MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Cristiano Ronaldo nie jest pierwszy. Oto pięciu topowych piłkarzy, którzy pod koniec kariery przenieśli się do Azji

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Cristiano Ronaldo prezentuje koszulkę An-Nassr Rijad ze swoim nazwiskiem i numerem 7 na plecach w obecności doradcy saudyjskiego szejka
Cristiano Ronaldo prezentuje koszulkę An-Nassr Rijad ze swoim nazwiskiem i numerem 7 na plecach w obecności doradcy saudyjskiego szejka EPA/PAP
W ostatnich latach piłkarskie gwiazdy z całej Europy coraz częściej przenoszą się do Azji, a konkretnie do krajów Zatoki Perskiej, na koniec zmierzchu swoich karier. Po sukcesach odniesionych w Europie dokonują zmiany, aby zmaksymalizować swój potencjał zarobkowy, zdobyć więcej trofeów lub stawić czoła nowym wyzwaniom. Wiele azjatyckich klubów, wcześniej z Dalekiego Wschodu – Japonii i Chin, a ostatnio głównie z krajów Półwyspu Arabskiego, oferuje lukratywne pensje i długoterminowe kontrakty znanym zawodnikom, którzy są u schyłku kariery.

Brazylijczycy pionierami przedemerytalnej przeprowadzki do Azji

Kierunek azjatycki początkowo wybierali znani piłkarze z Brazylii. Najpierw do Japonii pojechał na zakończenie kariery Zico, który w latach 1991-94 występował w Kashimie Antlers, za nim pojechali Careca, który grał w Kashiwie Reysol w latach 1993-96 i Leonardo, który był niejako kontynuatorem brazylijskiego zaciągu w Kashimie w latach 1994-96, następnie Jorginho, grający dla Antlers w latach 1995-98 i Dunga, występujący w Jubilo Iwata w tym samym okresie. Nawet Bebeto na rok, w 2000, wylądował w Kashimie.

Szejkowie z Kataru i Emiratów Arabskich sięgnęli po gwiazdy

Japonii głośnych piłkarskich nazwisk pozazdrościli szejkowie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Sprowadzili internacjonałów – Zambijczyka Kalushę Bwalyę i Brazylijczyka Paulo Sergio (Al Wahda Abu Dabi), Liberyjczyka George Weaha, Holendra Phillipa Cocu, Iworyjczyka Bonaventure Kalou, Ekwadorczyka Felipe Caicedo, Czarnogórca Mirko Vučinicia (wszyscy Al Jazira Abu Dabi), Francuza Davida Trezeguet i Egipcjanina Mohameda Zidana (obaj Baniyas Abu Dabi), Malijczyka Mamadou Bagayoko (Al Wahda Abu Dabi) i Ghańczyka Asamoaha Gyana (Al Ain Abu Dabi). Sąsiadów z ZEA starali się przebić Katarczycy, którzy do swojej Qatar Stars League, zwanej jeszcze wówczas jako Q-League, ściągnęli Holendrów Ronalda i Franka de Boerów (Al-Rayyan i Al-Shamal), Brazylijczyka Romario (Al Sadd Doha), Hiszpanów Pepa Guardiolę (Al-Ahli Doha), Fernando Hierro (Al-Rayyan), Francuza Marcela Desailly'ego (Al-Gharafa Al-Rayyan), Niemca Stefana Effenberga (Al-Arabi Doha) czy Argentyńczyków Claudio Caniggię (Katar SC Doha) i Gabriela Batistutę (Al-Arabi Doha) czy Polaka Jacka Bąka (Al-Rayyan).

Chiński zaciąg w okresie wielkiej prosperity

Do gry włączyli się na początku drugiej dekady XXI Chińczycy, którzy na grę w Chinese Super League skusili Iworyjczyka Didiera Drogbę, Francuza Nicolasa Anelkę, Malijczyków Seydou Keita (Dalian A’erbin) i Frederica Kanoute (Beijing Guoan), Nigeryjczyka Yakubu (Guangzhou R&F), Paragwajczyka Lucasa Barriosa (Guangzhou Evergrande) i Kolumbijczyków Jacksona Martineza (Guangzhou Evergrande) i Fredy'ego Guarina (Shanghai Shenhua), Brazylijczyków Robinho i Paulinho (obaj Guangzhou Evergrande), Ramiresa (Jiangsu Suning), Oscara (Shanghai Port), Alexandre Pato (Tianjin Tianhai), Argentyńczyka Carlosa Teveza (Shanghai Shenhua), Portugalczyka Ricardo Carvalho (Shanghai SIPG) czy Nigeryjczyka John Obi Mikela (Tianjin TEDA). Liga chińska zakontraktowała nawet dwie gasnące gwiazdy sędziowskie – Anglika Marka Clattenburga oraz Serba Milorada Mažicia.

Chińskie dolce vita skończyło się po 10 latach, kiedy w okresie pandemii przegrzała się koniunktura, pękła bańka budowlana i nastąpił krach na rynku nieruchomości oraz kryzys, który także odbił się na chińskich klubach piłkarskich i ich finansach.

Arabia Suadyjska kolejnym eldorado dla piłkarskich emerytów

Pałeczkę, a w zasadzie piłeczkę przejęli więc teraz majętni Saudyjczycy. W końcu i oni zarazili się futbolowym szaleństwem i rozpoczęli „eksport” schodzących ze światowego firnamentu fenomenów piłki. Na początek wypożyczyli z Krasnodaru... Grzegorza Krychowiaka (Al-Szabab Rijad), który niejako utorował drogę Cristiano Ronaldo (An-Nassr Rijad). Choć naprawę pierwszą gwiazdą An-Nassr był inny Polak Adrian Mierzejewski, który latach 2014-16 gry w Rijadzie przeniósł się do Nadi asz-Szarika z Szarży w Emiratach, a stamtąd po sezonie trafił via Sydney FC do Chin, gdzie zalicza różne kluby – Changchun Yatai, Chongqing SWM, Guangzhou R&F, Shanghai Shenhua, Henan Songshan Longmen – i występuje do dziś dnia.

Za magicznym Cristiano do Królestwa Arabii mają przejść inni – już głośno mówi się o Luka Modriciu czy nawet Lionelu Messim. Teraz Saudi Arabia ma być piłkarskim eldorado dla gasnących gwiazd „joga bonity”.

Nie tylko jednak CR7 spośród piłkarskich gigantów wyjechał w ostatnim czasie nad Zatokę Perską, dorobić do piłkarskiej emerytury.

Przedstawiamy pięciu topowych zawodników, których na starość skusiły petrodolary i jeny.

Kliknij w przycisk „zobacz galerię” i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Cristiano Ronaldo nie jest pierwszy. Oto pięciu topowych piłkarzy, którzy pod koniec kariery przenieśli się do Azji - Sportowy24

Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie