Olimpijskie, ekologiczne wózki już kursują w kurorcie w Busku. To murowany hit na lato!

Adam LIGIECKI
Jerzy Libuda i jego „Słoneczny Ekspres” prosto z Chin – to będzie hit na lato w buskim kurorcie!
Jerzy Libuda i jego „Słoneczny Ekspres” prosto z Chin – to będzie hit na lato w buskim kurorcie! Adam Ligiecki
Prosto z Chin, takie jakimi wożono gwiazdy sportu podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, pierwsze w regionie świętokrzyskim, komfortowe, ekologiczne – wózki elektryczne w barwach „Słonecznego Ekspresu” ruszyły we wtorek w Busku-Zdroju.

Na razie dwa. Noszą „bondowskie numery”: 001 i 002, kursują między parkiem zdrojowym a rynkiem.

NATCHNIENIE Z AMERYKI       

Już pierwszego dnia stały się atrakcją. Przykuwają uwagę mieszkańców i kuracjuszy, ale to zrozumiałe. Takimi wehikułami jeździł w Pekinie nasz „złoty” kulomiot Tomasz Majewski i inne olimpijskie sławy.

Pomysłodawcą „Słonecznego Ekspresu” jest Jerzy Libuda – buszczanin, który obchodzi niezwykły jubileusz: 50-lecia pracy jako instruktor jazdy. Ma też swoją, markową szkołę jazdy, a natchnienie przyszło... z Ameryki. 

– To było trzy lata temu. Spotkałem w naszym parku zdrojowym Amerykanina polskiego pochodzenia, który mieszka w Chicago i tak jak ja, prowadzi szkołę jazdy. Poprosił: „Przyjacielu, zawieź mnie do rynku, bo to daleko, a nie ma czym się dostać” – opowiada pan Jerzy. – I wtedy pomyślałem, czemu nikt na to jeszcze nie wpadł? Trochę należało poczekać, bo aleja Mickiewicza była w przebudowie, ale kiedy prace zakończono, mogłem swój pomysł wcielić w życie. Połączyć zdrój z centrum miasta – precyzuje.

Z CHIN DO BUSKA

Buski „Słoneczny Ekspres” to bardzo międzynarodowy projekt. Wózki produkują Amerykanie w Chinach, z „wsadem” kanadyjskim. Z Szanghaju płynęły statkiem trzy miesiące – najpierw do Hamburga, potem do Gdyni. Stąd kontenerem, prosto pod dom Jerzego Libudy. Później trzeba było przebrnąć przez procedury.
Pan Jerzy otrzymał wreszcie pozwolenie z Urzędu Miasta i Gminy na prowadzenie działalności w branży transportowej. A że jego wózki są pierwsze, świadczą numery na identyfikatorach: 001 i 002.

EKOLOGIA I KOMFORT

„Słoneczny Ekspres”, bo... Busko jest najbardziej słonecznym miastem w Polsce i w herbie ma słoneczko. Wózek napędzany jest silnikiem elektrycznym, a więc to pojazd ekologiczny, komfortowy. Przewozi 13 osób (lub ośmiu grubasów – jak żartują kierowcy) z prędkością 25 kilometrów na godzinę. To wehikuły otwarte, natomiast od deszczu i nadmiernych upałów chronią automatycznie spuszczane ściany. Za kierownicą zasiadają panowie Jerzy i Andrzej.

Oficjalna premiera olimpijskich wózków miała miejsce we wtorek po południu, podczas uroczystego otwarcia buskiego korso – alei Mickiewcza. W swój dziewiczy rejs „Słoneczny Ekspres” zabrał dygnitarzy, którzy pierwszą przejażdżkę mieli za darmo.

HIT NA LATO

W środę pasażerowie już będą płacić. Ile? – Mamy wstępny kosztorys, ale jak w życiu, o wszystkim zadecyduje rynek. Na pewno będą to ceny atrakcyjne, na każdą kieszeń – deklaruje Jerzy Libuda.

– Czekamy na uwagi mieszkańców i kuracjuszy, także jeśli chodzi o trasę przejazdu.

Trasa podstawowa to „duże koło”: początek w parku zdrojowym, przystanki przy sanatoriach Włókniarz, Nida, willi Oblęgorek, potem jazda asfaltową „nitką” po alei Mickiewicza do centrum – i z powrotem. Taka eskapada trwa 50 minut. Możliwe są też trasy krótsze, po parku zdrojowym.
Jedno nie ulega wątpliwości. Busko zyskało superatrakcję w rozpoczynającym się właśnie letnim sezonie turystycznym!                   
 

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pomyśleć

Jak pięknie brzmią słowa zlepione przez specjalistę, gdy się chce coś zaprezentować!. Gorzej z rzeczywistością. Pojazdy są /ciekawe/, kierowcy w nich też. I co! wycieczka pomiędzy drzewami i budynkami szkolnymi, jedyną ulicą spacerową w mieście, gdzie grom osób porusza się na wózkach inwalidzkich. Ciekawe ile znaków drogowych przybędzie. Kto tu nie myśli? Skąd to porównanie i rywalizacja z ulicą Sienkiewicza w Kielcach. Widocznie Porównujący na obrazkach widuje piękno innych miejscowości. Czego tu gratulować!

z
zbluszczanin

te darmozjady zaszwsza pierwsze i za darmo,dlaczego nie ze Zbludowic i po ile  bilet??????????????????????
 

j
jurekk

gratuluję pomysłu i życzę powodzenia 

Dodaj ogłoszenie