Ograniczenie w dostawach prądu paraliżują świętokrzyskie firmy. Produkcja stoi albo jest przekładana na noc

esw
- Ograniczamy zużycie energii na każdy możliwy sposób i czekamy na dalsze komunikaty. Sytuacja jest bardzo trudna i destabilizuje pracę zakładu - mówi Zbigniew Mojecki, prezes do spraw handlowych Wytwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kieclach.
- Ograniczamy zużycie energii na każdy możliwy sposób i czekamy na dalsze komunikaty. Sytuacja jest bardzo trudna i destabilizuje pracę zakładu - mówi Zbigniew Mojecki, prezes do spraw handlowych Wytwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kieclach. Aleksander Piekarski
Udostępnij:
Wprowadzone dziś w całym kraju, spowodowane utrzymującymi się od kilku dni upałami, ograniczenie w dostawach prądu paraliżuje prace dużych świętokrzyskich firm produkcyjnych. Praca w wielu zakładach została wstrzymana lub przesunięta na inne godziny.

- To bardzo poważny problem i nie wiadomo, jak długo ograniczenia będą obowiązywać – mówi Stanisław Skóra, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie, która musi ograniczyć zużycie prądu.

Wtóruje mu Marek Sternik, prezes do spraw technicznych Wytwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kielcach. – Za późno przyszedł komunikat, bo w piątki planujemy produkcję na kolejny tydzień. Robimy, co możemy, by ograniczyć zużycie i czekamy na kolejne komunikaty – podkreśla.

Może zabraknąć prądu?

Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które pełnią funkcję operatora systemu przesyłowego elektroenergetycznego na obszarze całego kraju, dziś w poniedziałek, 10 sierpnia od godziny 10 rano wprowadziły ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej na obszarze całego kraju. Wprowadzone ograniczenia, które mają uchronić Polskę od niekontrolowanych przerw w dostawie energii elektrycznej dotyczą tylko dużych odbiorców – zakładów przemysłowych, czy fabryk, które zużywają ponad 300 kW (mocy umownej). Niezagrożone przerwami w dostawie prądu mają by szpitale i gospodarstwa domowe, ale w przypadku tych drugich – operator również apeluje o ograniczenie zużycia prądu.

Od godziny 10 do 17 obowiązuje 20. stopień zasilania. Stopień ten oznacza największe ograniczenia. Odbiorca może pobierać jedynie minimalną moc, aby zachować bezpieczeństwo ludzi i zapobiec ewentualnemu uszkodzeniu obiektów technologicznych. Po godzinie 17 będzie obowiązywał 19. stopień zasilania, który oznacza dalsze ograniczenie poboru energii przez zakłady. Od godziny 22 do jutra (wtorku, 11 sierpnia), do godziny 10 będzie obowiązywał 11. stopień zasilania. Jego konsekwencją jest to, że odbiorcy będą mogli pobierać moc określoną w planie poboru.

Ogromne problemy w firmach produkcyjnych

Skutki tych decyzji natychmiast odczuły świętokrzyskie firmy produkcyjne.

- Zaskoczyło nas powiadomienie o 20. stopniu zasilania i musieliśmy interweniować, by nie zostać objęci aż takimi ograniczeniami. Musimy wprowadzić oszczędności i będziemy z nich bardzo skrupulatnie rozliczani – mówi Stanisław Skóra, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej we Włoszczowie. – Część prac zostanie przełożona z drugiej, popołudniowej zmiany, na nocną, co ograniczy zużycie prądu. Sytuacja jest bardzo trudna i dezorganizuje pracę. Tym bardziej, że naszym przypadku zużycie energii powinno przy takich temperaturach rosnąć. Przetwory mleczarskie to produkt bardzo wrażliwy i wymaga odpowiedniego chłodzenia – wyjaśnia nasz rozmówca.

Problemy są też między innymi w firmie DS Smith w Kielcach, produkującej na rynek polski i europejski całą gamę opakowań.

- Praca jest ograniczona, stale kontrolujemy zużycie energii. Zaskoczył nas ten stopień i produkcja jest bardzo utrudniona. Miejmy nadzieję, że sytuacja szybko wróci do normy – informuje Ryszard Tkacz, specjalista o spraw energetyki DS Smith.

Oszczędności przy zużyciu energii elektrycznej musi tez szukać WSP Społem w Kielcach.

- Ograniczyliśmy zużycie o około 100 kilowatów, ale to nadal za mało i szukamy oszczędności, gdzie tylko się da. Czekamy na ustalenia sztabu kryzysowego i kolejne komunikaty. Na szczęście nie mamy teraz szczytu produkcji majonezu, jednak i tak prace nad innym asortymentem są mocno ograniczone. Gdyby komunikat przyszedł w piątek, kiedy planujemy produkcję na przyszły tydzień, moglibyśmy wszystko inaczej zaplanować. Jeśli sytuacja się nie zmieni, zastanawiamy się nad przeniesieniem produkcji na noc, pomiędzy 17 a 10 raną. Innego wyjścia nie będzie – wyjaśnia Marek Sternik, prezes do spraw technicznych Wytwórczej Spółdzielni Pracy Społem w Kielcach.

Nie wszystkie zakłady produkcyjne zostały dotknięte ograniczeniami w dostawie energii. Ale również starają się zużyć jej jak najmniej.

- Jest takie wskazanie i stosujemy się do niego. Ze względu na zaistniałą sytuację w całym kraju również zmniejszamy zużycie energii – mówi Paweł Mijas, dyrektor do spraw promocji, reklamy i public relations ZPUE we Włoszczowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość100
sektor energetyczny powinien płacić kary za niewywiązanie się z umowy na dostarczanie prądu, ale tu prezes energrtyki dostanie premie za dobrze wykonaną robotę
Przejdź na stronę główną Echo Dnia
Dodaj ogłoszenie