21-latek zginął na "zakręcie śmierci"

ram
Samochód zjechał z drogi i uderzył w drzewo.
Samochód zjechał z drogi i uderzył w drzewo. M. Radzimowski
21-letni mężczyzna nie żyje, jego dwa lata starszy kolega jest ranny. To tragiczny bilans wypadku, do którego doszło w sobotni wieczór na Wisłostradzie, wylotowej drodze z Tarnobrzega.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący hondą civic 23-letni Sebastian K., mieszkaniec powiatu sandomierskiego, na łuku drogi stracił panowanie nad kierownicą. Samochód zjechał z drogi i uderzył w drzewo - relacjonuje komisarz Beata Jędrzejewska - Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu.

W zdarzeniu bardzo poważnych obrażeń ciała doznał pasażer auta, 21-letni Artur Ś. Mężczyzna w stanie nieprzytomnym przewieziony został do szpitala. Po czterech godzinach zmarł. W szpitalu przebywa kierowca hondy, jego stan jest stabilny. W chwili wypadku 23-latek był trzeźwy.

Do tragedii doszło podczas bardzo trudnych warunków drogowych, przy padającym śniegu i śliskiej jezdni. Samochód rozbił się na drzewie na tak zwanym "zakręcie śmierci", w miejscu tym w ciągu ostatnich lat doszło do kilkunastu wypadków, w których kilka osób zginęło.

Wideo

Komentarze 99

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
karola

Jestem siostrą Artura do cholery przestancie wypisywac takie głupoty nie wiecie jak było naprawde to sie zamknijcie i nie wypowiadajcie sie na ten temat !!!!!!!!!!!

~obiektywny~

ku*** przypomnieli se po pół roku mądrale i znawcy wszystkiego na forum!

z
znawca tematu
W dniu 20.09.2009 o 18:12, Gość napisał:

Z opinii biegłego wyszło, że jechał 62km/h a bezpieczna prędkość była 52km/h czyli nie zapier***ał jak głupi gówniarz,tylko jechał ostroznie. Miał ten samochód rok i zrobiłw nim 50 000 km jak widaćbyło na zdjęciu uderzył w drzewoswoimi drzwiami- kierowcy. Więc nikt niewie tego dlaczegokierowca żyje a pasazer nie... ? Jedno zasadnicze pytanie czy pasazerowi zapięciepasów uratowałoby życie bo kierowcy to, ze mialnie zapiete pasy uratowalo zycie, poniewaz siedzenie kierowcy zostaóo doszczetnie zniszczone.Moze ten komentarz wjakimkolwiek stopniu wyjasni cokolwiek i pomozezrozumiec,ze niewszyscy gowniarze jezdza za szybko i bezmyslnie!!!


Powiedz mi, co ma piernik do wiatraka? Jakie ma znaczenie, że siedzenie kierowcy zostało zniszczone??? Czy biegły jednoznacznie stwiuerdził, że gdyby miał zapięte pasy, to by zginął?????? Bo jakoś ja doczytać się tego nie mogłem w opinii. A może zorganizujesz pikietę, namawiając do zniesienia obowiązku używania pasów bezpieczeństwa, a może pójść dalej i zorganizowac ogólnopolska manifestację przeciwko ograniczeniu dopuszczalnej prędkości jazdy? A skoro piszesz, ze BEZPIECZNĄ prędkością było 52 km/h, to ktoś, kto jechał 62 km/h jesteł ZA SZYBKO. Jakby nie liczyć to jechał o 20 % za szybko, a to dużo, choć na tak małych prędkościach tego nie widać. Bo gdyby bezpieczna prędkość przy takich warunkach drogowych wynosiła 200 km/h a on jechał "tylko" 160 km/h, to wrażenie byłoby inne. Przy takich awrunkach powinien jechać 40 km/h i obaj by ŻYLI. Więc skończ dyskusję.
T
Tony Hawk

Ale odgrzewacie kotlety...

G
Gość

Z opinii biegłego wyszło, że jechał 62km/h a bezpieczna prędkość była 52km/h czyli nie zapier***ał jak głupi gówniarz,tylko jechał ostroznie. Miał ten samochód rok i zrobiłw nim 50 000 km jak widaćbyło na zdjęciu uderzył w drzewoswoimi drzwiami- kierowcy. Więc nikt niewie tego dlaczegokierowca żyje a pasazer nie... ? Jedno zasadnicze pytanie czy pasazerowi zapięciepasów uratowałoby życie bo kierowcy to, ze mialnie zapiete pasy uratowalo zycie, poniewaz siedzenie kierowcy zostaóo doszczetnie zniszczone.Moze ten komentarz wjakimkolwiek stopniu wyjasni cokolwiek i pomozezrozumiec,ze niewszyscy gowniarze jezdza za szbyko i bezmyslnie!!!

u
uswiadomiony
W dniu 03.02.2009 o 00:21, ~igor~ napisał:

Co ty w ogóle wypisujesz?????? Ja rozumiem, ze jesteś emocjonalnie związana z Arturem, ale proszę Cię nie pisz "Sebastian chciał wziąć udzerzenie na siebie". Ty na bank nie masz prawa jazdy i nie jechałaś autem i nigdy nie wpadłaś w pośloizg. Kiedy samochód wpada w poślizg, kierowca nie ma nic do gadania zazwyczaj. To są ułamki sekund dziewczyno, ułamki sekund. I w tych ułamkach sekund człowiek działa instynktownie, a instynkt każe ratować własne życie. Dlatego włąśńie zazwyczaj z czołowych zderzeń dwóch samochodów kierowcy wychodzą cało, bo w ostatniej chwili odbijają kierownicą ratując własne życie. Nie pisz bzdur, że wziął uderzenie na siebie, bo on nie miał na to NAJMNIEJSZEGO wpływu.

~Gość12~

wszyscy sa bardzo madrzy bo nie byli w takiej sytuacji.tylko ciekawe czy by tak mowili jak by kogos z ich bliskich cos takiego spotkalo.obwiniacie kierowce bo mial 23 lata.a w tym samym czasie tylko w radomiu byl taki sam wypadek tylko ze zginal 67 letki mezczyzna.i co teraz powiecie ze jeden za mlody a drugi za stary??nie znamy dnia ani godzi.jak juz mamy przeznaczenie to w drewnianym domu nam cegla na glowe spadnie.pozegnalismy Artura i swiec panie nad jego dusza.a wy zajmijcie sie czym a nie oskarzajcie nikogo.

J
Julita
W dniu 01.02.2009 o 16:03, Tasior napisał:

PANOWIE NIE WAŻNE Z JAKA PRĘDKOŚCIĄ ALE TARNOBRZEG TO MIEJSCE W KTÓRYM WASZE SŁUŻBY DROGOWE NIC NIE ROBIĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DLACZEGO WYJEŻDŻAJĄC Z S-RZ JEST WSZYSTKO DOBRZE POSYPANA NAWIERZCHNIA ODŚNIEŻONA... A WJEŻDŻAJĄC TYLKO DO TARNOBRZEGU NA GŁÓWNEJ DRODZE RUSZYĆ SIĘ NIE DA ZE ŚWIATEŁ TAK BYŁO WCZORAJ W POŁUDNIESTAŁO SIĘ... ARTUR NIE ŻYJE ZNAŁEM GO DOBRZE... KIEROWCE TEZ ZNAM... WIADOMO ZE ZAWSZE BĘDZIE WINA KIEROWCY TAK ZWANE MÓWIENIE " NIE DOSTOSOWAŁ PAN PRĘDKOŚCI DO WARUNKÓW PANUJĄCYCH NA DRODZE" ALE TO JEST GŁUPIE GADANIE NIE PO TO PŁACIMY PODATKI ŻEBY NIE MOŻNA BYŁO W MIARĘ BEZPIECZNIE RUSZYĆ ZE ŚWIATEŁ TO JEST PARANOJA WŁADZE "MIASTA" TARNOBRZEGA POWINNY SIĘ WZIĄĆ DO ROBOTY COŚ Z TYM ZROBIĆ A NIE SIEDZIEĆ NA TYCH STOŁECZKACH I PIC KAWKĘ


Proponuję instalację ogrzewania pod jezdniami; ponadto na wszystkich drogach w Polsce 24 - godzinną pracę pługów i piaskarek.
To też by nas nie uchroniło przed głupotą młodych kierowców, którzy potrafią jedynie nacisnąc na pedał gazu, ale nie potrafią odpowiednio hamowac. (to znaczy hamują bardzo gwałtownie przy dużej szybkości i to konczy się często tragicznie). Nie posiadają umiejętności jazdy w warunkach zimowych - technika ta jest nieco inna. Z przerażeniem patrzę na wyczyny 20 - 24 latków, kompletnie pozbawionych nie tylko wyobrazni, ale samooceny. Nie narzekajmy ciągle na warunki drogowe. Dla mnie nie ma znaczenia, czy jadę po śniegy, czy po czystym asfalcie. Wręcz uwielbiam jazdę po śniegu i lodzie, ale naprawdę wymaga to trochę praktyki i oczywiście posiadania tzw. szybkiego refleksu. Często gubi chęc "popisywania się" przy niedostatecznych możliwościach młodego kierowcy.
Ja mieszkam w Kielcach; bardzo często jeżdzę w rejonie Gór Świętokrzyskich i nie sądzę, aby warunki na drogach w Tarnobrzegu były gorsze.
F
FazZi

Foto radar postawią i bedzie spokojniej

A może żyły wodne są pod jezdnią co jest właśnie w większości skutkami wypadków, powinno sie to sprawdzić

G
Gość
W dniu 03.02.2009 o 14:35, Nati napisał:

DO TYCH CO SIE CZEPIAJĄ: Ludzie wam tez to sie moze zdarzyc i wtedy my bedziemy komentowali i wypisywali głupoty że jezdzic nie umiecie!to jest poprostu przestroga dla innych.Tam jest "zakręt śmierci"3 lata temu tam zginęly młode dziewczyny...!pomyślcie o sobie o swoich bliskich gdyby takie cos sie zdarzylo i wtedy moglibyscie glupoty wypisywac!!



Wszyscy co mowie o predkosci, a jednoczesnie ryzykowaniu rzyciem maja racje - jak mi sie zdarzy blad na drodze, klne na siebie, ale uklon skladam tym co tu o tym mowia, a Tym, ktorzy probuja milczec, albo robic swietymi ludzi, niech zastanowia sie jak beda jechac, i niech obok Sw Krzystofa bede z nimi w samochodzie i grozili palcem przed nie szanowaniem wlasnego zycia.
A jesli jeszcze zycia innych, to juz chyba nie potrzebuje komentarza. W samochodzie jestesmy odpowiedzialni nie za siebie tylko, ale za:
pasazera, kierowce innego auta, przechodnia.
Moze do mlodych kierowcow to kiedys dojdzie, ze po nich beda ludzie plakac, a jak jeszcze za soba ciagna innych, to jeszcze beda ich wyklinac.
D
Dz.

współczuje wszystkim którzy znali, lubili,kochali tych dwóch chłopaków wiem co przeżywają a wy pisząc tak im niestety nie pomagacie ... ;( bądzcie ludzmi i miejcie uczucia ... nie wyobrażalny ból spotkał ich ;(

D
Dz.

współczuje wszystkim którzy znali, lubili,kochali tych dwóch chłopaków wiem co przeżywają a wy pisząc tak im niestety nie pomagacie ... ;( bądzcie ludzmi i miejcie uczucia ... nie wyobrażalny bol spotkał ich ;(

I
Iwonka

Szkoda mi tego chłopaka
No ale coż poradzić

I
Ines
W dniu 02.02.2009 o 23:15, kierowca napisał:

Co bym zrobił? Może prościej napisać co zrobiłem. Otóż JECHAŁEM WOLNO, BO NA TAKĄ JAZDĘ POZWALAŁY WARUNKI. I możesz pisać sobie co chcesz, ale prawda jest taka: gdyby jechali nawet 60, 70 km/h, to auto po uderzeniu w drzewo nie wyglądałoby tak, jak wyglądało. Wniosek? Wg mnie prędkość była około 100 km/h. A profilowanie zakrętów nic nie da, bo jeśli będzie wyprofilowany, to świry zamiast 120 będą jechać 180. Skoro tam wolno jechać 80 km/h, to wolno tylko tyle jechać !!!!!!!!!! Każdy dodatklowy km na lifczniku jest RYZYKIEM podejmowanym przez kierowcę. Przeczytaj wyraźnie to co napisałem wcześniej, zanim zaczniesz pisac bzdury.



Ehh.. nie znalam ich.. lecz. "Kierowco" nie bede Ci ubliżała, ani nikomu innemu. Ale zastanów się .. sam mówiłeś, że warunki były bardzo złe, istna "szklanka" ktoś napisał, że nawet przy 30km/h zucalo.. to jak on mogl jechac 100?! To co, że był młody.. nie osadza sie ludzi po wieku. Nie znales go, ja też nie znam. Ale to raczej nie realne aby jechal 90km/h czy 100km/h. Oczywiście powiem.. ze to wina ludzi .. którzy nic z tą Wisłostradą nie zrobili..
Ludzie.. nie piszecie ze gdyby jechał 60 km/h to by było OK. Może on tez tyle jechal.. ale mial mniej szczescia? przeciez nie kazdy kierowca co jedzie tamtędy sie nie zabije! A jeżeli to miejsce zostalo nazwane " zakretem smierci" to chyba daje do myslenia.. Ci ktorzy tez tam zgineli.. Tez wina predkosci? nie mowie nie ze nie.. ale nie koniecznie. Bardzo mi przykro z powodu śmierci Artura.. Ważne, że Sebastian przeżył. I z tego możemy się cieszyć, mimo, iż nad grobem Artura.. zaplaczemy.
k
kolega ...:(

Mysle ze dzis na tym powinnysmy zakonczyc ta sprawe artek odszedl od nas...wspolczujmy jego bliskim ciezko przezywaja te chwile i zakonczmy to forum nikomu to nie pomaga czesc wypowiadajacych poprostu sie przemadrzala a tu to nie jest potrzebne wspolczuje rodzinie i jego dziewczynie. Artku dzis wiele ludzi pokazalo ze jest z Toba...ZEGNAJ... nigdy Cie nei zapomne...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3