Londyn: Brytyjczycy przerwali urlopy, by zdążyć wrócić z Portugalii przed kwarantanną na Wyspoach

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
AP/Associated Press/East News
Zapowiedź wprowadzenia kwarantanny po powrocie z Portugalii zmusiła dziesiątki tysięcy Brytyjczyków do szybkiego powrotu do kraju. Nie wszystkim udało powrócić przed godziną "zero". Powodem wprowadzenia kwarantanny był wzrost zakażeń indyjskim wariantem koronawirusa.

Kilkadziesiąt tysięcy Brytyjczyków spędzających wakacje w Portugalii w pośpiechu wyjeżdżało z tego kraju, by zdążyć przed godziną „zero” na Wyspach Brytyjskich.

Nowe zasady weszły w życie we wtorkowy poranek, stąd pośpiech, a niekiedy panika wczasowiczów. Nie wszyscy zdążyli załapać się na loty powrotne do Wielkiej Brytanii. Brytyjski rząd nałożył kwarantannę na wszystkie osoby wracające z Portugalii z powodu obaw związanych z niebezpiecznym wariantem koronawirusa.

Wielka Brytania umieściła Portugalię, jedno z najpopularniejszych miejsc docelowych dla brytyjskich turystów, oraz 12 innych krajów z niską liczbą przypadków koronawirusa na „zielonej liście”. Dzięki temu odwiedzający te miejsca Brytyjczycy unikali kwarantanny po powrocie do kraju.

Brytyjczycy zmęczeni czteromiesięczną blokadą właśnie zaczęli napływać do Portugalii, bo większość pozostałych miejsc z zielonych list albo nie przyjmowała turystów, albo nie była już ulubionymi miejscami docelowymi.

Obecna decyzja o przywróceniu ograniczeń została mocno skrytykowana przez brytyjskich operatorów turystycznych i polityków opozycji. Rząd bronił swojego posunięcia jako wymogu bezpieczeństwa zdrowotnego, aby pomóc Wielkiej Brytanii w walce z nowym wariantem koronawirusa, który po raz pierwszy wykryto w Indiach. Ten szczep jest znany obecnie jako wariant Delta.

Zmiana zasad podróżowania z Wielkiej Brytanii do Portugalii skłoniła tysiące brytyjskich turystów do dodatkowych opłat za przebukowanie lotów powrotnych. British Airways i inne linie lotnicze zwiększyły liczbę lotów, aby pomóc Brytyjczykom jak najszybciej powrócić do kraju.

Jak piszą gazety na Wyspach, brytyjscy turyści już w niedzielę rano tłumnie ruszyli na lotnisko w Faro. To główny węzeł turystyczny w południowym regionie Algarve w Portugalii, a kolejki rozciągały się daleko poza terminalem.

Najnowsza decyzja dotycząca kwarantanny zapadła niecały tydzień po tym, jak tysiące angielskich kibiców piłki nożnej odwiedziło Porto w północnej Portugalii, aby obejrzeć finał Ligi Mistrzów, bez żadnych ograniczeń.

Liczba nowych zakażeń koronawirusem w Wielkiej Brytanii pozostaje ogólnie niska, a pracownicy służby zdrowia robią wszystko, by powstrzymać groźbę gwałtownych wzrostów wariantu Delta. W porównaniu ze średnią sprzed dwóch tygodni odnotowano o 89 procent więcej nowych przypadków, a liczba zgonów wzrosła o 49 procent.

Dr Charles Chiu, wirusolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, mówi, że szybki wzrost zakażeń wariantem znanym jako Delta, który został po raz pierwszy zidentyfikowany w Indiach, pokazuje, jak nieprzewidywalny jest koronawirus.

- Nie zazdroszczę urzędnikom zdrowia publicznego, którzy muszą podejmować te decyzje, ponieważ tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jak groźny jest to wariant – powiedział gazecie "The New York Times".

Dr Chiu dodaje, że kluczowym pytaniem, przed którym stoją obecnie naukowcy w sprawie wariantu Delta, jest to, jakie zagrożenie stanowi on dla osób nieszczepionych lub zaszczepionych tylko częściowo.

Jest to szczególnie istotne w Wielkiej Brytanii, gdzie urzędnicy służby zdrowia wcześnie zdecydowali zaszczepić jak największą liczbę osób, podając tylko pierwszą dawkę szczepionki. Około 60 procent Brytyjczyków otrzymało przynajmniej jedną dawkę, ale tylko 40 procent jest w pełni zaszczepionych.

- Niestety jest to sytuacja, w której martwisz się groźbą wybuchu nowej fali pandemii - uważa dr Chiu.

W miarę rozprzestrzeniania się wariantu Delta w Europie i pojawiania się nowych wariantów dr Chiu przypuszcza, że należy spodziewać się nowych ograniczenia i blokad, ponieważ organy zdrowia publicznego starają się jak najszybciej reagować na pojawiające się zagrożenia.

- Ta sytuacja najlepiej pokazuje jak wielkie znaczenie ma zaszczepienie jak największej liczby osób przeciwko koronawirusowi i to na całym świecie – powiedział.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Londyn: Brytyjczycy przerwali urlopy, by zdążyć wrócić z Portugalii przed kwarantanną na Wyspoach - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie