Obsesja dobrego smaku

Jarosław PANEK, [email protected]
Udostępnij:
Im bardziej żywność w sklepach jest przetworzona i wbogacona o różne dziwne dodatki, tym bardziej tęsknimy za prawdziwym smakiem tradycyjnej polskiej kuchni. Specjalistą od takiej tradycji jest Henryka Zychowicz, znany przedsiębiorca z branży wędliniarsko - mięsnej w naszym regionie. Jaka jest jej recepta na sukces?

- Jest pani jedną z niewielu świętokrzyskich businesswoman i jak widać zależy pani, aby było ich więcej. Wsparła Pani nawet organizację konkursu na Kobietę Przedsiębiorczą województwa świętokrzyskiego. Czy kobiet powinno być więcej w biznesie? - Zdecydowanie tak. Takie przedsięwzięcia jak plebiscyt „Kobieta Przedsiębiorcza” organizowany przez Echo Dnia, to doskonała forma promocji pań w biznesie. Jest nas za mało. A radzimy sobie bardzo dobrze. Jesteśmy przebojowe, otwarte, nie myślimy stereotypami, potrafimy podejmowac odwazne decyzje.

- Te Pani cechy zdecydowały o sukcesie marki Zychowicz na świętokrzyskim rynku branży wędliniarko – mięsnej? - Myślę, że tak. W tym biznesie bycie kobietą chyba pomaga. Wszak to kobiety są głównie klientami naszych sklepów. Jako kobieta znam upodania naszych klientke, wiem czego potrzebują, wiem jakich udogodnień szukają. Staram się im to wszystko dawać, dlatego w sklepach z szyldem Zychowicz jest zawsze tylu zadowolonych klinetów, a liczba naszych placówek systematycznie rośnie.

- No dobrze, to jakie konkretnie potrzeby kobiet, właśnie jako kobieta zdiagnozowała Pani najlepiej i zaoferowała ich spełnienie? - Chociażby potrzebę oszczędzania czasu. Wiele pań to zabiegane gospodynie domowe dzielące czas między pracę a dom. Dla nich liczy się każda oszczędzona godzina. Jeśli w naszych sklepach proponujemy im na przykład mielenie mięsa na miejscu, albo gotowe potrawy, które w domu wystarczy tylko podgrzać, to dla wielu naszych klientek jest to fantastyczne rozwiązanie. W niektórych dniach tygodnia sprzedajemy wędliny jeszcze ciepłe. Która z pań nie chce uraczyć rodzinę doskonałym domowym jedzeniem. A my je oferujemy.

- No właśnie, bardzo często podkreślacie powrót do tradycji, tradycyjnych smaków i zapachów waszych wędlin. Ale przecieć tych szynek, baleronów czy wędzonek nie robi się chyba tak jak kiedyś? - To prawda. Dziś jest to raczej mariaż tego co najlpesze z dawnych technik produkcji i najnowcześniejszych technologii, które dbają o bezpieczeństwo, higienę i powtarzalną jakość wyrobów. Aby dziś wyprodukować wędlinę taką jak z czasów naszego dzieciństwa, jak z wiejskiej zagrody potrzeba zaprząc do tego najnowocześniejsza technologię.

- A co zostało z tych dawnych technik produkcji wędlin, jakie stosowały nasze babcie?

- A choćby to, że nadal wiele naszych wędlin, jak choćby wyborną serię Wędzonek z beczki, ale też kiełbas produkujemy tylko z mięsa i przypraw takich jak soó, pieprz i czosnek. Nasze wędzonki, takie jak Szybka z Beczki, Baleron z Beczki czy Polędwica z Beczki wciąż marynuje się na przykład przez dwa tygodnie w specjalne zalewie, a potem wędzi w tradycyjnej wędzarni. Nic nie przyspieszamy, nic nie poprawiamy. Dzięki temu te wędliny kuszą smakiem i aromatem, są kruche i pieszczą każde, nawet najbardziej wybredne podniebienie. Każda pani domy z dumą poda nasze wędliny i mięsa na wielkanocny stół, a przecież święta coraz bliżej.

- No właśnie co proponuje na Wielkanoc.

- To prawdziwa galeria doskonałych, smacznych i aromatycznych produktów. Zacznijmy od żurku, który nie może obyć się bez kiełbasy. Nasza wieprzowa kiełbasa swojska, doprawiana tylko solą, pieprzem i czosnkiem poprawi smak każdego żurku, a gdyby komuś było mało oferujemy mu jeszcze kiełbasę białą. I do tego wspaniały półmisek wędlin. Już czuję ten zapach specjałów marki Zychowicz , jaki unosić się będzie nad stołami wielu naszych klinetów przy wielkanocnym śniadaniu.

- Ależ to smakowicie brzmi. Wędliny to chyba pani pasja?

- Praca to moja pasja, a siłą rzeczy wędliny również. Sama bardzo je lubię i dlatego staram się, aby był najlepsze. Jeśli mnie nie smakuje jakaś nowość z naszego zakładu, to nie sprzedamy jej klientom. Sama jestem smakoszem, więc wymagam od wyrobów sygnowanych własnym nazwiskiem, aby były doskonałe. Mam obsesję smaku, cieszę się, że podzielają ją także nasi klineci. To wielkie wyzwanie, któremu nasza firma potrafi sprostać.

- No tak, ale przecież te lepsze wędliny z wysokogatunkowych mięs, muszą trochę więcej kosztować. Czy klienci to akceptują?

- Mieliśmy z początku takie wątpliwości. Ale szybko okazało się, że wiele osób woli kupić nawet trochę mniej danego wyrobu, ale lepszej jakości, który naprawdę im smakuje i którym mogą się delektować. Ba, niektórzy nawet do nas dzwonią i dziękują. Dziękują za to, że znów mogli sobie przypomnieć smaki wędlin z dzieciństwa. Prawdziwych wędlin.

- Dziękujemy za rozmowę.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie