"Festiwal szaleństwa". Nowa książka Wojciecha Lisa z Tarnobrzega o historii polskiej metalowej sceny koncertowej lat 80. i 90.

Wioletta Wojtkowiak
Wioletta Wojtkowiak
16.07.2010 jarocin jarocin festival festiwal muzyczny nz dezerter koncert robert robal matera fot. marek zakrzewski / polskapresse glos wielkopolski
16.07.2010 jarocin jarocin festival festiwal muzyczny nz dezerter koncert robert robal matera fot. marek zakrzewski / polskapresse glos wielkopolski Marek Zakrzewski/Polskapresse
Udostępnij:
Na rynku wydawniczym ukazał się „Festiwal szaleństwa", nowa książka tarnobrzeżanina Wojciecha Lisa. Tym razem autor przenosi czytelnika w szalone festiwalowe czasy lat 80. i 90., gdy dzięki oddolnej inicjatywie młodych ludzi, w naszym kraju powstawały takie metalowe imprezy, jak: S'thrash'ydło, Drrrama, Metalmania, Shark Attack, Thrash Camp czy ThrashFest.

„Festiwal szaleństwa" to zapierająca dech w piersiach opowieść ludzi, którzy w Polsce realnego socjalizmu i samego początku drapieżnego kapitalizmu, wzięli sprawy w swoje ręce. Organizowali, promowali, jeździli i grali na koncertach. To ich świadectwo koncertowych doświadczeń z tamtej epoki.

Książka licząca 320 stron, przenosi czytelnika w szalone festiwalowe czasy, gdy dzięki oddolnej inicjatywie młodych ludzi, w naszym kraju powstawały takie metalowe imprezy, jak: S'thrash'ydło, Drrrama, Metalmania, Shark Attack, Thrash Camp czy ThrashFest.

Łezka w oku kręci się czytając „Festiwal szaleństwa”. Opisu tylu kultowych imprez, czasu narodzin i rozkwitu polskiej metalowej sceny koncertowej, bezcennych wspomnień artystów, organizatorów, dziennikarzy i fanów nie ma w żadnej innej rodzimej publikacji książkowej. Pierwsze największe rodzime festiwale rockowe i metalowe, kulisy pierwszych występów w Polsce, jeszcze w czasach słusznie minionych, takich wykonawców jak choćby Metallica, Iron Maiden, Slade, Budgie, UFO, Helloween, Running Wild, Kreator, Samael i wielu innych, to zaledwie część opisu krajobrazu raczkującego show-biznesu w Polsce opartego głównie na dobrych relacjach organizatorów i muzyków, a nie na twardym kapitalizmie i konsumpcjonizmie. Opowieść o czasach, kiedy każdy koncert się przeżywało, a nie biegało od sceny do sceny z aparatem, żeby pochwalić się znajomym. I tylko jeden zarzut: wielki niedosyt. Samych wypowiedzi Andrzeja Marca chciałoby się przeczytać z 200 stron, bo to prawdziwa skarbnica kuluarowej wiedzy muzycznej i okołomuzycznej. Piotr Luczyk kończy tam, gdzie historia dopiero się rozwija. Opowieści Jarosława „Mistera” Misterkiewcza chciałoby się czytać więcej i więcej, podobnie jak Jarosława Rybskiego i wielu innych. Tak udanego powrotu do przeszłości nie zapewniłaby nawet nowa produkcja z Michaelem J. Foxem i Christopherem Lloydem. „Festiwal szaleństwa” wypełnia lukę muzycznie dzikich czasów i zaostrza apetyt na więcej. Czyta się jednym tchem

- zaznacza Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz i publicysta związany z „Rzeczpospolitą", autor audycji „Radioaktywni” w Radiu Nowy Świat i współpracownik miesięcznika „Teraz Rock”.

Lektura tej książki obudziła wiele wspomnień – czasem zabawnych, czasem trochę strasznych, ale zawsze ważnych, dotyczących ludzi i wydarzeń, które ukształtowały nie tylko mnie, ale i sporą część mojego pokolenia, dorastającego w generalnie mało pociągającej rzeczywistości późnego PRL-u. Wojtek Lis wykonał tytaniczną pracę, by zachować dla potomności historię polskiej undergroundowej sceny metalowej, odszukał jej bohaterów i udokumentował jej kluczowe momenty, zapełniając tym samym istotną lukę; podjął temat pomijany dotąd przez historiografię kultury głównego nurtu. Serdecznie polecam „Festiwal szaleństwa” wszystkim tym, którzy pamiętają tamte niezwykłe czasy, a także – a może przede wszystkim – tym, którzy są za młodzi, by je pamiętać. Dla tych pierwszych będzie to sentymentalny tour de force, dla tych drugich podręcznik duchowej i kulturowej niezależności, samoorganizacji i bezinteresownego współdziałania – etosu, który pozostaje aktualny do dziś

- zauważa Marcin Wawrzyńczak, dziennikarz i tłumacz, twórca Eternal Torment zine, jednego z pierwszych fanzinów metalowych w Polsce.

W książce znajdują się wspomnienia o wyjątkowych i pionierskich koncertach, gdy na polskich estradach występowali tak różni, ale bardzo energetyzujący wykonawcy, jak: Slade (1978), Budgie (1982), UFO (1983), Nazareth (1984), Iron Maiden (1984, 1986), Hanoi Rocks (1985), Pretty Maids (1985), Killer (1986), Saxon (1986), Accept (1986), Helloween (1987), Metallica (1987), Overkill (1987), Helloween (1987), Running Wild (1987), Kreator (1988), Nasty Savage (1988), Pungent Stench (1988), DesExult (1988), Exumer (1988), Atomkraft (1988), Samael (1989), Protector (1989), Coroner (1989), Bulldozer (1989), Active Minds (1989), President Fetch (1989), Schizo (1990) czy Napalm Death (1991).

Zawarte w „Festiwalu szaleństwa” wspomnienia i refleksje organizatorów koncertów, promotorów, dziennikarzy i muzyków z Polski, ale też z byłego Związku Radzieckiego, Niemiec, Włoch, USA, Austrii, Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwajcarii czy Danii, uzupełniają unikatowe zdjęcia, wcześniej nigdzie nie publikowane.

Przypomnijmy, że Wojciech Lis jest autorem książek „Decybelowy obszar radiowy", „Metalowe wersety” i współautorem „Jaskini hałasu", która doczekała się drugiego wydania. Lis jest stałym współpracownikiem miesięcznika Metal Hammer Polska. W przeszłości związany był m.in. z pismami Mystic Art, Zaćmienie Słońca i Oldschool Metal Maniac. Jest autorem wielu biografii polskich zespołów metalowych, które ukazały się na oficjalnych wydawnictwach takich grup, jak Vader, Scarecrow, Slaughter, Hektor czy Ghos.

Autorem okładki książki jest Michał Kaczkowski. Wydawcą „Festiwalu szaleństwa” jest poznańska oficyna Kagra.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie