Każdy z nas ma problemy z seksem. Kiedy pomoże seksuolog? Rozmawiamy z doktorem Markiem Walczykiem

Paula Goszczyńska
Paula Goszczyńska

Wideo

Udostępnij:
Seksualność to bardzo delikatna część naszego życia, dlatego, gdy zaczyna coś szwankować, budzi to duże emocje. Doktor Marek Walczyk, ginekolog i położnik oraz seksuolog podkreśla jednak, że przejściowe problemy w życiu erotycznym dotyczyły lub dotyczyć będą każdego z nas i nie jest to nic niepokojącego. Jeśli jednak zaburzenie zaczyna przeszkadzać w codzienności, wizyta u seksuologa może okazać się niezbędna.

Skąd pomysł, żeby zająć się seksuologią?
Pomysł na zrobienie specjalizacji z seksuologii wynikał z tego, że w województwie świętokrzyskim brakuje tego typu specjalistów. Do tej pory w Kielcach tylko jeden kolega był i jest czynnym zawodowo specjalistą seksuologii i psychiatrii. Natomiast na tę chwilę jestem jedynym seksuologiem, który jest jednocześnie ginekologiem - położnikiem. Specjalizację z seksuologii zrobiłem, ponieważ jako ginekolog nie byłem w stanie pomóc pacjentkom we wszystkich ich problemach związanych z życiem erotycznym. Na przestrzeni lat pracy zauważyłem, że jest na to zapotrzebowanie.

Jakie problemy w takim razie były przez pacjentki zgłaszane najczęściej?
Najczęściej pacjentki zgłaszają się do seksuologa lub ginekologa z problemem dotyczącym obniżenia pożądania, czyli tak zwaną hipolibidemią. Drugim najczęstszym problemem są zaburzenia podniecenia.

Czym się różni pożądanie od podniecenia?
Żeby znać różnicę między pożądaniem a podnieceniem, trzeba wrócić do podstaw seksuologii - tak zwanego modelu reakcji seksualnej człowieka, bo to dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Jeden z najbardziej popularnych modeli seksualnych to model stworzony już w latach 60’ poprzedniego wieku, czyli model linearny. Wyróżnione są tam poszczególne etapy pobudzenia seksualnego. Pierwszym etapem jest pożądanie, drugim podniecenie, trzecim orgazm i czwartym relaksacja. Pożądanie jest tym, co się dzieje w naszej głowie, to nasze myśli o tematyce seksualnej. Podniecenie z kolei jest reakcją ciała na te myśli. U mężczyzn to będzie erekcja, a u kobiet nawilżenie pochwy. Pacjentki często nie wiedzą, czym się różni jedno od drugiego, więc aby rozpoznać problem niezbędna jest rozmowa i edukacja.

Jak wygląda zaburzenie pożądania i podniecenia oraz jakie sygnały powinny nas skłonić, by szukać pomocy u seksuologa?
Zaburzenia pożądania wiążą się z ograniczeniem bądź brakiem myśli i fantazji seksualnych, brakiem motywacji do osiągnięcia pobudzenia seksualnego, aż w końcu dochodzi do braku jakichkolwiek potrzeb seksualnych. Jak wspomniałem, zaburzenie podniecenia wynika właśnie z zaburzeń pożądania i objawia się brakiem odpowiedzi naszego ciała na nasze myśli i fantazje erotyczne. Jeżeli taki stan utrzymuje się minimum sześć miesięcy to już jest sygnał, by szukać pomocy. Bo pamiętajmy, że nie każde zaburzenie pożądania czy podniecenia od razu musi się wiązać z wizytą u specjalisty. Każdy z nas w swoim życiu ma przejściowe problemy związane z życiem erotycznym. Wystarczy, że doświadczy dużego stresu, problemów w pracy lub kłopotów w życiu osobistym. Czynnikiem hamującym może być również to, co obecnie dzieje się na świecie - pandemia czy wybuch wojny. Ale, gdy te czynniki zostaną usunięte, to nasze życie seksualne powinno wrócić do normy. Jeżeli tak się nie dzieje, to warto zgłosić się do specjalisty.

Z czym częściej zgłaszają się pacjenci? Z brakiem pożądania czy podniecenia?
U kobiet częściej występują zaburzenia pożądania, u mężczyzn z kolei zaburzenia podniecenia. Upraszczając, u kobiet częściej szwankują myśli, a u mężczyzn ciało. Warto dodać, że wyróżniamy trzy grupy pacjentek. Pierwszą grupą są pacjentki, które same zauważają, że po etapie prawidłowego funkcjonowania seksualnego, nagle wszystko się ucina, ale chciałyby wrócić do tych dobrych czasów, więc szukają pomocy. Drugą grupą są pacjentki, które same z siebie nie przyszłyby na wizytę, ale grozi im rozpad związku, gdyż w grę wchodzi dysproporcja potrzeb seksualnych u partnerów. Trzecią grupą są pacjentki, które się zgłaszają, ponieważ pragną zajść w ciążę, a kompletnie nie mają ochoty na seks i chcą temu zaradzić.

Terapia to z pewnością długi proces, ale proszę nakreślić, jak wygląda wizyta u seksuologa.
Przede wszystkim tej wizyty trzeba chcieć. Bo nawet jeśli partner zmusi tę drugą osobę do terapii to nie osiągniemy pożądanych skutków. W zależności od problemu pacjent może zgłosić się sam lub ze swoim partnerem lub partnerką. Najpierw rozmawiamy z jedna osobą, później z drugą, a na koniec prosimy, by para wspólnie przyszła na wizytę. Jeśli chodzi o diagnostykę w seksuologii najważniejszy jest wywiad. Uspokajam, że to nie jest tak, że my od razu pacjentowi każemy się rozebrać i przechodzimy do badania fizykalnego. Jednak pacjent musi się w rozmowie otworzyć, bo pytania są bardzo intymne. Opowiadamy praktycznie całą historię swojego życia, zaczynając czasem już od dzieciństwa. Tu warto dodać, że gro dysfunkcji seksualnych wiąże się niestety z tym, co działo się właśnie w dzieciństwie. Specjalista zapyta również o choroby organiczne. Nie warto się jednak wstydzić i stresować. Specjalista chce pomóc i właśnie z takim nastawieniem powinniśmy iść na wizytę.

Czy to kobiety częściej zgłaszają się do seksuologa?
Tak. Mężczyźni, jako pacjenci są trudniejsi i rzadziej się pojawiają u specjalisty ze względu na to, że zazwyczaj wstydzą się mówić otwarcie o tym, że są seksualnie niesprawni. Jest to wynikiem między innymi presji społecznej i naszej kultury silnego mężczyzny. Proszę zauważyć, że kobiety zanim przyjdą do seksuologa, to najpierw pięć razy omówią ten temat z przyjaciółkami. Mężczyźni raczej nikomu nie zwierzają się z takich problemów. Więc, jak mężczyzna zgłasza się do seksuologa to często jest to już bardzo poważny problem.

Rozmawiamy do tej pory na temat zaburzeń związanych z ograniczeniem lub brakiem kontaktów seksualnych. Jak to wygląda z drugiej strony – czy są pacjenci zmagający się z seksoholizmem?
Pamiętajmy, że w seksuologii nie ma ściśle określonych norm. Wyjaśnijmy zatem, kiedy dane zachowania określamy zaburzeniem – wtedy, gdy przeszkadzają one w codziennym życiu nam samym, partnerowi lub nasze działania szkodzą innym i łamią prawo. Mam tu na myśli gwałty, pedofilię, zoofilię i tak dalej. Nadpobudliwość seksualna jest problemem, gdy wpływa na życie osobiste i zawodowe, czyli przejmuje kontrolę nad pacjentem. Wtedy warto przyjść na wizytę.

Wspominał Pan już wcześniej o braku erekcji u mężczyzn. Czy często występuje ten problem?
Dość często, dotyczy on nawet 30-40 procent mężczyzn. Zaburzenia erekcji u mężczyzn to zaburzenie drugiej fazy cyklu seksualnego. Oczywiście częstotliwość zaburzeń erekcji wzrasta wraz z wiekiem, po 70. roku życia praktycznie 3/4 panów będzie miało tego typu problemy. Zaburzenia erekcji są o tyle ważnym tematem, że często wiążą się z zaburzeniami organicznymi u pacjenta. Są jednym z pierwszych sygnałów, że dzieje się coś nie tak pod kątem układu sercowo-naczyniowego. Dlatego warto w takich przypadkach przyjrzeć się swojemu zdrowiu znacznie szerzej. Są źródła, które mówią, że zaburzenia erekcji wyprzedzają zawał serca o pięć lat. Zatem, jeśli 40-latek zmaga się z tym problemem, to powinien zgłosić się do kardiologa. Oczywiście są też przyczyny związane z psychiką, czyli na przykład ukryte preferencje seksualne. Dlatego jeśli taki stan się utrzymuje, warto szukać pomocy u specjalisty.

Słyszy się również o zaburzeniach orgazmu. Na czym to polega?
U kobiet ma to najczęściej związek z czynnikami psychicznymi i relacyjnymi, blokadą w psychice. U mężczyzn z kolei wiąże się to z przedwczesnym wytryskiem i jest to najczęstszy powód wizyt mężczyzn u seksuologa. W przypadku zaburzeń erekcji mężczyźni starają się radzić sobie sami poprzez korzystanie z preparatów dostępnych bez recepty, tak z przedwczesnym wytryskiem jest znacznie trudniej, więc terapia bywa niezbędna.

Wróćmy do kobiet. Czy pacjentki często się przyznają, chociażby podczas ginekologicznej wizyty, do braku orgazmu?
To ciekawy temat, ponieważ nie mam rozgraniczenia na gabinet ginekologiczny i seksuologiczny. Z tego powodu bywa tak, że pacjentka dzwoni, by się umówić na wizytę, ale nie mówi w jakim celu. I w momencie, kiedy już kończymy wizytę, zaczyna wspominać o innych problemach, już natury seksuologicznej. Zaburzenia orgazmu są rzadszą dolegliwością niż zaburzenia pożądania czy podniecenia i dotyczą od kilku do kilkunastu procent kobiet. Warto tu dodać, że około 10 procent kobiet nigdy w życiu nie osiągnie orgazmu. Tak jak orgazm męski przychodzi właściwie naturalnie, tak kobieta musi się go nauczyć i wyćwiczyć. Jeśli występują zaburzenia orgazmu to bardzo trudno sobie z tym samemu poradzić, warto więc się skonsultować z seksuologiem. Oczywiście nie zaszkodzi popracować nad tym w domu samemu lub z partnerem. Zatroszczyć się o intymną atmosferę i poszukać na spokojnie stref erogennych.

Podsumowując – jeśli coś nas niepokoi i nasze życie erotyczne nie wygląda tak, jak byśmy chcieli, najlepiej zdecydować się na wizytę u seksuologa?
Oczywiście. Nawet jeżeli nasze zaburzenie jest przejściowe, ale nie daje nam to spokoju, to być może lepiej się poczujemy, gdy usłyszymy to od specjalisty. Nie warto się krępować, po przecież jesteśmy po to, by pomagać.

Doktor Marek Walczyk
Specjalista ginekologii i położnictwa oraz seksuologii. Ukończył Gdański Uniwersytet Medyczny na Wydziale Lekarskim. Specjalizację z ginekologii i położnictwa odbył w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach, a z seksuologii w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie u profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza. Na wizyty przyjmuje w gabinecie OptiFem przy ulicy Biskupa Kaczmarka 6/G w Kielcach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Każdy z nas ma problemy z seksem. Kiedy pomoże seksuolog? Rozmawiamy z doktorem Markiem Walczykiem - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Echo Dnia Podkarpackie
Dodaj ogłoszenie