3 liga. Sławomir Majak, trener Siarki Tarnobrzeg: Jeśli ruchy transferowe się potwierdzą, to jesienią będziemy grać ofensywnie skutecznie

Damian Wiśniewski
Damian Wiśniewski
Marcin Radzimowski
Siarka Tarnobrzeg ma za sobą kilka z rzędu meczów wyjazdowych w ramach rozgrywek grupy czwartej piłkarskiej trzeciej ligi. Podopieczni trenera Sławomira Majaka zdobyli w nich łącznie cztery punkty, a sam szkoleniowiec w rozmowie z mediami klubowymi opowiedział między innymi o postawie swoich podopiecznych i o stylu gry zespołu.

Tarnobrzeżanie zagrali ostatnio pięć kolejnych meczów na wyjeździe.

- Zaczęliśmy nieźle bo od wygranej 1:0 z Orlętami, potem remis z Cracovią. Mógłby to być dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami, ale potem była bolesna porażka ze Stalą Stalowa Wola. Najbardziej nas jednak bolą dwa ostatnie spotkania. W Puławach, grając z liderem a teraz zespołem który już awansował straciliśmy bramkę w samej końcówce po naszym błędzie w wyprowadzeniu piłki ze strefy obronnej. W Świdniku porażka nas boli najbardziej, bo mieliśmy wszystko pod kontrolą. Gospodarze nie stwarzali sobie sytuacji i w ostatniej akcji meczu nie zachowaliśmy się dobrze przy stałym fragmencie, przez co Tarnobrzega wracaliśmy smutni. Teraz czeka nas bardzo ważny mecz z Podlasiem i liczymy na komplet punktów żeby uspokoić sytuację w tabeli - powiedział trener Sławomir Majak.

Jego podopieczni mają duży problem ze strzelaniem goli, zwłaszcza z gry. Trener wciąż szuka sposobów na poprawienie tego elementu gry, ale prawdziwy impuls mają dać transfery podczas letniego okienka transferowego. Jesienią gra Siarki ma wyglądać inaczej.

- To jest nasza pieta achillesowa, ale mamy problem ze stwarzaniem sobie sytuacji, lbo ich wykorzystaniem. Pracujemy nad tym na treningach. Punkty uciekają i szkoda, że tak się dzieje. Musimy poszukać zawodników ofensywnych przed kolejnym sezonem. Nie uważam byśmy grali zbyt asekurancko. Staramy się kreować sytuację ale nie ma na to złotego środka. Zawiedliśmy siebie i wszystkich, którzy czekają na naszą dobrą grę i wyniki. Wiem, że kibice cierpią, kiedy po strzeleniu gola się cofamy i kibice cierpią. To nie jest sposób docelowy gry, ale to się do końca sezonu za bardzo się nie zmieni. Jeśli ruchy transferowe się potwierdzą, to jesienią będziemy grać ofensywnie i bardziej skutecznie - dodał szkoleniowiec.

Co robią gwiazdy z dawnych lat? Byli piłkarze Siarki Tarnobr...

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

TO TEN BEZ AMBICJI DZIEDZIC>>>JESZCZE CHCE UTRZYMAC SIE PRZY KORYCIE>>>>>CZLOWIEK BEZ HONORU>>>DZIEDZIC koncz wstydu oszczedz

Dodaj ogłoszenie