Koronawirus w Sandomierzu. Ludziom puszczają nerwy. Skandal z dezynfekcją na osiedlu przy hucie

Klaudia Tajs
Mieszkańcy osiedla na Hucie w Sandomierzu domagają się dezynfekcji klatek schodowych. Klaudia Tajs
-To skandal, w blokach mieszkają ludzie objęci kwarantanną, są także zakażeni, a nikt nie dezynfekuje klatek schodowych i okolicy bloków - alarmują mieszkańcy osiedla Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego „Sandomierz" przy Hucie Szkła. Mieszkańcy nazywają skandalem sytuację, kiedy przez weekend nikt nie chcę podjąć się dezynfekcji wspólnych przestrzeni mieszkalnych. Po zakażeniu księdza z parafii przy Lwowskiej w Sandomierzu mieszkańcy są coraz bardziej przestraszeni.

Jak mówią ludzie potrzeba dezynfekcji wspólnych przestrzeni w blokach wielorodzinnych i otoczenia wynika z sytuacji epidemiologicznej, która jest pokłosiem informacji z wtorku, 14 lipca, kiedy to sandomierski sanepid podał, że stwierdzono zakażenie COVID 19 u jednego z księży z parafii pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski, która sąsiaduje z osiedlem. Kilka dni później, w piątek okazało się, że zakażona jest jedna z kobiet, która miała kontakt z księdzem, a która była członkiem komisji wyborczej w lokalu na ulicy Portowej na Hucie. Po wykryciu kronowariusa u kobiety, 11 osób z komisji skierowano na kwarantannę.

O tym, że na osiedlu przy hucie szkła ludzie coraz częściej dopytują o dezynfekcję poinformował nas jeden z mieszkańców, który przyznał, że jest lekarzem i wie, jakie znaczenie w przypadku stwierdzenia koronawirusa, ma dezynfekcja wspólnych pomieszczeń w bloku wielorodzinnym. Czytelnik poinformował nas, że klatki schodowe i okolice bloków, gdzie mieszkają osoby poddane kwarantannie nie są dezynfekowane i nie jest prowadzona profilaktyka zapobiegawcza zakażeniom.

- Nikt nie chce piętnować osób zakażonych ani przebywających w kwarantannie - tłumaczy czytelnik. - Tu chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Jestem lekarzem i wiem, jakie ma to istotne znaczenie. Trzeba zdezynfekować wspólne przestrzenie - klatki schodowe i tereny przy wejściu. Dzwoniłem do sandomierskiego sanepidu, ale niestety dowiedziałem się, że jest weekend i nic nie da się zrobić. Dopiero po weekendzie będzie coś wiadomo i coś się zrobi.

Interweniujący mieszkańcy oczekują także wsparcia od Marcina Marca, burmistrza Sandomierza. Wytykają mu, że zaprasza do Królewskiego Miasta turystów, zapewniając jednocześnie, że miasto i jego przestrzeń jest bezpieczna, tymczasem mieszkańcy prawobrzeżnej części Sandomierza, nie mogą doprosić się dezynfekcji wspólnych przestrzeni. - Może burmistrz powinien przyjechać do nas na spotkanie i zapytać o nasze poczucie bezpieczeństwa - powiedział jeden z mieszkańców. - Wiem, że turyści dla miasta są ważni, bo przywożą pieniądze, ale to miasto to przede wszystkim jego mieszkańcy, którzy niestety, ale w tej sytuacji stracili poczucie bezpieczeństwa.

Andrzej Bolewski, prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego „Sandomierz" tłumaczy, że chciał już w piątek przystąpić do dezynfekcji klatek schodowych i terenów przed blokami, ale ... - W sanepidzie powiedzieli mi, że dopiero w poniedziałek dostanę wykaz budynków, w których lokatorzy odbywają kwarantannę - tłumaczy prezes Bolewski. - Jestem przygotowany na przeprowadzenie dezynfekcji. Pracownicy mają specjalistyczne kombinezony, maski ochronne i rękawice. Ale niestety muszę czekać, aż dostanę wykaz budynków, gdzie przebywają osoby w kwarantannie.

Do tego czasu prowadzone będą systematyczne działania prowadzone przez spółdzielnię od kilku tygodni. - W każdej klatce schodowej powstała strefa odkażania - dodał prezes Bolewski. - Przy wejściu do klatki schodowej zamontowane zostały dozowniki z żelem odkażającym. Sprawdziłem. Wszystkie są pełne. Dezynfekowane są wiatrołapy, pochwyty drzwi wejściowych, poręcze schodów. Rozmawiam z ludźmi. Mam kilka osób, w kwarantannie, bo przed blok podjeżdża radiowóz, ale muszę czekać na oficjalne dane.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus w Sandomierzu. Ludziom puszczają nerwy. Skandal z dezynfekcją na osiedlu przy hucie - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 lipca, 7:32, Tszaskofsko:

Pifnik bierz się za robotę od 2 lat bierzesz pobory miesięczne po 10 tys i nic nie robisz poza tym że powietrze smrodzisz i wydaje Ci się że jest koronawirus

Dajcie mu spokój ,przecież musi rosół gotować. Partia z 2procent poparcia na pewno zadba o wszystkich...zielonych zgodnie ze swą nazwą. Zresztą już w tym budynku to zrobiła np.wicek,wysokogórny ,emeryci itd...

T
Tszaskofsko

Pifnik bierz się za robotę od 2 lat bierzesz pobory miesięczne po 10 tys i nic nie robisz poza tym że powietrze smrodzisz i wydaje Ci się że jest koronawirus

T
Tszaskofsko

Zobaczcie o fikcyjnym koronawirusie pisze tais i pifnik.Ich nie łapie,Władek jeżdził po powiecie sandomierskim,[wulgaryzm] darł,koronawirus go nie złapał złapał 2% w Polsce.

T
Tszaskofsko
19 lipca, 6:34, Gość:

No a starosta , pani Tajs wypowiadał się za wszystkich w pani polskojęzycznej gazetce, co on na to jako naczelny szpitala,sanepidu ,miasta ,powiatu etc.....

Nie ma żadnego koronowirusa to jest szum medialny pifnika,taka i radia Kielce.

G
Gość

No a starosta , pani Tajs wypowiadał się za wszystkich w pani polskojęzycznej gazetce, co on na to jako naczelny szpitala,sanepidu ,miasta ,powiatu etc.....

Dodaj ogłoszenie