NOMI likwiduje kolejny sklep. Tym razem w Starachowicach

marzena, Monika Nosowicz-Kaczorowska
Na parkingu przed NOMI trudno znaleźć wolne miejsce. Pan Zbigniew Bzymek przyjechał sprawdzić ceny okien i drzwi.
Na parkingu przed NOMI trudno znaleźć wolne miejsce. Pan Zbigniew Bzymek przyjechał sprawdzić ceny okien i drzwi. Monika Nosowicz-Kaczorowska
Udostępnij:
Będąca od marca 2015 roku w upadłości likwidacyjnej kielecka spółka NOMI, przez wiele lat gigant na rynku branży dom i ogród, likwiduje kolejny sklep. Tym razem funkcjonujący niespełna dwa lata market budowlany w Starachowicach. Ostatnie trzy sklepy pod tą marką znikną z rynku w Polsce na początku przyszłego roku i tym samym zamkną ponad 20-letnią działalność spółki.

Po Kielcach, przyszedł koniec na sklep Nomi, zlokalizowany w Starachowicach. Trwa w nim obecnie wyprzedaż towaru po obniżonych cenach. Do kas ustawiają się długie kolejki klientów.

Wyprzedaż towaru w starachowickim markecie, w związku z likwidacją sklepu, zaczęła się we wtorek, 1 września. Potrwa prawdopodobnie do połowy lub końca października. Później niesprzedany asortyment zostanie zapakowany i wysłany do trzech pozostałych sklepów NOMI w Polsce, które mają zostać zamknięte jako ostatnie w lutym przyszłego roku. Pracownicy starachowickiego NOMI mają pracę do końca listopada.

- Sprzedajemy towar z rabatami od 10 do 30 procent. Towar z ekspozycji można kupić nawet o połowę taniej, większe obniżki mogą dotyczyć też artykułów sezonowych.. Rabaty nie dotyczą produktów, które są w promocji lub są oznaczone karteczką z napisem "Najlepsza cena". Zainteresowanie jest ogromne, zwłaszcza po południu, kiedy ludzie wychodzą z pracy - mówi pracownica sklepu.

NOMI wyprzedaje też wyposażenie sklepu: regały ekspozycyjne, magazynowe, wózki widłowe, wyposażenie biura oraz złom.

Market budowlany NOMI w Starachowicach nie przetrwał nawet dwóch lat. Całkiem nowy budynek powstał na działce, którą inwestor odkupił od Zakładu Energetyki Cieplnej. Otworzony został w połowie grudnia, przed Bożym Narodzeniem 2013 roku. Co będzie w opuszczonym przez NOMI budynku jeszcze nie wiadomo. Prawdopodobnie atrakcyjnie położony budynek szybko znajdzie nowego najemcę. Sklep ma powierzchnię prawie 4 tysięcy z metrów kwadratowych, z czego 426 metrów zajmuje część ogrodowa, a na parkingu zmieści się 101 samochodów.

Podobną sytuację obserwowaliśmy na początku 2014 roku w Kielcach, kiedy to likwidowano pierwszy tego typu sklep tej branży w mieście, który powstał przy ulicy Zagnańskiej ponad 20 lat temu i przez długie lata, dopóki na rynku nie pojawiła się liczna konkurencja, między innymi sklepy OBI, Castorama, Praktiker czy Merkury Market, na olbrzymiej powierzchni skutecznie prowadził handel artykułami do domu i ogrodu. Olbrzymie hale sprzedażowe, zanim pojawił się w nich sklep NOMI, gościły między innymi pierwszy po transformacji ustrojowej market spożywczy Szalony Max. Działalność przy Zagnańskiej prowadził też sklep OK RTV czy salon Komfort. W marcu 1993 roku budynki kupiło NOMI. Nomi, wchodzące w skład polskiej grupy kapitałowej zarządzanej przez firmę i4ventures, definitywnie zakończy działalność handlową w 2016 roku.

Co to za spółka?

Spółka NOMI istnieje na polskim rynku od 1993 roku i jest piątym pod względem udziału w rynku operatorem sieci typu „Dom i Ogród”. Wchodzi w skład  polskiej grupy kapitałowej zarządzanej przez firmę i4ventures. Jeszzce w 2014 roku zatrudniała ponad tysiąc pięćset pracowników w 28 marketach zlokalizowanych na terenie Polski. W województwie świętokrzyskim istniały dwa sklepy NOMI – w Kielcach i Starachowicach. Kielecki sklep zlikwidowano w 2014 roku, market w Starachowicach zniknie z mapy handlowej za dwa miesiące.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
asdel
niech autor textu ni eopowiada głupot !!!

sklep w starachowicach zostal otwarty grudzien 2012 roku !!! a nie w 2013.

najpierw nalezy sprawdzic informacje a później pisac artykuł !!!
A
Anka
Mam nadzieję, że później przejmie to jakiś prawdziwy market budowlany. NOMI to nieporozumienie. Każdy i tak jeździł do Castoramy, bo tam jest wybór, lepsza jakoś i zdecydowanie niższe ceny. Tutaj teraz wyprzedaż a i tak drożej nawet niż w naszych lokalnych składach budowlanych...
a
asdel
niech autor textu ni eopowiada głupot !!!

sklep w starachowicach zostal otwarty grudzien 2012 roku !!! a nie w 2013.

najpierw nalezy sprawdzic informacje a później pisac artykuł !!!
h
halina
Mogliby zrobić castoramę lub markury market. Nomi to był szajs. Taka droga chińszczyzna. 
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie