Jakub Patoka jest jedynym reprezentantem Polski grającym w drużynie koszykarzy Jeziora Tarnobrzeg

Piotr SZPAK [email protected]
Jakub Patoka coraz lepiej sobie radzi na parkietach Tauron Basket Ligi.
Jakub Patoka coraz lepiej sobie radzi na parkietach Tauron Basket Ligi. Łukasz Wójcik
Kiedy występujący w koszykarskiej drużynie Trefla Sopot 18-latek rodem z Zabrza Jakub Patoka otrzymał propozycję przejścia do drużyny z Tarnobrzega, której trenerem jest Dariusz Szczubiał, nie wahał się ani chwili.

Teraz wie, że zrobił bardzo dobrze podejmując decyzję o przeprowadzce na Podkarpacie.
Dariusz Szczubiał to trener, który zawsze stawiał na młodzież. Zawodnicy, którzy u innych trenerów nie mieliby szans zaistnienia w najwyższej klasie rozgrywkowej u Szczubiała wychodzą n boisko i grają bez kompleksów.

DOBRA DECYZJA

Tak jest miedzy innymi z reprezentantem Polski juniorów Jakubem Patoką. Podjął on decyzję o przyjściu do Tarnobrzega i nie żałuje jej.
- Nawet chwili się nie zastanawiałem, tym bardziej, że trener Szczubiał ma w koszykarskim środowisku bardzo dobrą opinię. Zresztą jeszcze wcześniej przed przyjściem do Tarnobrzega kilku trenerów z którymi rozmawiałem sugerowało mi bym starał się trafić tam gdzie jest trener Szczubiał. Teraz się przekonuję, że mieli rację, a ja dobrze zrobiłem - mówi Kuba.

Zaledwie osiemnastoletni zawodnik nie musi się obawiać o złe traktowanie przez starszych kolegów.
- W naszej drużynie panuje bardzo dobra atmosfera, mamy kapitana, który nad wszystkim czuwa (Jakub Dłoniak - przyp. pisz), tak, że można się skoncentrować na trenowaniu i graniu - mówi.

CZEGOŚ BRAKUJE

Kuba dostaje od trenera szanse pokazania się we wszystkich praktycznie meczach, ale nie wszystkie je wykorzystuje. Widać jednak, że bardzo mu zależy mu dobrym zaprezentowaniu się.
- Nie czuję jeszcze odpowiedniej pewności siebie, ale liczę, że przyjdzie ona z czasem. Podczas treningów wszystko jest w porządku, ale jak przychodzi do meczu to czegoś mi jeszcze brakuje. Jak na mój pierwszy sezon w ekstraklasie to jestem zadowolony z czasu gry, który daje mi nasz trener. Wiem, że każda minuta spędzona na parkiecie Tauron Basket Ligi ma dla mnie kolosalne znacznie i staram się jak mogę odwdzięczyć trenerowi za to, że darzy mnie zaufaniem i daje pograć nawet w najtrudniejszych dla drużyny momentach - mówi.

Kuba bardzo się stara grać jak najlepiej, a już najbardziej jak na trybunach jest jego sympatia Aleksandra, którą nie zraża to, że by spędzić miłe chwile ze swoim chłopakiem przyjeżdża do Tarnobrzega aż z Gdańska. Dla takiej dziewczyny warto się starać i Kuba bardzo się dla Oli się stara.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldek
Hahaha!!!! Aleś Szpaku walnął tytuł! Doucz się trochę człeku, bo ściemę walisz!
K
KDz.
Jedyny reprezentant Polski aktualnie, czy w ogóle redaktorze Szpak? Bo jeśli ogólnie, to jeszcze Krajniewski był kadrowiczem Polski od U16 do U20, a i Przybyszewski miał epizody w kadrze.
K
KDz
Jedynym reprezentantem w sensie obecnie czy w ogóle redaktorze Szpak? Krajniewski przecież grał w kadrach Polski od U16 do U20, a i Przybyszewski miał epizody w kadrze.
Wróć na echodnia.eu Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie