Nowe szaty króla, czyli volkswagen golf szóstej generacji

Robert Felczak
Udostępnij:
Volkswagen golf to samochód, którego każda kolejna odsłona odnosi sukces. Najnowsza generacja najsłynniejszego auta klasy kompakt zapewne nie będzie wyjątkiem.

O tym, że szósta odsłona golfa, jaka niedawno zadebiutowała w polskich salonach, ma spore szanse na sukces mogą świadczyć chociażby wyniki prestiżowego konkursu Car of the Year 2009 (trzecie miejsce) czy też wyniki sprzedaży (najchętniej kupowane auto ubiegłego roku w Europie).

Kolejne wcielenie golfa nadal ma jednak w sobie wiele z poprzednich generacji tego modelu. Auto zostało odświeżone i unowocześnione, ale nie jest nową konstrukcją. Widać to już po stylistyce nadwozia, która jest tradycyjna dla golfa. Zmiany dotyczą jedynie detali. "Szóstka” wysmuklała, ma subtelniejsze linie i płaszczyzny. Nowe są przede wszystkim przednie i tylne reflektory oraz przód, szczególnie osłona chłodnicy. Trzeba jednak przyznać, że design może się podobać, ma charakter. Większych zmian nie ma również we wnętrzu kabiny pasażerskiej. Nowa jest kierownica, zmodyfikowano środkowy panel i fotele. Widać natomiast, że niemiecki koncern poprawił jakość materiałów i wykonania.

Kluczem do sukcesu może się okazać również cena. Trzydrzwiowy golf z silnikiem benzynowym 1,4/80 KM kosztuje 53 540 złotych, a wersja pięciodrzwiowa z tą samą jednostką napędową 54 870 złotych (ceny z najtańszym dieslem, 2,0/110 KM, odpowiednio 69 840 złotych i 70 870 złotych). Szósta generacja golfa jest więc tańsza od poprzedniej, a mimo to lepiej wyposażona. Auto seryjnie posiada bowiem układy ABS, EBV (elektroniczny rozdział siły hamowania), ASR (przeciwdziała ślizganiu się kół auta przy przyspieszaniu), MSR (zabezpiecza blokowanie kół napędowych podczas hamowania silnikiem), poduszki i kurtyny powietrzne, komputer pokładowy, centralny zamek z pilotem, regulowaną w dwóch płaszczyznach kolumnę kierownicy oraz elektrycznie sterowane szyby boczne (przód) i lusterka (podgrzewane). W podstawowej wersji (do wyboru są trzy) dopłaty wymaga natomiast między innymi klimatyzacja (półautomatyczna - 1 600 złotych, automatyczna - 2 850 złotych) oraz układ ESP (800 złotych).

A co można zarzucić golfowi? Przede wszystkim design, który jest identyczny od wielu lat. I to zarówno w przypadku nadwozia jak i wnętrza, które nadal jest zbyt "pochmurne”. Zważywszy na przestronność, komfort, właściwości jezdne oraz ofertę dotyczącą jednostek napędowych i wyposażenia można jednak wybaczyć volkswagenowi, że konstruując szóstą generację swojego asa postawił na ewolucję a nie rewolucję. Trudno się jednak dziwić, bo klientów na golfa nie ubywa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie