Koniec Marcina Gortata w Los Angeles. Clippers zwolnili...

    Koniec Marcina Gortata w Los Angeles. Clippers zwolnili Polaka. To jednak nie koniec jego przygody z NBA

    Zdjęcie autora materiału
    Filip Bares

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Przygoda Marcina Gortata z Los Angeles Clippers dobiegła końca.

    Przygoda Marcina Gortata z Los Angeles Clippers dobiegła końca. ©EAST NEWS

    Przygoda Marcina Gortata z Los Angeles Clippers nie trwała nawet roku. Polak został zwolniony, ale jeszcze w tym tygodniu może znaleźć nowego pracodawcę za oceanem.
    Przygoda Marcina Gortata z Los Angeles Clippers dobiegła końca.

    Przygoda Marcina Gortata z Los Angeles Clippers dobiegła końca. ©EAST NEWS

    Latem ubiegłego roku po pięciu sezonach spędzonych w stolicy Stanów Zjednoczonych Gortat przeniósł się do Los Angeles. Polak został wymieniony przez Washington Wizards w zamian za Austina Riversa - syna trenera Clippers Doca. W porównaniu z pobytami w Waszyngtonie, Phoenix czy nawet w Orlando Polish Hammer nie zdążył na dobre zadomowić się w Hollywood. W czwartek klub postanowił zwolnić Polaka.




    - Będzie nam brakować jego twardości, którą zarażał szatnię - powiedział dyrektor sportowy Clippers Frank Lawrence.

    - Zawzięcie bronił i stawiał zasłony. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią jego długiej i wybitnej kariery - dodał Lawrence.

    Ostatnie dni były pracowite dla Clippers. Najpierw drużyna dokonała wymiany z Philadelphią 76ers, której częścią był jeden z kandydatów do Meczu Gwiazd i lider zespołu Tobias Harris, a następnie dopięto transfery z Los Angeles Lakers (pierwsza wymiana między tymi zespołami od ponad 30 lat) i Memphis Grizzlies. Po tych wszystkich transakcjach Clippers mieli o jednego zawodnika za dużo w składzie i postanowili pozbyć się Gortata.

    Polak nie był im po prostu potrzebny, Zespół Doca Riversa odpuścił walkę o tegoroczne playoffy i skupi się na zdobyciu jak najlepszej pozycji w tegorocznym drafcie i utrzymaniu swojego wyboru (w przypadku awansu do playoffów ich wybór znalazłby się w rękach Boston Celtics).

    O samej grze Gortata dla Clippers najlepiej mówić jak najmniej. Od kiedy Polak zaczął regularnie grać w pierwszym składzie w NBA w sezonie 2011/12 w barwach Phoenix Suns to nie było aż tak źle. Duża w tym zasługa, a raczej wina, jego wieku, ale może i bardziej stylu gry w nowej koszykówce. W obecnym sezonie Gortat wystąpił w 43 spotkaniach, ale grał średnio tylko 16 minut na mecz - najkrócej od 9 lat i pobytu w Orlando Magic, gdzie był to dopiero jego trzeci sezon w NBA. W tym czasie notował średnio tylko 5 punktów na mecz, ale wciąż efektywny na deskach, zbierając ponad 5 zbiórek na spotkanie. W zespole nikt nie miał lepszego procentu zbiórek w defensywie (26,5 proc.), ale w ataku pozostawiał on wiele do życzenia (9 proc.).




    W dzisiejszej NBA Gortat nie będzie już w stanie grać ponad 30 minut na mecz do czego przyzwyczaił nas w barwach Wizards. Mimo to Polak wciąż potrafi być efektywnym zawodnikiem, dlatego z pewnością nie będzie to koniec jego przygody z NBA. Wśród zawodników grających w wyjściowych piątkach można śmiało powiedzieć, że był jednym z gorszych w NBA, ale jako zadaniowiec wciąż ma miejsce w tej lidze. Jak podaje amerykański dziennikarz Chris Haynes Gortat jest zainteresowany grą dla obecnych mistrzów NBA Golden State Warriors, a sam klub zdaje się badać jeszcze rynek.




    Po czwartkowym zamknięciu sezonu transferowego w NBA wiele drużyn wykupi kontrakty zawodników, którzy po prostu nie są im potrzebni, co jest zazwyczaj domeną słabszych drużyn, które nie chcą wygrywać niepotrzebnie spotkań. Ci będą mogli następnie podpisać kontrakty do końca sezonu z nowymi zespołami, najczęściej tymi potrzebującymi wsparcia z ławki w nadchodzących playoffs.

