Kosztowne leczenie w Niemczech ostatnią szansą na życie dla Moniki Wawrzkiewicz z Połańca. Potrzeba prawie 200 tysięcy złotych

achZaktualizowano 
Monika Wawrzkiewicz z Połańca. Jej jedyną szansą na życie jest kosztowne leczenie w klinice w Niemczech. siepomaga.pl
Zgoda na operację, albo śmierć córki - tylko taki wybór miała mama Moniki Wawrzkiewicz z Połańca. Dziewczynka choruje na padaczkę lekooporną i walczy z nowotworem niezłośliwym mózgu. Jej ostatnią szansą na życie jest bardzo kosztowne leczenie w Niemczech, na które nie stać jej rodziny. Potrzeba na to 40 tysięcy euro, czyli prawie 200 tysięcy złotych.

Operacja albo śmierć - tylko taki wybór mieliśmy. To jest najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale wiem, że jedyna właściwa. Inaczej padaczka zabierze mi córkę… Napady torturują ją, każdego dnia zabierając coraz więcej. Operacja w Niemczech to jedyna szansa. Chociaż po niej Monisia może mieć niedowład połowy ciała, to niewielka cena za to, że będzie żyć. Bardzo proszę, pomóżcie uratować życie mojej córki - rozpaczliwie prosi pani Agnieszka, mama piętnastoletniej Moniki z Połańca.

Tylko dwadzieścia procent szansy na życie?
Na leczenie Moniki potrzeba bardzo dużo pieniędzy - ponad 180 tysięcy złotych. Choć wiele osób już pomogło i wiele już wsparło akcję finansowo to udało się uzbierać około 93 tysięcy złotych. Zbiórka prowadzona jest przez siepomaga.pl tylko do 21 maja. Można pomóc Monice klikając TUTAJ

Dziewczynka jest podopieczną Fundacji Miśka Zdziśka. Można jej pomóc wpłacając darowiznę na konto fundacji : 23 1240 4982 1111 0010 6253 6955 z dopiskiem: „Na leczenie Monika Wawrzkiewicz”.

Można wpłacać pieniądze także na konto Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" Alior Bank S.A, numer konta: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994. Tytułem: 11619 Wawrzkiewicz Monika darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Padaczka - to nie wyrok śmierci?
Wyobraźcie sobie, że macie córkę. Ma 5 lat. Jest normalny dzień. Patrzycie na nią - nagle odwraca główkę i zapatruje się na długo w jeden punkt. Myślicie - na pewno podoba jej się drzewo za oknem, w końcu jest jesień, a drzewo ma mnóstwo kolorowych liści. Zaczynacie dziwić się dopiero gdy dzień później znów jej wzrok zatrzymuje się w jednym punkcie. Tak się zaczął dramat Moniki Wawrzkiewicz z Połańca. - Pojechaliśmy do szpitala. „Podejrzewamy padaczką albo guza mózgu” - powiedział lekarz. Modliłam się, żeby to była padaczka. Wtedy wydawała mi się o wiele mniej groźna. Gdy okazało się, że moje modlitwy zostały wysłuchane, odetchnęłam z ulgą. Monika miała padaczkę, nie guza mózgu! Naiwnie sądziłam, że wystarczy kilka miesięcy leczenia i to wszystko - mówi mama Moniki.

Z roku na rok napadów było coraz więcej, były coraz mocniejsze. Wskutek choroby rozwój Moniki bardzo spowolnił, ciągle była nieobecna.

Choroba nie może zabrać Monisi
-W końcu, w 2015 roku zapadła decyzja o pierwszej operacji. Już wcześniej słyszeliśmy o specjalistycznej klinice w niemieckim Vogtareuth, jednak nie mieliśmy środków. Wybraliśmy Polskę. Może gdyby wszystko potoczyło się inaczej, gdyby pierwsza operacja była tam, Monika byłaby dziś zdrowa. Niestety, czasu nie cofniemy...Po pierwszej operacji wydawało mi się, że nastąpił cud. Nastąpił ogromny skok do przodu, Monisia zaczęła nadrabiać opóźnienie, wspaniale się uczyła, rozwijała, miała nawet koleżanki. Chociaż wiedziałam, że lekarzom nie udało się usunąć całego ogniska, który zdiagnozowali jako niezłośliwy nowotwór, to lekami mogliśmy ujarzmić resztę. Niestety, nasza radość nie trwała długo. Lek, który pomagał na padaczkę, powoli niszczył wątrobę. Była już na skraju marskości, więc musieliśmy go odstawić. Po zaledwie tygodniu od odstawienia, półtora roku po operacji, padaczka wróciła z całą swoją mocą. W marcu zeszłego roku odbyła się druga operacja. Lekarz powiedział, że tym razem usunęli wszystko, ale tego samego wieczora, gdy Monisia wróciła z OIOM-u, dostała tak potężnego ataku, jakiego nigdy w życiu nie widzieliśmy. Zebraliśmy środki na specjalistyczną diagnostykę w Niemczech, w grudniu zeszłego roku w końcu udało nam się pojechać. Już po pierwszych badaniach niemieckim specjalistom udało się stwierdzić to, czego lekarzom w Polsce nie udało się przez 7 lat. Dysplazja w mózgu Monisi zajmuje cały lewy płat czołowy. Operacja ostatniej szansy zakłada usunięcie zmian z częścią płatu czołowego i rozdzielenie półkul. Tylko dzięki temu uda się ocalić prawą półkulę, póki padaczka jeszcze jej nie zaatakowała - mówi pani Agnieszka.

I dodaje: -Chciałabym zabrać Monisi to cierpienie, ale nie mogę. Nie mogłam jednak pozwolić, by śmierć zabrała mi córkę! Błagam o pomoc - apeluje mama Moniki.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Najpiękniejsze polskie cheerleaderki. Zdjęcia


Praca marzeń. 10 najlepszych ofert pracy



10 najdłuższych małżeństw w świecie show-biznesu



Wille i pałace najbogatszych Polaków. Zobacz, jak mieszkają



Te kraje omijaj szerokim łukiem! Zobacz ranking



Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce?


Zobacz także: INSTA HISTORIE: Honorata Witańska

Źródło: vivi24

Wideo

Materiał oryginalny: Kosztowne leczenie w Niemczech ostatnią szansą na życie dla Moniki Wawrzkiewicz z Połańca. Potrzeba prawie 200 tysięcy złotych - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
.
W dniu 28.02.2019 o 14:42, Rafał W napisał:

Panie Sołowow ma Pan ogromna fortune ale czy ma Pan tez  serce i gest . Wydaje mi sie ze  Monika i wielu jej podobnych  ciezko chorych  ludzi  moze chyba tylko  liczyc jak zawsze  na pomoc zwykłych szarych ludzi dobrego serca .

 


Gdyby miał pomoc wszystkim nie zostało by mu nic,a chyba nie poto pracował całe życie zeby teraz rozdawać pieniadze potrzebującym.Niejestem bogatym człowiekiem,ale staram sie zrozumieć  takiego pana S.Zycze zdrówka Monice i mam nadzieje ze uda sie uzbierac te pieniazki z pomoca tych najbogatszych czy bez.

R
Rafał W

Panie Sołowow ma Pan ogromna fortune ale czy ma Pan tez  serce i gest . Wydaje mi sie ze  Monika i wielu jej podobnych  ciezko chorych  ludzi  moze chyba tylko  liczyc jak zawsze  na pomoc zwykłych szarych ludzi dobrego serca .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3