2/6 Zamknij

"Polska dołączy do krajów, w których produkowane są szczepionki przeciw COVID-19" – ogłosił przed tygodniem rząd. W jakim stopniu preparat,

Grzegorz Gałasiński / archiwum "DŁ"

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

"Polska dołączy do krajów, w których produkowane są szczepionki przeciw COVID-19" – ogłosił przed tygodniem rząd. W jakim stopniu preparat, w którego wytwarzanie włączy się spółka Mabion spod Łodzi, faktycznie będzie z Polski? I skąd w naszym kraju wzięli się partnerzy amerykańskiej firmy Novavax, od której Unia Europejska chce kupić co najmniej 100 milionów dawek szczepionek?

O umowie w sprawie produkcji w Polsce szczepionki na koronawirusa jest głośno od zeszłego tygodnia.

„Jesteśmy jednym z najszybciej szczepiących krajów w Europie, a jedynym czynnikiem, który nas ogranicza, jest wciąż niewystarczająca liczba szczepionek od ich producentów” – stwierdził 3 marca premier Mateusz Morawiecki. – „Dlatego podjęliśmy starania, by uniezależnić się od zagranicznych dostawców i unijnych procedur, które okazały się mniej skuteczne, niż nasze polskie rozwiązania. Dzięki wsparciu finansowemu z Polskiego Funduszu Rozwoju polska firma Mabion zyska możliwość produkcji szczepionki przeciw COVID-19, opracowanej przez amerykańską firmę Novavax”.

Rządowy Polski Fundusz Rozwoju (PFR) ma przekazać spółce z siedzibą w Konstantynowie Łódzkim 40 milionów zł – na zwiększenie mocy produkcyjnych – właśnie pod kątem współpracy z Amerykanami (30 mln zł w postaci oprocentowanej trzyletniej pożyczki lub emisji obligacji, z kolei za kwotę do 10 mln zł PFR planuje objąć akcje spółki).

Szczepionka z białka owadzich komórek

Także 3 marca swój komunikat wydała spółka Mabion. Zgodnie z nim, umowa z Amerykanami obejmuje produkcję w Konstantynowie serii technicznej (czyli próbnej) tzw. substancji czynnej do „kandydata na szczepionkę” firmy Novavax – co jest pierwszym krokiem w kierunku potencjalnej umowy produkcyjnej.

Dlaczego formalnie mowa o „kandydacie”? Amerykanie 3 lutego złożyli wniosek rejestracyjny do Europejskiej Agencji Leków o dopuszczenie nowego preparatu na rynek unijny – co prawdopodobnie potrwa jeszcze kilka tygodni.

Wcześniej, bo już w grudniu 2020 r., Unia Europejska informowała o zakończeniu wstępnych rozmów z firmą Novavax oraz o planowanej umowie, która miała umożliwić wszystkim państwom członkowskim zakup od Amerykanów 100 milionów dawek i opcję domówienia kolejnej takiej transzy.

Czym jest substancja czynna w szczepionce Amerykanów? W dniu, gdy składali oni swój wniosek do Europejskiej Agencji Leków, wyjaśnił to Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny. Innowacyjność produktu firmy Novavax ma polegać na wytwarzaniu białka do tej szczepionki w komórkach owadzich – a nie w komórkach drożdży.

„Komórki owadzie są tutaj małymi fabrykami, które produkują rekombinowane białko koronawirusa. Dzięki temu firma Novavax może wyprodukować szczepionkę szybciej w porównaniu do szczepionek konwencjonalnych” – tłumaczyli w komunikacie eksperci rządowego Instytutu.

Według tego komunikatu, 28 stycznia Amerykanie przedstawili wyniki badania skuteczności nowej szczepionki, prowadzone w Wielkiej Brytanii. Wyniosła ona ok. 90 proc., ponadto nowy preparat sprawdza się w walce z tzw. nowymi odmianami koronawirusa – w tym południowoafrykańskim.

>>> Czytaj dalej przy kolejnej ilustracji >>> Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy