnio tania tandeta ze Wschodu - wyjaśnia swoje eskapady.

- Na co dzień prace wstawiam do galerii, teraz mam jedną galerię w Warszawie. Jako emerytka robię to na luzie. Jeździmy na giełdy kolekcjonerskie, tam się różne rzeczy sprzedaje. Największe są w Warszawie na Kole oraz w miejscowości Kiermusy koło Tykocin, pod Białymstokiem. Moje prace przeważnie kupują obcokrajowy, bo są dość drogie. Teraz to już nie są rzeczy pierwszej potrzeby, chociaż użytkowe. Są też stali klienci w Starachowicach - dodaje.

My Alicję Sochę spotkaliśmy na Targach Rękodzieła w Starachowicach. Jej zdaniem, takie targi, w okresie przedświątecznym mają sens, ale przede wszystkim dla ozdób choinkowych. Tych w sali Starachowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej sprzedaje się najwięcej.

Zdaniem naszej pasjonatki, jej prace i prace jej podobnych pasjonatów wypiera z rynku komercja, szczególnie ta tania z Chin. Jako nabywcy zostają tylko koneserzy sztuki i ludzie dość bogaci, którzy nie kupują seryjnej produkcji na wyposażenie swoich domów, ale prace jednostkowe, oryginalne, ciekawe. 

- Dla mnie jest ważne, że całe życie czułam się artystką, chociaż byłam uśpiona księgowością. Od utraty pracy, z tej zmiany jestem bardzo zadowolona, z mojej pracy, z mojego życia. Teraz jest to ciekawe życie. Robię to co lubię i jeszcze mam z tego pewien dochód- podsumowuje rozmowę Alicja Socha.
 

Alicja Socha.

Z domu Wosiek, jest znana w Starachowicach z robienia patchworków, połączonych z naszywaniem aplikacji. Urodziła się 27 czerwca 1953 roku w Starachowicach, na Majówce. Wychowała się w rodzinnym domu przy ul. Iłżeckiej. Chodziła do Szkoły Podstawowej nr 5, a następnie do Liceum Ekonomicznego, jeszcze w tak zwanym „kurniku” przy ul. Kościelnej. Pierwszą pracę dostała w byłej FSC Starachowice, w księgowości fabrycznej, potem w szkolnych warsztatach. Gdy rozwiązano warsztaty szkolne, w 1999 roku została bez pracy, ale nie poddała się. Szukając nowego zajęcia zaczęła robić patchworki.  Od 2008 roku jest na wcześniejszej emeryturze. Za mąż wyszła w 1978 roku za Stefana Sochę, z zawodu inżyniera mechanika. Mają dwoje dorosłych dzieci i jedną wnuczkę Gabrielę.

 

SPRAWDZILIŚMY
Co to jest patchwork i aplikacja?

Patchwork jest to kompozycja zszytych ze sobą kawałków tkanin. Poszczególne kawałki materiałów i ścinków trzeba odpowiednio przyciąć, ułożyć według danego wzoru, a następnie zszyć ze sobą. Zszyte kawałki tworzą dekoracyjną, wierzchnią warstwę patchworku. Warstwę środkową tak zwane wypełnienie najczęściej robi się z poliestru, w celu ocieplenia patchworku, uwypuklenia i nadania objętości. Warstwa dolna patchworku to jednolita tkanina nadająca gładkość i trwałość. Dodatkowe wzbogacenie uzyskuje się dzięki pikowaniu wszystkich warstw razem. Natomiast aplikacja to naszywanie na materiał podkładowy kolorowych wzorów z innych, kolorowych materiałów, techniką ozdobnego lub prostego ściegu. Pani Alicja Socha naszywa aplikacje na swoje patchworki.

 

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa z Bialegostoku

Przepieknie Pani Alicjo!
Jestem zachwycona Pani talentem i odwaga do podejmowania wyzwan w zyciu.
Gratuluje serdecznie:)
 

Dodaj ogłoszenie