    Głównymi rywalami na pozycji Gortata o kolejny angaż będą najprawdopodobniej Enes Kanter i DeAndre Jordan - obaj mogą zostać wykupieni przez nowojorskich Knicks. Kanter jest przede wszystkim opcją ofensywną, dla drużyn potrzebujących punktów pod koszem, a jego gra defensywna pozostawia wiele do życzenia. Jordana natomiast przyciągnie przede wszystkim zespoły potrzebujące obrony podkoszowej, choć w swoim najlepszym aspekcie obniżył ostatnio loty.

    Żaden z nich nie wydaje się pasować do systemu Steve'a Kerra w Golden State. Ponadto relacja Kantera z gwiazdą Warriors Kevinem Durantem do najlepszych nie należy, a Jordan może pragnąć większej roli od tej zmiennika. Gortat natomiast może okazać się idealnym zawodnikiem, który jako weteran amerykańskich parkietów bezproblemowo wejdzie do szatni nowego zespołu - szatni, która czasami potrafi mieć gęstą atmosferę.

    Głównym atutem Gortata jest stawianie zasłon. W swoim najlepszym okresie gry mało kto mógł dorównać Polakowi i choć kilka lat minęło to wciąż jest w tym efektywny. Dzięki temu mógłby pomóc najlepszym strzelcom w NBA Stephowi Curry'emu i Klayowi Thompsonowi uciec obrońcy i mieć nie kryty rzut za trzy.

    Oczywiście minuty spędzone na parkiecie Polaka poszłyby jeszcze bardziej w dół i byłby zawodnikiem "entego" planu, ale nie zawsze ma się szansę na zdobycie mistrzostwa NBA, z czego z pewnością zdaje sobie sprawę. W Warriors Polak byłby zmiennikiem DeMarcusa Cousinsa - jednego z pięciu All - Starów w zespole, który niedawno wrócił po kontuzji Achillesa. Tę rolę dzieliłby najprawdopodobniej z dwoma innymi zawodnikami - Kevonem Looneyem i Jordanem Bellem. W niektórych spotkaniach Gortat nie wstałby nawet z ławki, ale wszystko może wynagrodzić pierścień na palcu.




    To czy Gortat trafi do Warriors dowiemy się najprawdopodobniej niedługo - trudno określić dokładny termin. Na razie przez 48 godzin Polak będzie na tzw. Waiver Wire, z którego nikt go i jego 13 milionów dolarów nie weźmie - ten kontrakt ostatecznie spłacą Clippers. Oprócz Warriors Gortatem mogą być też zainteresowane inne drużyny, w tym Los Angeles Lakers i LeBron James czy Boston Celtics. Wszystko się niedługo wyjaśni.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Aktualności sportowe

    Fortuna 1 Liga

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do Ekstraklasy
    Spadek do 2. ligi
    Stomil Olsztyn został ukarany odjęciem 3 punktów za zaległości finansowe
    1 Raków Częstochowa Live 29 65 19 8 2 49-16
    2 ŁKS Łódź Live 29 58 17 7 5 48-19
    3 Stal Mielec Live 29 51 14 9 6 41-20
    4 Sandecja Nowy Sącz Live 29 48 12 12 5 28-17
    5 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 29 42 12 6 11 44-38
    6 GKS Jastrzębie Live 29 41 10 11 8 31-32
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 29 40 10 10 9 39-37
    8 Chojniczanka Chojnice Live 29 38 9 11 9 42-40
    9 Puszcza Niepołomice Live 29 38 10 8 11 30-37
    10 GKS Tychy Live 29 37 9 10 10 37-35
    11 Odra Opole Live 29 35 9 8 12 39-48
    12 Chrobry Głogów Live 29 33 9 6 14 22-31
    13 Warta Poznań Live 29 32 8 8 13 26-39
    14 Wigry Suwałki Live 29 30 7 9 13 34-46
    15 GKS Katowice Live 29 30 7 9 13 29-40
    16 Stomil Olsztyn Live 29 30 8 9 12 28-36
    17 Bytovia Bytów Live 29 30 5 15 9 39-41
    18 Garbarnia Kraków Live 29 21 5 6 18 19-53

    Zdjęcia

    Studniówki

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Miss Studniówki 2019| Zobacz kandydatki [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]

    Mister Studniówki 2019| Zobacz kandydatów [ZDJĘCIA]