Od dzisiaj drożeje chleb! O ile więcej zapłacimy?

Marzena SMORĘDA, [email protected]
Najwięksi producenci chleba w województwie świętokrzyskim od dziś podnoszą ceny. Małe piekarnie czekają na ruch duzych graczy.
Najwięksi producenci chleba w województwie świętokrzyskim od dziś podnoszą ceny. Małe piekarnie czekają na ruch duzych graczy.
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Szybciej niż można się było spodziewać, sprawdził się czarny scenariusz, który przepowiadali miesiąc temu rolnicy i specjaliści od rynku zbóż. Mąka jest droga, zdrożało więc pieczywo. Producenci pocieszają, że na szczęście niewiele. O ile więcej zapłacimy?

W porównaniu z ostatnimi latami, przyszedł gorszy rok dla rolnictwa. Długa zima, powodzie, lipcowe upały i susza spowodowały, że plony w tym roku są niższe nawet 20 procent. Ziarno jest mniej dorodne i jakościowo gorsze, a o plonach na terenach powodziowych nie ma nawet mowy. To wszystko wykoryztsali spekulanci, którzy podbili ceny mąki. Jest jej mniej i bardzo podrożała.

- Ceny mąki rosną w tej chwili już nie z tygodnia na tydzień, ale dosłownie z dnia na dzień – mówi Izabella Krakowian, kierownik działu organizacji produkcji i wdrożeń w PSS w Kielcach, jednego z największych producentów pieczywa na naszym rynku. - Od początku roku zdrożała już o 80 procent. To musiało odbić się na kosztach produkcji pieczywa, a tym samym na jego cenie. Chleb musiał zdrożeć - dodaje.

- Na pocieszenie możemy powiedzieć, że ceny naszych wyrobów wzrosły niewiele. To zaledwie 10-procentowa podwyżka, która zresztą i tak nie rekompensuje naszych kosztów. Podnieśliśmy tylko ceny pieczywa. Sześćdziesięciodekagramowy bochenek chleba kosztuje od dzisiaj już nie 2,20 lecz 2,40 złotych. Ceny ciast nie zmieniły się – mówi Mariusz Piazdecki, dyrektor do spraw sprzedaży i marketingu w Piekarni Pod Telegrafem.

Z podwyżkami zwlekają mniejsze piekarnie, jak na przykład kielecka piekarnia Omar. Jak dowiedzieliśmy się, ceny pieczywa tu także wzrosną, ale prawdopodobnie dopiero od 11 września.

Prawdziwa klęska, czy... spekulacja

Mąki mamy rzeczywiście w tym roku mniej. Zwykle w Polsce zbiera się 25 - 28  milionów ton zbóż, a w tym roku rolnikom udało się prawdopoodbnie zebrac około 23 -24 miliony. Ale to nie znaczy, że zbóż brakuje. Mamy bowiem ogromne ich zapasy z lat poprzednich. Podobnie na nadwyżki zapasów mąki, ale dużo lepszej jakościowo cierpią Francuzi i Włosi, którzy w tym roku upłynniają ją Amerykanom, dzieki niskiemu kursowi euro. Przy słabych plonach w Polsce, zawsze mozna uszczuplić krajowe zapasy, które z nawiązką wystarczą na zasypanie tegorocznego niedoboru. To tylko bańka spekulacyjna na mące. Mieliśmy już parę lat temu bańkę mleczną, teraz mamy mączną.   

 

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie