Jordan, Shaq, Oscar - Kobe Bryant pozostanie nieśmiertelny

Filip Bares
Filip Bares
W niedzielę odeszła jedna największych twarzy w historii NBA Kobe Bryant. 41-latek był jednak czymś więcej niż tylko koszykarzem - był ambasadorem ligi, laureatem Oscara, mężem, ojcem i „Czarną Mambą”.

- Jestem w szoku po tym jak usłyszałem tragiczne wieści o śmierci Kobego i jego córki Giannie. Słowa nie są w stanie opisać tego jaki ból czuję. Kochałem go - był dla mnie młodszym bratem. Często rozmawialiśmy i będzie mi tych rozmów brakowało - napisał w oficjalnym oświadczeniu Michael Jordan.

W niedzielę helikopter Bryanta rozbił się na wzgórzach nieopodal Los Angeles. Wśród pasażerów znalazł się on, jego córka Gianna i siedem innych osób. Wszyscy lecieli na mecz szkolnej koszykówki. Nikt nie przeżył.

-„To ty dałaś sześcioletniemu chłopcu marzenie zostania Lakersem i zawsze za to Cię kochałem. Niestety nie mogę już tak intensywnie. Został mi dla Ciebie już tylko jeden sezon. Moje serce wytrzyma uderzenia, mój umysł poradzi sobie z walką, ale moje ciało wie, że to czas na pożegnanie” - powiedział Bryant w swoim filmie krótkometrażowym „Kochana Koszykówko”, za co później otrzymał Oscara.

Wszyscy znamy jednak Kobego jako koszykarza. Bryant dołączył do ligi w wieku zaledwie 18 lat i już pierwszego dnia jeden zespół się go pozbył. W 1996 roku Charlotte Hornets wzięli go wówczas z draftu i natychmiast oddali do Los Angeles Lakers za doświadczonego centra Vlade Divaca.

Przez kolejne 20 lat Bryant był twarzą nie tylko Lakers, ale przede wszystkim całej ligi. W tym czasie wygrał pięć tytułów NBA, dwukrotnie MVP finałów i raz MVP sezonu regularnego.

Shaq

Przez pierwsze dwa lata w Kalifornii Bryant wchodził z ławki. Już od samego początku prezentował się jako zawodnik o nieograniczonym potencjale ofensywnym. Jako rezerwowy w wieku 19 lat został najmłodszym uczestnikiem Meczu Gwiazd w historii NBA.

W latach 2000- 2002 Bryant, razem z Shaquillem O’Nealem, stworzyli prawdopodobnie najlepszy duet w historii NBA. Obaj mieli średnią w tym okresie ponad 25 punktów na mecz, prowadząc Lakers do trzech tytułów NBA z rzędu. Współpraca między zawodnikami przestała się jednak z czasem układać i Shaq został wymieniony. O’Neal zdobył w 2006 roku mistrzostwo z Miami Heat co rozpoczęło dyskusję, kto tak naprawdę doprowadził Lakers do sukcesu, a relacje między dwójką się pogarszały. Kobe i Shaq stali się wrogami, ale przed końcem kariery Bryanta zdążyli się pogodzić.

- Słowa nie opiszą mojego bólu. Straciłem moją siostrzenicę i brata. Kocham Cię i zawsze będziemy za Tobą tęsknić. Czuję się teraz chory! - napisał w niedzielę na Twitterze O’Neal.

„Czarna Mamba”
Po jego odejściu Kobe został sam, a odbudowa drużyny zajmuje w NBA jednak trochę czasu. Przez trzy lata Bryant był jedyną gwiazdą w Los Angeles. Grał za trzech, dawał z siebie 110 proc. w każdym meczu, ale to nie wystarczyło. 26 stycznia 2006 roku rozegrał najlepsze spotkanie w swojej karierze, rzucając 81 punktów przeciwko Toronto Raptors. Jest to drugi wynik w historii NBA. Więcej zdobył tylko center Wilt Chamberlain ( równo 100 punktów) w 1962 roku.

W latach 2008- 2010 Bryant grał w trzech finałach NBA, dwukrotnie wygrywając tytuł i nagrodę MVP finałów. Tym samym potwierdził swój status najlepszego zawodnika NBA.

W tym okresie Bryant spopularyzował swoją ksywę „Czarna Mamba” i termin „Mamba Mentality”, które do dziś jest częścią nie tylko NBA, ale i koszykówki.

„Mamba Mentality” to w skrócie podejście do swoich celów i aspiracji. Zawziętość , liniowa koncentracja, skupienie i przede wszystkim ciężka praca i instynkt zabójcy. Kobe zawsze zawdzięczał temu swój sukces i to starał się przekazać młodszym pokoleniom. Giannis Antetokounmpo. Kyrie Irving czy Jayson Tatum byli zawodnikami, którym Kobe pomagał w lepszej pracy ku zostaniu najlepszymi. Irving i Tatum byli tak z nim zżyci, że w niedzielę nie wyszli na parkiet, gdy ich drużyny grały.

Jordan

Od samego początku Bryant był porównywany do najlepszego zawodnika w historii koszykówki, Michaela Jordana. Identyczny styl gry, determinacja, mentalność zwycięzcy i skuteczność w ważnych momentach czynią z nich legendy. Nawet podczas wsadów Bryant wystawiał język, co było znakiem rozpoznawczym MJ’a.

- Kobe jest jedynym rywalem dla Jordana. Dlatego MJ go ogląda. Michael grał tak, że inni myśleli, że nie może być z tej samej planety co oni. Kobe robi dokładnie to samo- powiedział Roland Lazenby, autor jednej z książek o Jordanie.

W pewnym momencie można było nawet zauważyć obsesję u Bryanta. Zawodnik wielokrotnie mówił, że celem numer jeden dla niego jest zdobycie sześciu mistrzowskich pierścieni, czyli tylu co Jordan. Bryantowi udało się nawet wyprzedzić MJ’a na liście najlepszych strzelców w historii NBA. Obecnie znajduje się na czwartym miejscu po tym jak w sobotę wyprzedził go LeBron James.

Dla Jordana był młodszym bratem, natomiast dla LeBrona starszym. Kiedy James mijał go w klasyfikacji strzelców miał na sobie buty z napisem „Mamba 4 Life” („Mamba na całe życie”) by uczcić Kobego.

Nowe życie
Kiedy Kobe zakończył karierę wiele ludzi zastanawiało się co czeka go dalej. Jego pasja do koszykówki nagle będzie przepełniona pustką. Bryant znalazł jednak nowe zajęcie i szybko osiągnął w nim sukces. Ogłaszając zakończenie kariery wypuścił krótkometrażowy film „Kochana Koszykówko”, w którym żegna się piękną grą. Za to otrzymał Oscara.

- Zawsze chciałem wygrywać mistrzostwa. Oscara nigdy się nie spodziewałem - wówczas powiedział.

Kobe zawsze imponował i robił wszystko, a nawet więcej by osiągnąć swój cel. Najlepiej to obrazuje jego ostatni mecz, gdy zdobył na pożegnanie aż 60 punktów.

- Powiedziałem mu, że ma rzucić 50 punktów, a skur..... wyszedł i zdobył 60! - śmiał się w 2016 roku Shaquille O’Neal.

Wideo

Materiał oryginalny: Jordan, Shaq, Oscar - Kobe Bryant pozostanie nieśmiertelny - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3