3 liga. Łukasz Bereta, trener Stali Stalowa Wola: Ta kadra nie wystarcza do walki o awans, potrzebujemy wzmocnień (WIDEO)

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski

Wideo

Udostępnij:
Po poniedziałkowym treningu Stali Stalowa Wola jej trener, Łukasz Bereta, opowiedział nam między innymi o planach na najbliższe dni i o ewentualnych wzmocnieniach.

- Trudno cokolwiek powiedzieć po treningu wprowadzającym, zobaczymy jak będą wyglądać w kolejnych dniach. Mikrocykl mamy tak skonstruowany, że od poniedziałku do piątku będziemy przeprowadzać testy motoryczne. To będzie obraz tego, jak piłkarze pracowali w przerwie świąteczno-noworocznej - powiedział nam tuż po zakończeniu poniedziałkowych zajęć trener Stali Stalowa Wola.

Podczas pierwszego treningu podopieczni Łukasza Berety byli sprawdzani pod względem sprawnościowym. Jednym z elementów były elementy biegowe.

- Każdy biegł swoim tempem, w zależności od tego, jak realizował okres pracy indywidualnej. Przeanalizujemy to, mamy pierwsze wyniki tego, jak każdy wyglądał. Dzisiaj już wiemy, czy zawodnicy mają zaległości czy są w miarę przygotowani - dodał szkoleniowiec.

Dwóch zawodników ma pewne kłopoty zdrowotne. Szymon Klepacki pracował na mniejszych obrotach niż jego koledzy z zespołu, na uraz narzekał natomiast Aleksander Drobot.

- Klepacki i Drobot zmagają się z kontuzjami, to mogą być przewlekłe problemy i prawdopodobnie wypadną z początkowych przygotowań - powiedział również Bereta. - Michał Zięba nie narzekał, grał do końca, nic go nie bolało. Zobaczymy, jak kolano zareaguje w kolejnych dniach - dodał na temat zawodnika, który niedawno mierzył się groźną kontuzją kolana.

Na pierwszych zajęciach można było zobaczyć paru zawodników, którzy nie grali w Stali w rundzie jesiennej. Dwóch z nich, Przemysław Stelmach i Łukasz Konefał, zostali sprowadzeni z powrotem z wypożyczeń odpowiednio do ŁKS Probudex Łagów i do Alitu Ożarow. Trzeci, Michał Biskup, został do "Stalówki" wypożyczony z drugoligowego Ruchu Chorzów.

- Michał powinien sam przywitać się z kibicami swoją grą i postawą na boisku. Mam nadzieję, że Stelmach będzie grał od początku, a jeśli nie, to wzmocni rywalizację na pozycjach 4-5, bo tak też grał w Łagowie. Jeśli chodzi o Konefała, to ma on zastąpić Knurovskyego - powiedział również szkoleniowiec stalowowolskiego zespołu. - Wszystko zależy od względów ekonomicznych, a te jak wiadomo nie są w najlepszej kondycji. Tak naprawdę nie jest to pytanie do mnie - dodał na temat ewentualnych kolejnych wzmocnień.

Na konferencji prasowej po meczu z Avią Świdnik, ostatnim starciu o stawkę w 2021 roku, Łukasz Bereta wspomniał o konieczności wzmocnień dających możliwość walki o awans do drugiej ligi. Obecna kadra ma nie być do tego wystarczająca.

- Myślę, że nie. Potrzebujemy kilku wzmocnień, ponieważ z powodu urazów i panującego koronawirusa zawodnicy będą wypadać z gry. Mam nadzieję, że opieka medyczna będzie na lepszym poziomie i dobór zawodników będzie lepszy. To poprawi rywalizację i moje pole do popisu. Spłaszczona tabela pokazuje, że każdy detal może decydować o awansie. Chcę mieć przynajmniej dwóch zawodników na jedną pozycję, by mieć alternatywę. - powiedział również 31-letni trener.

Czy w ewentualnych wzmocnieniach Łukaszowi Berecie pomaga zatrudniony przez miasto przed sezonem Marek Citko?

- Na takie pytania powinny odpowiadać osoby, które go zatrudniały. Na pewno jesteśmy w kontakcie - odpowiedział szkoleniowiec.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie